Czeka nas kolejna prywatyzacja?
Poniedziałek, 13 października 2014 (17:33)Ministerstwo Skarbu Państwa podjęło trzecią próbę prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej. Plantatorzy zawiązali wstępne porozumienie z resortem w sprawie koncepcji działania.
Udział KSC w krajowym rynku wynosi prawie 40 proc., co czyni ją największym w Polsce i siódmym co do wielkości producentem cukru w Europie. Ze względu na spadek cen cukru spółka znalazła się w trudnej sytuacji finansowej, dlatego pojawiła się potrzeba prywatyzacji przedsiębiorstwa.
– Trzecia próba prywatyzacji KSC jest podejmowana w chwili, gdy spółka jest w trudnej sytuacji finansowej. Obecnie cukier jest sprzedawany w granicach 1,70 za kilogram, a więc poniżej kosztów produkcji, co niestety powoduje, że spółka nie tyle nie osiąga zysków, co wręcz przynosi straty. Zdaniem zarządu, inwestycje poczynione przez KSC są wielkim biznesem, jednak ja określiłbym je za ministrem Sienkiewiczem jako „kamieni kupa”. Na szczęście sytuacja spółki nie jest tak tragiczna, żeby miała upaść – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Stanisław Lubaś, przewodniczący Sekcji Krajowej Przemysłu Cukrowniczego NSZZ „Solidarność”.
Dla pracowników i plantatorów zasadniczą rzeczą jest cena akcji spółki. – Od dawna mówimy już o tym, że jeśli Skarb Państwa chce sprzedać akcje KSC, powinien je wycenić poniżej 1 zł, ponieważ od kosztów trzeba odjąć wypracowaną przez nas dywidendę – zwraca uwagę przewodniczący.
Stanisław Lubaś jest pewien, że pojawi się grupa potężnych koncernów czy podstawionych osób, które będą próbowały przejąć spółkę. – Minister skarbu obiecuje, że nie sprzeda im akcji KSC, co stanowi poniekąd zabezpieczenie dla nas. Pytanie tylko, na ile szczere są jego zapewnienia – dodaje.
Magdalena Pachorek