Obraz prowizorki
Wtorek, 14 października 2014 (22:07)PKP Intercity przetestowały cztery pociągi typu Pendolino. Nie odebrały jednak żadnego, gdyż składy uznano za nie w pełni sprawne. PKP Intercity chcą, by 20 składów, kosztujących 400 mln euro, nie miało żadnych wad, nawet drobnych typu niesprawne światła lub radio.
– Za 60 dni, czyli 14 grudnia br., ma się pojawić nowy rozkład jazdy. Tymczasem nie mamy zaawansowanego procesu jazd testowych tego taboru, gdyż zgodnie z harmonogramem pierwotnym one najpóźniej miały się rozpocząć w lipcu bieżącego roku: najpierw bez udziału pasażerów, później łącznie z przejazdami pasażerów na trasach dedykowanych do tego taboru. Jak widać, mamy kilka miesięcy straty czasu i jeśli do tego dodamy, jak wynika z informacji spółki PKP Intercity, brak jeszcze potwierdzenia tychże odbiorów, to to tylko i wyłącznie składa się na obraz prowizorki, która jest związana z uruchomieniem tego projektu taborowego od grudnia – zauważa Jerzy Polaczek, poseł PiS, członek Komisji Infrastruktury.
Już wiadomo, że Intercity przyspieszają testowanie składów. Dotychczas spółka sprawdzała dwa pociągi podczas weekendu, czyli w sumie przetestowała cztery. Od przyszłego tygodnia będzie sprawdzać dwa składy w dni robocze i dwa w weekendy, więc do końca października przetestowanych będzie w sumie dziewięć.
– A przypominam, iż mamy nierostrzygnięty przetarg na sprzątanie tego taboru, a także ledwo co przeprowadzony przetarg na uszycie strojów służbowych dla pracowników PKP Intercity, składających się na obsługę pociągu na tych trasach. Mogę to zamknąć w stwierdzeniu: prowizorka i narastający w mojej ocenie bałagan, który wytworzy się tym bardziej w grudniu bieżącego roku. Nikt nie życzy źle polskiemu przewoźnikowi, jakim jest PKP Intercity, ale obiektywnie, mimo że ma w tym roku największą w historii dotację do przewozów międzywojewódzkich (czyli 490 mln zł), to prognoza przewozów pasażerów na koniec bieżącego roku jest przez ekspertów oceniana jako 50 procent niższa niż jeszcze cztery lata temu. To jest wniosek dramatyczny, jeśli chodzi o najbliższe miesiące i najbliższy rok dla tej spółki – konkluduje Jerzy Polaczek.
Z najnowszego raportu BCC na temat wykorzystania środków europejskich wynika, że polska kolej straci do 5 miliardów złotych środków z UE. Po siedmiu latach wydatki wyniosły 6,2 miliarda złotych, co stanowi 32 proc. dostępnych pieniędzy z UE dla kolei w Polsce. Poważnie zagraża nam utrata części z przyznanych przez Unię Europejską na ten cel środków. To powoduje, że kwotowo jest to najbardziej zagrożony obszar wykorzystania pieniędzy unijnych. Są przygotowane projekty rewitalizacji infrastruktury kolejowej, a także uzupełniające projekty taborowe. Brak jest jednak nadkontraktacji, a czasu do końca perspektywy finansowej jest coraz mniej.
Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz