• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Dla kogo Nagroda im. Sacharowa?

Niedziela, 28 września 2014 (15:18)

Bardzo ciekawa informacja dotarła z Brukseli do Warszawy. 22 września 2014 roku Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) zostało nominowane w tym roku do prestiżowej Nagrody im. Sacharowa na rzecz Wolności Myśli.

Nagroda przyznawana jest co roku przez Parlament Europejski osobom lub organizacjom za ich wysiłki czynione na rzecz praw człowieka i podstawowych wolności, w tym wolności religii lub przekonań. PKWP zostało wybrane do grupy organizacji, w których znajduje się także międzynarodowe Dzieło chrześcijańskie Open Doors.

Wniosek ten jest promowany przez Philippe’a Juvina, francuskiego posła do Parlamentu Europejskiego, który uzyskał indywidualne wsparcie od kolegów z różnych krajów i grup politycznych. W sumie siedem nominacji do Nagrody im. Sacharowa obejmuje m.in. patriarchę chaldejsko-katolickiego ks. Louisa Raphaëla I. Sako wraz z prof. Mahmudem Al-Al Asalim, zamordowanym obrońcą praw chrześcijan w Mosulu w lipcu br.

PKWP popiera tę propozycję złożoną przez członków Parlamentu Europejskiego.

Ma nadzieję, że w ten sposób społeczność międzynarodowa zwróci uwagę na cierpienia prześladowanych chrześcijan w Iraku. Wspomniane nominacje wskazują, że rośnie świadomość Europy co do zagrożeń dla funkcjonowania mniejszości religijnych na całym Bliskim Wschodzie.

Dyrektor PKWP Johannes Heereman powiedział: „Postrzegamy tę nominację jako potwierdzenie tego, że społeczność międzynarodowa jest świadoma straszliwych cierpień prześladowanych chrześcijan na całym świecie i potwierdza uznanie dla pracy Pomocy Kościołowi w Potrzebie w zakresie ochrony i promowania wolności religijnej i myśli. Nie byłoby to możliwe bez łaski Bożej i wsparcia naszych dobrodziejów”.

Nagroda im. Sacharowa ma na celu uhonorowanie osób, które walczą z nietolerancją, fanatyzmem i prześladowaniami. Dziś, kiedy zjawisko prześladowań chrześcijan stało się powszechne i niestety wciąż się nasila, Zachód, w tym Unia Europejska, powinien jednoznacznie wspierać dotkniętych uciskiem wyznawców Chrystusa, a także podejmować działania na rzecz rozpowszechnienia prawa do wolności religijnej oraz sprzeciwiać się niesprawiedliwości, jaka dotyka chrześcijan.

Spośród wszystkich zgłoszonych kandydatów wybranych zostanie troje finalistów. Ich wybór dokonany zostanie podczas głosowania na wspólnym posiedzeniu Komisji Rozwoju i Spraw Zagranicznych oraz Podkomisji Praw Człowieka w poniedziałek, 6 października, lub we wtorek, 7 października, w Brukseli.

Ostatecznego laureata wybiorą przewodniczący grup politycznych w czwartek, 16 października. Ceremonia rozdania nagród odbędzie się na posiedzeniu plenarnym w środę, 26 listopada, o godzinie 12.00 w Strasburgu.

Zwycięstwo kandydatów reprezentujących prześladowanych chrześcijan i aktywnie ich wspierających byłoby, moim zdaniem, wydarzeniem ważnym i niecodziennym.

Sama nominacja jest oczywiście także istotna, oznacza bowiem, że głos chadecji w Parlamencie Europejskim jeszcze istnieje. Ale dopiero zwycięstwo wspomnianych kandydatów wskaże, że opór środowisk lewicowych i lewackich może być przełamany, że politycy chrześcijańscy potrafią ukazać powagę zjawiska prześladowań chrześcijan na świecie, a europarlamentarzyści, również ci z lewej sceny politycznej, potrafią wzbić się ponad swoje partykularne i ideologiczne interesy i poglądy.

Wśród zwycięskich kandydatów na przykład w 1988 roku nagrodę zdobył Nelson Mandela, w 1990 roku Aung San Suu Kyi, a w 2003 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych.

Niewątpliwie na liście zwycięzców rzadko pojawiają się aktywiści katoliccy czy organizacje chrześcijańskie, które stoją zawsze na pierwszej linii frontu w walce z niesprawiedliwością, dyskryminacją i prześladowaniem, przeważają natomiast osoby o lewicowych poglądach. Może czas to wreszcie zmienić?

Dr Tomasz M. Korczyński