Warszawskim szlakiem NSZ
Wtorek, 18 września 2012 (06:05)To historia arcyciekawa, choć często zupełnie nieznana. Szczególnie jeśli chodzi o udział żołnierzy NSZ w Powstaniu Warszawskim i ich aktywność w czasie konspiracji.
Ponad 40 osób przeszło ulicami Warszawy w IV Rajdzie Pieszym Szlakiem NSZ. Inicjatywa ma na celu przybliżenie historii Narodowych Sił Zbrojnych, Związku Jaszczurczego, Narodowej Organizacji Wojskowej i Hufców Polskich w stolicy.
Rajd, który koordynuje Przemysław Czyżewski, wyruszył ze skrzyżowania ul. Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej, z bezpośredniego sąsiedztwa PASTY.
Uczestnicy przeszli kilkanaście kilometrów, odwiedzając okolice związane z działalnością Narodowych Sił Zbrojnych i Związku Jaszczurczego, miejsca pamięci związane z walkami w Powstaniu Warszawskim i okupacyjną konspiracją w Śródmieściu, na Starówce, Powiślu i Ochocie. Byli między innymi w miejscu istniejącego kiedyś Pasażu Simonsa - gdzie prawdopodobnie zginęli związani z pismem "Sztuka i Naród" poeci: Zdzisław Leon Stroiński "Chmura" i Tadeusz Gajcy "Topór", a także przy Banku Polskim czy Domu Kolejowym na Ochocie - miejscach walk żołnierzy Batalionu Chrobry II.
Doskonała organizacja
Podczas prezentacji został przypomniany wywiadowczy charakter działalności Związku Jaszczurczego. Był on aktywny zwłaszcza w zakresie wywiadu wojskowego, komunikacyjnego i przemysłowego. Szczególną rolę odegrał Wydział "Zachód" w Oddziale II KG ZJ, którym kierował por. Stanisław Jeute ps. "Cezary", "Wilk". Do jego najważniejszych osiągnięć zalicza się m.in. ustalenie daty ataku Afrika Korps na Aleksandrię, zlokalizowanie pancernika "Tirpitz" w jednym z fiordów norweskich, a także odkrycie tajnego ośrodka zajmującego się badaniami nad pociskami rakietowymi w Penemunde.
- Pomoc w lokalizacji pancernika "Tirpitz" wywołała dyskusję wśród działaczy konspiracji narodowej związanej ze strategią działań wobec Związku Sowieckiego oraz Niemiec - podkreślał Przemysław Czyżewski. Wielu wojskowych związanych z NSZ podzielało opinię, że pomoc w zatopieniu okrętu niszczącego aliancką pomoc dla Sowietów niepotrzebnie wzmacniało państwo Stalina.
- Strategia NSZ polegała na budowie kadr wojskowych gotowych na realizację planu "Z", a więc zajęcia Prus Wschodnich i ziem na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej przy obserwowaniu, jak Niemcy i ZSRS wykrwawiają się we wspólnej walce - podkreślali prowadzący.
Tłumaczyli, na czym polegała różnica między koncepcjami realizowanymi przez dowódców Armii Krajowej, a wcześniej ZWZ. Wynikała ona nie tylko z opcji politycznych, ale także strategii, która tak mocno ujawniła się pod koniec wojny, gdy współpracujące z Sowietami oddziały AK były po akcji "Burza" wyłapywane i likwidowane. W strategii NSZ po bitwie pod Stalingradem konspiracja komunistyczna oraz Sowieci byli "wrogiem nr 1". Podobna różnica zarysowała się przy negatywnej ocenie rozkazu o wybuchu Powstania Warszawskiego. Mimo to oddziały NSZ wzięły w nim udział jako formacje doskonale zorganizowane, wyszkolone i uzbrojone, broniące swoich redut do końca walk powstańczych. Budowie kadr i siły organizacyjnej służyło powołanie do życia konspiracyjnej Szkoły Podchorążych Piechoty, której siedziba mieściła się przy pl. Krasińskich, organizowanie podziemnych drukarni i wydawanie licznych wydawnictw, w tym m.in. słynnego podręcznika dowódcy plutonu.
- Książka była podstawowym materiałem szkoleniowym nie tylko w Szkole Podchorążych Piechoty NSZ, ale także wśród akowców. Co ciekawe, towarem pilnie poszukiwanym na czarnym rynku - mówił Czyżewski.
Uczestnicy Rajdu odwiedzili dwa miejsca, gdzie mieściły się tajne drukarnie: na Starówce oraz Powiślu. Na Ochocie natomiast dom, w którym mieszkał założyciel Związku Jaszczurczego i zastępca dowódcy Brygady Świętokrzyskiej NSZ Władysław "Jaxa" Marcinkowski, oraz miejsce, w którym mieszkali bracia Władysław i Ludwik Wekerowie. Ten pierwszy zasłynął jako szef Biura Fałszerstw KG NSZ. Perfekcyjna organizacja tej komórki doprowadziła do wydania na masową skalę dokumentów legalizacyjnych. Jego brat Ludwik prowadził działalność wywiadowczą. Po rozbiciu siatki, w której działał, został przez Niemców poddany ciężkim przesłuchaniom i torturom, a następnie zgilotynowany.
Rajd zakończyło spotkanie z kombatantami NSZ oraz prezentacja Grupy Rekonstrukcji Historycznych NSZ na terenie stacjonowania kompanii "Warszawianka" NSZ przy Domu Kolejowym u zbiegu Chmielnej i Żelaznej. - Nie spodziewaliśmy się nawet takiego zainteresowania. Dziś jest już niewielu naszych kolegów. Wielu nie możemy nawet zaprosić na jakąś uroczystość, bo na przybycie nie pozwala im już stan zdrowia - mówił Zbigniew Kuciewicz, prezes Związku Żołnierzy NSZ, który wraz z Wiktorem Natansonem w czasie powstania walczył w jednej z kluczowych powstańczych redut, która kontrolowała główną linię kolejową łączącą obie strony Warszawy.
Sobotni Rajd zorganizował Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych oraz Grupa Rekonstrukcji Historycznych NSZ przy współpracy z Urzędem do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
70 lat NSZ
W tym tygodniu w całym kraju odbywają się uroczystości i imprezy związane z 70-leciem powstania NSZ. Dzisiaj w południe przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie odbędą się państwowe obchody organizowane przez UdsKiOR. Natomiast w sobotę, 22 września, ulicami stolicy przejdzie Marsz Narodowych Sił Zbrojnych organizowany przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości.
Marsz wyruszy o godz. 16.00 spod gmachu IPN Przystanek Historia przy ul. Marszałkowskiej 21/25 i przejdzie pod pomnik Romana Dmowskiego na placu Na Rozdrożu. Wcześniej w gmachu PASTY odbędzie się konferencja, w której udział wezmą m.in. dr Bohdan Szucki, prezes honorowy Związku Żołnierzy NSZ, oraz jego koledzy - obecny prezes związku Zbigniew Kuciewicz, Jan Podhorski i Konstanty Kopf.
Maciej Walaszczyk