• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Zbrodnia w Iguala

Środa, 15 października 2014 (14:28)

26 września ok. 80 studentów z Instytutu Normal Rural Raúl Isidro Burgos w Ayotzinapa (Iguala, Guerrero) ruszyło w podróż w celu zbierania funduszy na stypendia szkolne dla biednych uczniów, aby mogli uczęszczać do szkoły. Kiedy autobusy chciały wyjechać z miasteczka Iguala, policjanci przy użyciu ostrej amunicji postanowili zatrzymać konwój. Nie wiadomo, co konkretnie było bezpośrednią przyczyną tragicznych wydarzeń, czy był to napad rabunkowy, czy pokazanie siły, a może walka gangów o wpływy, którym na drodze nieoczekiwanie stanęli studenci, jedno jest pewne, w wyniku zajść policjanci zamordowali sześć osób, zranili 20 i uprowadzili ok. 57 studentów. Prezydent kraju Enrique Peña Nieto określił to wydarzenie mianem „barbarzyńskiej akcji”.

W następnych dniach w okolicach miasteczka Iguala odnaleziono masowe groby niezidentyfikowanych ludzi. Doliczono się niemal 30 zamordowanych. Były częściowo spalone. Przez pewien czas utrzymywano, że stosy odnalezionych ciał należą do uprowadzonych studentów. W tej chwili wykluczono tę ewentualność, ale kto wie, jakie doniesienia dotrą do nas jutro, ponieważ badania i śledztwo cały czas trwają i są odnajdywane kolejne groby.

Niezależnie od tego, kim są zamordowani i spaleni ludzie, nie zmienia to faktu, że po pierwsze, brutalność i przemoc już dawno wzięły górę w Meksyku, po drugie w zbrodniach biorą udział ci, którzy ex definitione mają zapewniać pokój i bezpieczeństwo. Urzędnicy państwowi.

Biskupi z prowincji Acapulco (Tlapa, Ciudad Altamirano, Chilpancingo – Chilapa i Acapulco) byli zszokowani po tragicznych wydarzeniach w Iguala. Odkrycie masowych grobów w pobliżu miasta dodatkowo poraziło lokalny Kościół. Szok jest tym większy, ponieważ współudział w bandyckiej zbrodni, oprócz gangsterów, mieli współpracujący z nimi policjanci. Morderstwo niewinnych studentów wyprowadziło na ulice miast setki protestujących, którzy mają dość okrutnych zbrodni w swej ojczyźnie, zbrodni, dodam, których sprawcy pozostają bezkarni.

Biskupi przeciw przemocy

„Jesteśmy pasterzami, którzy troszczą się o lud. Sprzeciwiamy się i odrzucamy każdą formę przemocy. Jesteśmy zdumieni i zatroskani wydarzeniami z udziałem policji w ostatnich dniach. W nawiązaniu do nich pragniemy wyrazić swój smutek z powodu mordów na zaginionych uczniach i potępić współudział w tej zbrodni policji”.

Ponadto biskupi napisali, że poczuwają się do współodpowiedzialności za budowę kraju i poszukiwanie drogi do eliminowania przemocy, gwałtu i braku bezpieczeństwa. Zaapelowali także do władz i urzędników państwowych o natychmiastowe wyjaśnienie tej tragedii, ponieważ tylko „prawda jest drogą do sprawiedliwości i pojednania”.

Myślę, że skala zbrodni i jej cel mogą szokować. To już nie jest wojna gangów i walka o wpływy w brudnym biznesie narkotykowym, ale jakieś masowe szaleństwo zabijania i przemocy, które ogarnęło Meksyk, szatańska gra, której celem jest zabijanie niewinnych ludzi, niszczenie przyszłości tego zagubionego państwa i zanurzanie go w mrokach zła.

12 października ks. bp Sigifredo Noriega Barceló Zacatecas podczas Mszy św. powiedział, że problemem, który rozkłada państwo, jest „bezkarność” przestępców. – Meksykanie czekają na sprawiedliwość – mówił.

„Bezkarność oznacza, że współżycie nie posiada pryncypiów sprawiedliwości. To podkopuje stosunki społeczne, ludzie przez to cierpią nie tylko fizycznie czy materialnie, ale panująca sytuacja zabija ich nadzieję”.

Z kolei ks. abp Carlos Garfias Merlos z Acapulco powiedział, że chce „wyrazić swój osobisty ból, ale i smutek całego Kościoła katolickiego w związku z tragedią z Iguala. Powinniśmy nasz ból przekuć teraz w solidarność z tymi, którzy cierpią, i przejąć odpowiedzialność, aby ta zbrodnia nigdy więcej się nie powtórzyła”.

W swoim liście do rodziców zamordowanych studentów arcybiskup Acapulco napisał, że tragedia z Iguala, z zamordowanymi i porwanymi ofiarami, wskazuje na poważny kryzys państwa, polityki, jaka jest prowadzona w Meksyku i w całym zapalnym regionie. Według niego, wzrasta nieufność obywateli wobec instytucji państwowych. Na koniec zażądał natychmiastowego wyjaśnienia sprawy.

Na łamach „Naszego Dziennika” pisałem o przestępczym kraju Azteków (zob. TUTAJ). Stopień bezkarności bandytów występuje tu na niespotykaną skalę. Jednak torturowanie i grzebanie półżywych jeńców, niezależnie od tego, kim by byli, czy to konkurencyjnym gangiem, czy uprowadzonymi studentami, przelało czarę goryczy. Meksykanie powiedzieli: dość.

W ciągu ostatnich sześciu lat przemoc w Meksyku bardzo wzrosła. W tym czasie uprowadzono 42,3 tys. osób, a 16 tys. zostało zamordowanych, przy czym, jak wskazują badania Biura ds. Planowania Strategii Ochrony Praw Człowieka, do roku 2013 ofiar zaginięć było 27,5 tys., zaś w roku następnym liczba ta wzrosła o 14,8 tys. przypadków. Dla porównania, w marcu 2012 roku w 85 krajach na całym świecie liczba zaginionych wyniosła 42 759. Młodzi ludzie z Iguala są tragiczną częścią tej prawdy o Meksyku, kraju, który jako pierwszy został wybrany na wizytę apostolską przez św. Jana Pawła II, kraju przez niego tak ukochanym.

Dr Tomasz M. Korczyński