• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Marokański test przed Dakarem

Piątek, 3 października 2014 (19:07)

Rozpoczynający się jutro Rajd Maroka dla większości kierowców będzie próbę generalną przed styczniowym Dakarem. – Warunki tam panujące bardzo przypominają pustynny maraton – przyznał Martin Kaczmarski.

W ciągu sześciu dni zawodnicy rywalizować będą na marokańskiej części Sahary. W tym czasie pokonają prawie 1450 km odcinków specjalnych, od miejscowości Arfud do Marrakeszu. Zawody będą miały szczególne znaczenie dla motocyklistów, bo zadecydują o tym, kto z nich jakie miejsce zajmie na podium mistrzostw świata (Maroko to ich finałowa runda).

Szanse na tytuł zachowali Hiszpan Marc Coma i Portugalczyk Paulo Goncalves. Na starcie pojawią się Polacy: Jakub Piątek, Michał Hernik, Paweł Stasiaczek i Jakub Przygoński. Dla tego ostatniego będzie to pierwszy długodystansowy rajd od kwietnia. Wtedy upadł na trasie Abu Dhabi Desert Challenge i doznał poważnego urazu. – Już praktycznie nie czuję skutków kontuzji. Baja Poland było dobrym sprawdzianem mojej formy, a od tamtego czasu przejechałem sporo kilometrów i jestem naprawdę bardzo zmotywowany i głodny prawdziwego pustynnego ścigania – powiedział Przygoński.

W Maroku sezon zakończą również quadowcy. W ich rywalizacji najważniejsze rozstrzygnięcie już zapadło, Puchar Świata zdobył Rafał Sonik, ale zmagań oczekuje z wielkimi nadziejami, bo chce na nich przetestować kilka rozwiązań pod kątem Dakaru.

Marokańskie bezdroża będą natomiast przedostatnią rundą walki kierowców samochodów (sezon zakończą na przełomie października i listopada w Portugalii). Na razie w klasyfikacji generalnej prowadzi Rosjanin Władimir Wasiliew, który wyprzedza Katarczyka Nassera Al-Attiyaha, Saudyjczyka Yazeeda Alrajhija, Marka Dąbrowskiego (z pilotem Jackiem Czachorem), Czecha Miroslava Zapletala z Maciejem Martonem i Adama Małysza z Rafałem Martonem. Ósmy jest Martin Kaczmarski, a dwunasty Krzysztof Hołowczyc. Małysz i Hołowczyc w rozpoczynającym się jutro rajdzie nie wystartują, pojawią się za to pozostali Polacy.

– Warunki w Maroku bardzo przypominają Dakar, rajd na pustyni to zawsze duże wyzwanie, musimy jechać bardzo uważnie, ale jednocześnie też szybko. Start w tym rajdzie jest na pewno ważnym elementem w przygotowaniach do przyszłorocznego Dakaru – przyznał Kaczmarski. Zwrócił uwagę na fakt, że kierowcy już pierwszego dnia zmierzą się z wydmami przy przekraczaniu pustyni Erg Chebbi położonej we wschodniej części Maroka, przy granicy z Algierią. Najwyższa z nich ma aż 150 metrów. – Wkraczamy w ostateczną fazę przygotowań pod kątem Dakaru, a Maroko to idealne warunki, żeby trenować. Z niecierpliwością czekamy na każdy kilometr pustyni. Oczywiście chcemy walczyć o jak najwyższe pozycje i jak zawsze damy z siebie wszystko – powiedział Dąbrowski. – Marokańska pustynia jest bardzo zróżnicowana, ale jednocześnie stwarza warunki najbardziej zbliżone do spotykanych na trasach podczas Dakaru. Cieszę się, że powracamy do ścigania w długodystansowym cross country, gdzie pilot może się naprawdę wykazać i wiele zależy od jego decyzji – dodał Czachor. 

Dla wielu Rajd Maroka to próba generalna, ale tak naprawdę wszyscy uczestnicy Dakaru przygotowania do kolejnej jego edycji rozpoczynają... tuż po zakończeniu poprzedniej.

Piotr Skrobisz