Mazowieckie nie zapłaci janosikowego
Poniedziałek, 29 września 2014 (15:37)Województwo mazowieckie nie zapłaci czterech zaległych rat janosikowego. Tak zdecydował wojewódzki sąd administracyjny w Warszawie, który uchylił nakazujące spłatę decyzje ministra finansów. Chodzi o 200 mln złotych.
WSA powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który w marcu br. orzekł, że przepis dotyczący janosikowego płaconego przez województwa jest częściowo niezgodny z Konstytucją. Zdaniem TK, regulacje są niezgodne z Ustawą Zasadniczą w zakresie, w jakim nie gwarantują województwom pozostawienia części dochodów potrzebnej do realizacji zadań własnych.
Sędzia WSA Mirosława Pindelska powiedziała, że przygotowując się do wydania wyroku, zbadano sytuację finansową województwa mazowieckiego w 2013 r. i uznano, że należy ustalić, jaka część dochodów własnych powinna zostać w jego budżecie. Według WSA, aby województwo mogło sprostać stawianym mu wymogom, 70 proc. dochodów powinno zostawić sobie, a 30 proc. przekazać na janosikowe. Tymczasem w 2010 r. samorząd wpłacił aż 63 proc. dochodów podatkowych, a w 2013 r. ta wielkość przekroczyła 48 proc. dochodów z PIT i CIT (w latach 2011-2013 spadły one o ponad 207 mln zł). Poinformowała też, że Ministerstwo Finansów, rozstrzygając o sprawie, nie analizowało sytuacji finansowej województwa. Zaznaczyła jednak, że przepisy nie zobowiązywały go do tego.
Janosikowe to system subwencji, który polega na przekazywaniu przez bogatsze samorządy części dochodów na rzecz biedniejszych. Województwo mazowieckie jest jej największym płatnikiem. Ubiegłoroczne dochody podatkowe województwa mazowieckiego wyniosły ok. 1,38 mld zł, podczas gdy janosikowe wyniosło ok. 650 mln złotych. Stosując wyliczenie WSA, powinno ono wynieść ok. 410 mln zł.
Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik ocenił, że wyrok WSA jest „jednoznaczny i miażdżący″ dla Ministerstwa Finansów. Struzik zapowiedział, że samorząd przeanalizuje aspekty prawne wyroku WSA. - Już się domagamy zwrotu pieniędzy, które zabrał nam poborca skarbowy (...), będziemy się starali o zwrot pieniędzy, które przekraczają 30 proc. naszych dochodów – dodał.
Wyrok nie jest prawomocny, ministerstwu przysługuje prawo do złożenia skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
ER, PAP