• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Zaskakująca porażka

Niedziela, 12 października 2014 (10:58)

Niemieckie, portugalskie, hiszpańskie i skandynawskie media z lekkim niedowierzaniem relacjonują mecz Polska – Niemcy w eliminacjach piłkarskich Mistrzostw Europy. Biało-Czerwoni pokazali, jak pokonać utytułowanych rywali.

Zwycięstwo Polski nad Niemcami jest jedną z głównych informacji niemieckich niedzielnych dzienników.

Zdaniem tamtejszych komentatorów, jedenastka Joachima Loewa miała przewagę, ale na Stadionie Narodowym raziła nieskutecznością.

„Polski napastnik Lewandowski: perfekcyjny atak” – taki tytuł nosi relacja „Spiegla” z wczorajszego meczu, w której niemiecki korespondent podkreśla, że to kolejny piłkarz światowej klasy z Polski. Spiegel wychwala sportowy kunszt Lewandowskiego, który – jak podkreśla gazeta – ma wszystkie zalety, jakie powinien mieć napastnik. „Niewielu piłkarzy ucieleśnia ideał nowoczesnego napastnika, ale takim kimś jest Lewandowski” – pisze Spiegel, dodając, że przegrana to cios dla mistrzów świata, jednakże „Niemcy lekkomyślnie nie wykorzystali wielu podbramkowych okazji”.

 „Polska dodaje sobie otuchy: »Mamy też piłkarzy światowej klasy«" – pod takim tytułem portal sportowy sportal.de opisywał nastroje przed meczem, przypominając, że polscy piłkarze byli na ostatnim mundialu obecni na stadionach tylko jako kibice. „Teraz Polska chce historycznego zwycięstwa z mistrzem świata, Niemcami” – ironizował portal. Jak się okazało, Polacy zaskoczyli nie tylko niemiecką reprezentację, ale i niemieckie media.

„Die Welt” ocenił, że druga bramka zdobyta przez Polaków rozstrzygnęła spotkanie. „W pierwszej połowie Niemcy mocno naciskali, ale polskie kontry były niebezpieczne” – podkreślono.

W podobnym tonie wczorajszy mecz komentuje portugalska telewizja A Bola TV: „Niemcy znowu nie mieli szczęścia w spotkaniu rozgrywanym w stolicy Polski. Zmarnowali wiele doskonałych okazji do strzelenia bramki. Najbliższy trafienia był Lukas Podolski, ale jego strzał zatrzymał się na poprzeczce”.

W ocenie dziennikarzy, kluczem do sobotniego sukcesu Polaków było dobre zorganizowanie w defensywie i błyskawiczne wyprowadzanie kontrataków na bramkę Neuera, którego uznano za jednego z winowajców porażki mistrzów świata.

Na słabą postawę golkipera Niemiec zwraca uwagę również hiszpański dziennik „Marca”. Gazeta krytykuje bramkarza za lekkomyślne wyjście na przedpole przy strzale Arkadiusza Milika.

Tymczasem hiszpański „As” zauważa, że choć w niemieckim zespole zabrakło kilku czołowych zawodników, to prawdziwą piętą achillesową piłkarzy Loewa okazała się gra w obronie. „Zaledwie sześć akcji Polaków pod bramką Niemców zakończyło się dwoma zdobytymi golami” – odnotowała madrycka gazeta.

Także skandynawskie media odnotowały zwycięstwo Biało-Czerwonych nad Niemcami, pisząc, że był to „historyczny i sensacyjny triumf" oraz „spektakularne upokorzenie mistrzów świata”.

„Od 1933 roku Polska nie była w stanie wygrać z reprezentacją Niemiec. Po raz pierwszy dokonała tego 11 października w Warszawie, gdzie przy ryku 60 tysięcy widzów dziko walczący zespół pokonał aktualnych mistrzów świata” – skomentował tuż po ostatnim gwizdku sędziego na Stadionie Narodowym szwedzki dziennik „Aftonbladet”.

Również w Danii głośno jest o wydarzeniach w Warszawie. Gazeta „Ekstrabladet” przyznała, że porażka Niemiec jest szokująca, lecz „polscy piłkarze byli w tym spotkaniu jak z innego świata”.

MM, PAP