Wyjątkowa lekcja historii
Czwartek, 2 października 2014 (13:06)
Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Budzenie pasji do historii Polski wśród najmłodszych na dobre weszło im w krew. Tym razem Maciej Sikorski ze swoim zespołem przybliżył dzieje naszej Ojczyzny najmłodszym uczestnikom projektu „Pola Chwały” w Niepołomicach.
Ta jedna z największych imprez historycznych w Polsce odbyła się w dniach 27-28 września br. W tym czasie kilkuset rekonstruktorów od czasów rzymskich po współczesne jednostki wojskowe, inscenizacje bitew, pokazy kawaleryjskie, musztry. W czasie projektu „Pola Chwały” odbywały się również defilady, gry plenerowe, warsztaty modelarstwa, projekcje filmów historycznych i koncerty. Jak zawsze organizatorzy zadbali, by każdy gość znalazł coś interesującego dla siebie.
Wśród szeregu atrakcji nie mogło zabraknąć widowisk „Historia dla najmłodszych – budzenie pasji”. Dzieci miały okazję obejrzeć dwa spośród dwunastu odnicków prezentujących najważniejsze wydarzenia z dziejów naszej Ojczyzny. – Zespół „Budzenia pasji” przygotował dla dzieci dwa odcinki. Był to odcinek ósmy prezentujący czasy pierwszej wojny światowej i wojnę z bolszewikami. W odcinku tym dzieci jak zwykle brały udział w warsztatach kulinarnych – robiły znane z Podhala placki – moskole, oglądały ciekawe multimedia, zapoznawały się z wyposażeniem żołnierzy – carskiego, austrowęgierskiego, żołnierza legionów i bolszewika. Dzięki pięknej makiecie mogły śledzić przebieg Bitwy Warszawskiej – wyjaśnia w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Maciej Sikorski, pomysłodawca i autor cyklu widowisk.
Drugi odcinek, który został zaprezentowany w Niepołomicach, rozpoczął się od odegrania inscenizacji ataku na posterunek milicji. – Widzowie mogli przenieść się w czasie i obejrzeć na własne oczy, jak wyglądały walki Żołnierzy Niezłomnych. Po tym wprowadzeniu dzieci oglądały widowisko już w budynku pobliskiego kina. Najmłodsi mieli okazję poznać czasy komunizmu – dodaje nasz rozmówca. Maciej Sikorski podkreśla, że duże zainteresowanie wśród najmłodszych widzów wzbudziły kartki na różne produkty. – Aktorzy widowiska grali nimi w papier, kamień, nożyce. W ten sposób chcieliśmy zapoznać dzieci z systemem reglamentacji żywności. Wywołało to wielkie zdziwienie najmłodszych i uśmiech. Pod koniec odcinka uczestnicy zostali zaproszeni na warsztaty plastyczne, w czasie których dzieci z pomocą szablonów utrwaliły hasła z okresu stanu wojennego. Zwieńczeniem projektu była manifestacja antykomunistyczna, która przeszła na zamek ulicami Niepołomic – wspomina autor widowisk.
W manifestacji wzięli udział nie tylko najmłodsi. Również ich rodzice wcielili się w rolę opozycjonistów z czasów stanu wojennego. – Manifestacja została rozwiązana na dziedzińcu zamku, a jej przebieg zbudził wielkie zainteresowanie widzów i policji – wskazuje Maciej Sikorski. Wraz z nim w widowiskach udział wzięli: Tomasz Żurawski zajmujący się rekonstrukcją historyczną oraz znany już młodym widzom historyk Łukasz Wrona, wiceprezes Pospolitego Ruszenia Szlachty Krakowskiej, który wraz z Piotrem Krzystkiem tworzy gry historyczne. Imprezę prowadziła i czuwała nad dziećmi Patrycja Sosnowska.
Widowiska nie były jedynymi atrakcjami przygotowanymi przez zespół Macieja Sikorskiego. Wiele emocji i zainteresowania wśród najmłodszych wywołały warsztaty modelarskie z samolotami z pierwszej wojny światowej. – Krakowscy artyści Viola i Olgierd Chmielewscy zaprojektowali kilka modeli samolotów pierwszowojennych. Z przygotowanych przez nich części dzieci sklejały samoloty, a później je malowały. W niedzielę na dziedzińcu zamku z użyciem samolotów rozegrano wielkoformatową grę lotniczą. To była wielka radość dla osób, które wykonały te modele, tym większa, że mogły zabrać je do domu – wyjaśnia Maciej Sikorski, zaznaczając jednocześnie, że na pewno nie było to ostatnie spotkanie z widowiskami z cyklu „Historia dla najmłodszych – budzenie pasji”.
Widowiska budzą nie tylko zainteresowanie najmłodszych do poznawania dziejów naszej Ojczyzny. W wyjątkowy sposób pozwalają one przenieść się choć na chwilę w prezentowane czasy. Po każdym odcinku widowisk ich organizatorzy spotykali się z zaskakującymi reakcjami dzieci. „Rok temu nie udało nam się chodzić na te warsztaty w Kamieniołomie, ale żałujemy! Po niedzielnej próbce dzieciaki są pełne wrażeń i pytań. Już pomijam fakt, że zaraz po zajęciach oznajmiły, że jak każemy im nadmiernie sprzątać w domu, to wepną sobie oporniki w swetry i założą domową „Solidarność″″ – napisała jedna z mam, której dzieci oglądały widowiska w Niepołomicach.
Izabela Kozłowska