Przed stuleciem śmierci Karoliny Kózkówny
Poniedziałek, 6 października 2014 (20:34)W parafii św. Jakuba Apostoła w Kazanicach koło Lubawy w diecezji toruńskiej odbyło się spotkanie Rodziny Radia Maryja. Mszy św. przewodniczył ks. bp Józef Szamocki, biskup pomocniczy diecezji toruńskiej, a homilię wygłosił ks. Zbigniew Szostak, kustosz sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny w Zabawie. Spotkanie odbyło się na zakończenie nowenny przed uroczystością stulecia śmierci bł. Karoliny Kózkówny.
Rozpoczynając homilię, ks. Szostak zaprosił czcicieli Męczennicy na uroczystości stulecia jej śmierci do Zabawy, które przypadną 18 listopada. Podziękował także za to, że poprzez nowennę cała diecezja toruńska została przygotowana na te szczególne dni. Słowa wdzięczności popłynęły także do Radia Maryja i Telewizji Trwam.
W swym słowie ks. Szostak powrócił do 18 listopada 1914 roku, kiedy rosyjski żołnierz zabił Karolinę Kózkównę. Mówił, że często zło napada na człowieka i zniewala go do tego stopnia, że jest przez nie ubezwłasnowolniony i działa wbrew sobie. Powiedział, że ludzie zapamiętali żołdaka, który przeprawiając się przez rzekę Dunajec, mówił do kobiet: „Boże zmiłuj się, zabiłem dziewczynę”. – Może już wtedy żałował, ale wtedy kiedy zło napadło na niego, kiedy chciał wykorzystać w sposób instrumentalny szesnastoletnią Karolinę, wtedy działał pod wpływem zła, które przeniknęło jego serce, umysł i wolę – mówił i dodawał: – Ileż to dzisiaj mamy takich zniewolonych żołdaków, nie tylko rosyjskich, ale i polskich, którzy napadają na bezbronne dzieci i starszych.
Ks. Szostak powiedział także, że trzeba nam obecnie spróbować odnaleźć się w postaci ojca, który z całych sił chciał ochronić córkę. – Może warto, żeby dzisiaj jako rodzice, ojcowie duchowni, kapłani, uświadomić sobie, że czasem tak bywa w życiu, że jesteśmy bezradni wobec zła, nie możemy nic uczynić. Dlatego trzeba nam rozważać ten dramat Karoliny sprzed stu lat. A może trzeba nam dziś się odnaleźć w sytuacji tych dwóch chłopców, którym strach pozamykał usta? Byli gdzieś w lesie i potem zeznawali, że widzieli, jak Karolina walczy i ucieka, ale milczeli. Ileż to dziś jest zła. Szalejącego zła, kiedy milczą tzw. dobrzy ludzie, bo nie chcą być świadkiem – mówił.
Kaznodzieja stawiał pytanie: gdzie Karolina znalazła tyle siły, że nie dała się zniewolić? Tyle motywacji, żeby do końca walczyć? – Może niektórzy pytają dziś, czy nie warto było ocalić życie. Ale Karolina wiedziała, że warto ocalić życie, ale nie za każdą cenę. Trzeba walczyć o swoje życie, bo jest darem Boga, najcenniejszym darem, tylko pytanie, za jaką cenę? Karolino, powiedz nam, jak trzeba ukształtować swój umysł, serce, jaką trzeba mieć wiarę, by w takich próbach, jak przeszłaś, nie zwątpić, nie zrezygnować, nie poddać się? – prosił.
Ks. Szostak wyjaśnił, że by być człowiekiem, który ma poczucie swojej godności, trzeba być prawdziwie wolnym. Podkreślił, że Karolina na modlitwie przekonała się, że nie jest byle kim. Codziennie chodziła na Mszę św. – Ona nam pokazuje, że każde czasy są dobre, aby osiągnąć świętość – zaznaczył kapłan.
Kustosz z Zabawy zaapelował o modlitwę w intencji rychłej kanonizacji bł. Karoliny Kózkówny.
Przed błogosławieństwem ks. bp Szamocki wyraził nadzieję, że niebawem Karolina Kózkówna dołączy do św. Stanisława Kostki i stanie się oficjalną patronką polskiej młodzieży.
Mszę św. poprzedził program słowno-muzyczny zatytułowany „Warkocz swojego życia zaplotłaś z modlitwy, apostolstwa i męczeństwa” poświęcony bł. Karolinie Kózkównie. Wielkie uznanie dla młodzieży z Grudziądza wyraził o. dr Tadeusz Rydzyk. W połączeniu telefonicznym dyrektor Radia Maryja podkreślił, że tak powinna wyglądać polska kultura. – Trzymajcie tak dalej – apelował.
O. Rydzyk podkreślił, że Karolina Kózkówna, która patronowała spotkaniu, dotyka problemu czystości. – A dziś są tacy, którzy chcą kazirodztwo wprowadzać – ubolewał.
O. dr Tadeusz Rydzyk wymieniał bolączki Polaków i życzył Rodzinie Radia Maryja wiele dobra i łask.
Małgorzata Pabis