• Czwartek, 5 marca 2026

    imieniny: Adriana, Fryderyka, Oliwii

Oczy na dortmundzkie trio

Wtorek, 18 września 2012 (06:04)

Siedmiu polskich piłkarzy będzie miało szanse wystąpić w rozpoczynającej się dziś kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Z największą uwagą przypatrywać się będziemy oczywiście trzem asom Borussii Dortmund, czyli Jakubowi Błaszczykowskiemu, Robertowi Lewandowskiemu i Łukaszowi Piszczkowi, którzy zmierzą się z jednym z największych wyzwań w swych karierach.


W Lidze Mistrzów mistrza Polski nie ma. Niestety, ale zdążyliśmy się już do tego przyzwyczaić. Tym razem nie udało się Śląskowi Wrocław, poprzednio bram elity nie przeszły Wisła Kraków, Legia Warszawa, Lech Poznań, Polonia Warszawa...

Od lat pozostaje nam zatem przyglądać się rywalizacji innych i wyszukiwać pojedynczych naszych zawodników w barwach klubów europejskich. W rozpoczynającej się dziś edycji 2012/2013 Polaków można policzyć na palcach. Do tego dwóch ma tylko iluzoryczne szanse na grę. To bramkarze Łukasz Fabiański i Łukasz Załuska, rezerwowi w – odpowiednio – Arsenalu Londyn i Celtiku Glasgow.

Na boisku powinni za to pojawić się kolejny „Kanonier” Wojciech Szczęsny i obrońca Anderlechtu Bruksela Marcin Wasilewski. Szczęsny wciąż ma kredyt zaufania u Arsene´a Wengera, choć w ostatniej ligowej kolejce Premier League zagrał fatalnie. Angielska prasa nie zostawiła na nim suchej nitki, domagając się zmiany między słupkami, ale francuski trener pozostał niewzruszony.

– Gdybym dokonywał zmian po każdym błędzie, miałbym w kadrze trzech słabych bramkarzy. To pozycja, na której trzeba odczuwać zaufanie, by nie tracić pewności siebie – powiedział. Faktem jest jednak, że reprezentant Polski na kolejne wpadki nie może sobie pozwolić.

Z największą uwagą przyglądać się będziemy oczywiście występom Borussii. Filarami mistrza Niemiec są bowiem trzej zawodnicy wymienieni na wstępie, doskonali, decydujący o jego obliczu, rozpoznawalni, mający status gwiazd Bundesligi. Od początku obecnego sezonu szczególnie Błaszczykowski prezentuje doskonałą formę. Strzela mnóstwo bramek, asystuje, stanowi prawdziwy motor napędowy drużyny. Lewandowski rozgrywki rozpoczął słabiej, nie zdobywał goli, z których przecież jest rozliczany. Do tego obrywało mu się za wypowiedzi menedżerów, którzy raz za razem podawali informacje o rzekomym zainteresowaniu największych klubów Europy.

Oliwy do ognia dolewał zresztą również sam zainteresowany, choćby odmową przedłużenia kontraktu. W weekend jednak Lewandowski wreszcie się przełamał, gola zdobył też Błaszczykowski, a polskie trio (nie zapominamy o Piszczku, wręcz nieocenionym w ofensywie – a to przecież prawy obrońca) poprowadziło Borussię do efektownego zwycięstwa 3:0 nad Bayerem Leverkusen.

W Lidze Mistrzów dortmundczyków czekać będzie jednak zadanie o wiele trudniejsze. Trafili bowiem do „grupy śmierci” obok Realu Madryt, Manchesteru City i Ajaksu Amsterdam. Mistrza Hiszpanii, który pała żądzą udowodnienia swej dominacji na kontynencie, mistrza Anglii pompowanego przez płynące ze Wschodu petrodolary i znanego z doskonałej pracy z młodzieżą, zawsze groźnego mistrza Holandii.

– Przed losowaniem aż trudno było sobie wyobrazić tak niesamowitą grupę. Nie zamierzamy licytować się, kto jest większy, bogatszy i lepszy, ale chcemy być możliwie najgroźniejszym rywalem dla każdej z drużyn. Jedno jest pewne, czekają nas gigantyczne emocje – powiedział trener Borussii Juergen Klopp.

Przed rokiem, w debiucie w LM, jego podopieczni spisali się słabo (błyskawicznie odpadli). Teraz mają nadzieję udowodnić, że odrobili lekcje, nabrali doświadczenia i są w stanie stawić czoła gigantom. Czy to się uda, w dużej mierze zależeć będzie od polskiego tria. Faza grupowa LM zakończy się 5 grudnia. Finał zaplanowano na 25 maja 2013 roku na Wembley w Londynie. Tytułu broni Chelsea, która w decydującym meczu, po serii rzutów karnych, pokonała Bayern Monachium. I jeszcze jedno. UEFA wśród uczestników rozgrywek podzieli aż 910 milionów euro. Sam udział w rozgrywkach oznacza przypływ 8,6 miliona do klubowej kasy, a triumfator może tych milionów zarobić 60!


Program 1. kolejki
Wtorek:

grupa A: Paris St. Germain – Dynamo Kijów, Dinamo Zagrzeb – FC Porto;

grupa B: Montpellier HSC – Arsenal Londyn, Olympiakos Pireus – Schalke 04 Gelsenkirchen;

grupa C: AC Milan – Anderlecht Bruksela, Malaga CF – Zenit St. Petersburg;

grupa D: Borussia Dortmund – Ajax Amsterdam, Real Madryt – Manchester City.

Środa:

grupa E: Szachtar Donieck – FC Nordsjaelland, Chelsea Londyn – Juventus Turyn;

grupa F: Bayern Monachium – Valencia CF, OSC Lille – BATE Borysów;

grupa G: FC Barcelona – Spartak Moskwa, Celtic Glasgow – Benfica Lizbona;

grupa H: SC Braga – CFR Cluj, Manchester United – Galatasaray Stambuł.

Piotr Skrobisz