• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Głodowa emerytura + 36 złotych!

Wtorek, 30 września 2014 (14:27)

Z Barbarą Bartuś, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członkiem sejmowej Komisji Polityki Senioralnej, rozmawia Marta Milczarska

Rząd zajmuje się dzisiaj projektem zmieniającym zasady waloryzacji rent i emerytur w 2015 roku. Emeryci i renciści, po jego zatwierdzeniu, otrzymają nie mniej niż 36 zł podwyżki świadczeń miesięcznie.

- Polscy emeryci i renciści to najuboższa grupa społeczna w Polsce. Dla starszych ludzi, którzy przepracowali kilkadziesiąt lat, emerytura to jedyne źródło utrzymania. A polskie emerytury są emeryturami głodowymi. Bo jak inaczej określić 1000 zł emerytury po 40 latach pracy, z której po opłaceniu wszystkich rachunków, wykupieniu leków zostaje nieco ponad 200 złotych na cały miesiąc. Takich ludzi jest wiele, a jeszcze więcej jest osób, których nie stać na wykupienie podstawowych leków. 36 złotych to śmieszna podwyżka, szczególnie biorąc pod uwagę rachunek, jaki ministrowie rządu Donalda Tuska zapłacili z publicznych pieniędzy za jednorazowy obiad w restauracji. Obawiam się, że przeciętna polska emerytura nie wystarczyłaby na ministerialny obiad. Teraz należałoby jeszcze porównać wysokość emerytur do wielkości odpraw i premii, jakie otrzymują urzędnicy. Z jednej strony – setki tysięcy złotych na odprawy dla pracowników spółek Skarbu Państwa, a z drugiej strony – 36 złotych więcej dla emerytów, którzy przepracowali ponad 40 lat. Dlaczego rząd tak traktuje najbiedniejszą grupę społeczną? Po prostu oni wiedzą, że polscy emeryci nie wyjdą na ulice, by protestować, muszą pokornie przyjąć, co „gotuje” im polski rząd.

Politycy koalicji w odpowiedzi na zarzut, że 36 złotych dla emerytów i rencistów to bardzo mało, mówią, że w wyniku tej operacji kwota przeznaczona na waloryzację sięgnie 3,6 mld złotych...

-  To bardzo częsty argument. Ale takie stwierdzenie to tak, jakby powiedzieć starszym ludziom, że za dużo musimy do nich dopłacać. Odnoszę wrażenie, że na emerytów próbuje się przerzucić odpowiedzialność za stan polskiego budżetu. Tymczasem zobaczmy, że w Grecji, gdzie trwa kryzys, której pomagają państwa Unii Europejskiej, w tym także Polska, nie doszło do obniżenia emerytur. Jeżeli porównamy greckie i polskie emerytury, to jasno widać, że polski emeryt jest bardzo ubogi. Podobno Polska podczas kryzysu w Europie była zieloną wyspą, ale na pewno nie była to zielona wyspa dla polskiego emeryta. Po siedmiu latach rządów Donalda Tuska musimy zastanawiać się, czy znajdzie się 3 mld złotych dla emerytów. To świadczy tylko o tym, że ten rząd nieudolnie gospodarował pieniędzmi publicznymi.

Rząd Ewy Kopacz w przededniu kampanii wyborczej zrealizuje zapowiedzi Tuska?

- Rzeczywiście można zauważyć, że ten rząd bardziej interesuje się sprawami Polaków w okresie kampanii wyborczych. Z pewnością premier Ewa Kopacz będzie robiła wszystko, by poprawić notowania Platformy Obywatelskiej w zbliżających się wyborach. W moim przekonaniu, zapewnienie rencistom  i emerytom tej podwyżki to czysto PR-owskie zagranie. Nie wiem jednak, czy 36 złotych nie jest raczej ośmieszeniem polskiego rządu niż jego reklamą.

Dziękuję za rozmowę.

Marta Milczarska