• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Układ w Gdańsku

Wtorek, 18 września 2012 (06:09)

Prawo i Sprawiedliwość chce, aby NIK przeprowadziła kompleksową kontrolę w Porcie Lotniczym w Gdańsku w związku z podejrzeniami w sprawie licznych nieprawidłowości, do jakich mogło dochodzić w tej spółce. Apeluje też o zwolnienie szefa portu lotniczego.


Posłowie PiS wystosowali także pismo do ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, aby zwrócił się do Krajowej Rady Sądownictwa o uruchomienie postępowania dyscyplinarnego wobec prezesa gdańskiego sądu okręgowego Ryszarda Milewskiego.

Wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej dotyczącej Amber Gold wciąż pozostaje zasadny - podtrzymują posłowie opozycji. Jak wskazują, coraz to nowe informacje dotyczące działalności Portu Lotniczego w Gdańsku, funkcjonowania na nim należących do Amber Gold linii lotniczych OLT Express wskazują, że w Gdańsku może istnieć sitwa (znajdująca się obecnie pod parasolem ochronnym), którą łączy współpraca z ludźmi związanymi z rządzącą PO.

W Sejmie znajdują się obecnie dwa wnioski o powołanie komisji, autorstwa PiS i Solidarnej Polski. Oba marszałek Ewa Kopacz odesłała do zbadania przez prawników. Przewodniczący klubu PiS Mariusz Błaszczak poinformował o wniosku do NIK o przeprowadzenie kompleksowej kontroli w gdańskim porcie lotniczym. Uzasadniał to m.in. informacjami podawanymi przez media o możliwych nieprawidłowościach na gdańskim lotnisku, m.in. zatrudnieniu syna premiera Donalda Tuska bez konkursu, czy też doniesieniami, iż pracownicy linii OLT Express nie mieli kart identyfikacyjnych uprawniających ich do przekroczenia zastrzeżonych stref na lotniskach.

Błaszczak zaznaczył, że udziałowców tej państwowo-samorządowej spółki i prezesa portu lotniczego "łączą związki z ludźmi tworzącymi PO". - Co łączy dyrektora lotniska, marszałka sejmiku, prezydenta Gdańska? Związki z ludźmi, którzy tworzą Platformę Obywatelską. To jest ta część wspólna. W związku z tym jako przewodniczący Komisji do spraw Kontroli Państwowej złożę dziś wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o dokonanie kompleksowej kontroli Portu Lotniczego w Gdańsku. To trzeba wyjaśnić, bo urąga sprawiedliwości to, co się dzieje w tym miejscu - zapowiedział Błaszczak.

PiS chce również odwołania "w trybie natychmiastowym" prezesa portu Tomasza Kloskowskiego. Marcin Mastalerek (PiS) ocenił, że ten już wcześniej zadbał o to, by nie zostać odwołanym.

- Bo jak można tłumaczyć to, że w państwowo-samorządowej spółce Port Lotniczy w Gdańsku pan Tomasz Kloskowski bez jakiegokolwiek konkursu zatrudnił syna premiera Donalda Tuska, czyli Michała Tuska, a później pośredniczył w załatwieniu współpracy Michałowi Tuskowi z firmą OLT Express? To była dla szefa Portu Lotniczego w Gdańsku Tomasza Kloskowskiego swoista polisa ubezpieczeniowa i przecież wielokrotnie wypowiadał się, że pan Michał Tusk nie zostanie wyrzucony z pracy, pomimo tego, że Stowarzyszenie Stop Korupcji złożyło doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - powiedział Mastalerek.

Jak ocenił, "każdy inny pracownik, który nie byłby synem premiera Tuska, zostałby dyscyplinarnie wyrzucony za takie postępowanie w pracy, jednak Michałowi Tuskowi włos z głowy nie spadł, a czuwał nad tym dyrektor lotniska Tomasz Kloskowski". Syn premiera, podejmując pracę dla kontrolowanych przez Amber Gold linii OLT Express, pracował jednocześnie dla gdańskiego lotniska, którego OLT było kontrahentem. PiS chce także podjęcia przez ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina dalej idących działań wobec prezesa gdańskiego sądu okręgowego Ryszarda Milewskiego niż tylko pozbawienie go stanowiska.

- Wnioskujemy do ministra Gowina, aby zwrócił się do rzecznika dyscyplinarnego przy Krajowej Radzie Sądownictwa, by ta wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego Milewskiego, i to postępowanie może zakończyć się nawet złożeniem urzędu przez pana sędziego Milewskiego. Uważamy, że odwołanie z funkcji prezesa sądu jest niewystarczającą karą za postępowanie, którego dopuścił się sędzia Milewski - dodał Mastalerek.

Apel o powołanie komisji śledczej ponowił wczoraj także lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Odnosząc się do wczorajszej dymisji odpowiedzialnego za sądownictwo wiceministra sprawiedliwości Grzegorza Wałejki, ocenił, że jest to pierwsza dymisja związana z aferą Amber Gold. Oficjalny komunikat głosi: "odejście wiceministra uzgodniono już w czerwcu". Dzisiaj natomiast Krajowa Rada Prokuratury zajmie się wnioskiem prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o zgodę na odwołanie prokurator rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz Marzanny Majstrowicz. Decyzje prokurator, które zapadały w poprzednich latach wobec Amber Gold, m.in. odmówienie wszczęcia śledztwa, prokurator generalny określił jako "nietrafne merytorycznie".

Artur Kowalski