• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Federica Mogherini na przesłuchaniu

Środa, 8 października 2014 (10:41)

W Parlamencie Europejskim odbyło się przesłuchanie Federiki Mogherini, która na stanowisku szefa unijnej dyplomacji zastąpi Catherine Ashton. Europosłowie przepytywali też Fransa Timmermansa, desygnowanego na pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, odpowiedzialnego za lepszą regulację, rządy prawa i Kartę Praw Podstawowych.

W ocenie Anny Fotygi, przewodniczącej Podkomisji ds. Bezpieczeństwa i Obrony (SEDE), Mogherini w swoim wystąpieniu bardzo ogólnie nakreśliła swoje priorytety i podobnie jak inni desygnowani komisarze – unikała precyzyjnych deklaracji.

Zdaniem europoseł PiS, spośród planowanych działań w sposób wystarczający przedstawiła jedynie plan wizyt w 28 stolicach i spotkania z przedstawicielami władzy oraz organizacji społecznych.

– To sposób na zjednanie kręgów opiniotwórczych do priorytetów polityki zagranicznej i bezpieczeństwa UE. Niestety, same priorytety podczas wysłuchania były prezentowane bardzo ogólnie. Federica Mogherini nie odpowiedziała na konkretne i ważne pytania posłów odnośnie do wyzwań oraz zagrożeń na Wschodzie – uważa Anna Fotyga.

Według przewodniczącej SEDE wobec powyższego stosunek Federiki Mogherini do bezpieczeństwa i obrony, ale przede wszystkim do relacji z Federacją Rosyjską, należy oceniać poprzez jej wcześniejsze działania i prezentowane poglądy. – Przywołam dwa najbardziej dobitne – wizytę w Moskwie w czasie trwającej agresji na Ukrainę oraz powszechnej izolacji Kremla oraz nazwanie zestrzelenia malezyjskiego samolotu  MH17 „nieszczęśliwym wypadkiem” – ocenia Anna Fotyga. Jej zdaniem, obecne poglądy wyrażane przez Mogherini brzmią wprawdzie poprawnie, ale widać w nich brak determinacji co do przeciwstawienia się zagrożeniom we wschodnim sąsiedztwie UE.

Na bakier z bezpieczeństwem

Podczas prezentacji przyszła szefowa unijnej dyplomacji, w odniesieniu do współpracy transatlantyckiej, głównie ze Stanami Zjednoczonymi, zupełnie pominęła dziedzinę bezpieczeństwa, wymieniając np. takie obszary jak polityka klimatyczna, walka z ebolą czy pomoc humanitarna, co w ocenie europosłanki PiS nie brzmi najkorzystniej. Anna Fotyga, która jest zwolenniczką ścisłej współpracy w ramach NATO, pytała Federikę Mogherini m.in. o jej plany dotyczące działań w dziedzinie obronnej i bezpieczeństwa UE.

– Odpowiedź Federiki Mogherini była ogólnikowa. Pod koniec przesłuchania dała jednak do zrozumienia, że plany polityczne i instytucjonalne pogłębienia integracji w ramach WPBiO są konkretne – i jak przewidywałam – daleko idące. W świetle ostatnich stwierdzeń ważnych polityków dużych państw członkowskich (np. w Niemczech) o niemożliwości sprostania zobowiązaniom sojuszniczym, wszelkie plany w tej dziedzinie powinny być znane przed powołaniem Federiki Mogherini na stanowisko wysokiego przedstawiciela i wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej – uważa Anna Fotyga.

KE powinna liczyć się z głosem obywateli

 W ogniu pytań europosłów stanął także Frans Timmermans desygnowany na pierwszego wiceprzewodniczącego KE, który ma odpowiadać za lepszą regulację, rządy prawa i Kartę Praw Podstawowych. O środki, jakich zamierza użyć nowy komisarz w celu powstrzymania nadprodukcji prawa przez KE, pytał Kazimierz Michał Ujazdowski. – Czy może pan zadeklarować, że w przypadku silnego sprzeciwu parlamentów narodowych będzie się pan opowiadał za wycofaniem projektu aktu ustawodawczego? – dopytywał europoseł PiS. Na co Timmermans odpowiedział, że potrzebna jest zmiana kultury powstawania propozycji ustawodawczych w strukturach Komisji. Jego zdaniem, będzie to miało pozytywny wpływ na życie obywateli. Europoseł Ujazdowski pytał także o odrzucenie przez KE europejskiej inicjatywy ustawodawczej „One of Us”, które „zamieniło w fikcję instytucję, która miała budować zaufanie obywateli do UE”.

 – Czy może pan zadeklarować, że podobne praktyki nie powtórzą się w przyszłości? – interesował się Kazimierz Michał Ujazdowski. Zdaniem Fransa Timmermansa, KE prawidłowo zareagowała na tę inicjatywę, co nie znaczy, że na ten temat nie powinna być prowadzona debata polityczna z inicjatorami tej akcji, przy udziale PE. Jednak odpowiedź przyszłego komisarza nie do końca usatysfakcjonowała europosła PiS.

–  Broniąc decyzji poprzedniej Komisji, Timmermans wyraził pogląd, że inicjatywy obywatelskie nie powinny być całkowicie odrzucane. W jego opinii, nawet jeśli Komisja nie podziela poglądów obywateli, powinna umożliwić debatę nad postawionymi kwestiami w instytucjach europejskich. Będziemy trzymać za słowo pana Timmermansa. Nie możemy pozwolić na zmarnowanie potencjału „One of Us”- zapowiada Ujazdowski.

Jednocześnie przypomina, że pod inicjatywą opowiadającą się za podjęciem przez KE działań prawnych zakazujących finansowania aborcji i eksperymentów na embrionach podpisały się blisko dwa miliony obywateli UE.                                                  

Mariusz Kamieniecki