• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Potrzeba nowej perspektywy

Niedziela, 28 września 2014 (15:17)

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow oświadczył, że stosunki jego kraju z USA wymagają nowej polityki – „resetu 2”. Podkreślił, że Rosja nie jest zainteresowana dalszą „wojną sankcji”.

– Jesteśmy absolutnie zainteresowani normalizacją stosunków (z USA), ale to nie my je zniszczyliśmy. Obecnie wymagają one tego, co Amerykanie nazywają „resetem” – ocenił w wywiadzie dla Kanału 5. rosyjskiej telewizji, który zostanie wyemitowany wieczorem, a jego fragmenty opublikowano na stronie rosyjskiego MSZ.

Mówiąc o „resecie 2”, Ławrow nawiązał do polityki „resetu” w relacjach USA - Rosja, czyli ich poprawy po okresie zamrożenia w końcowej fazie rządów poprzedniego prezydenta USA George'a W. Busha.

Polityka ta – jak zauważa Reuters – została podkopana wskutek wielu konfrontacji na linii USA - Rosja, w tym zwłaszcza w związku z konfliktem na Ukrainie.

Według Ławrowa, sytuacja na Ukrainie, która spowodowała nałożenie przez Zachód sankcji na Rosję, obecnie polepsza się dzięki „pokojowym inicjatywom Kremla”.

W wywiadzie szef rosyjskiej dyplomacji zaznaczył, że pomimo zachodnich sankcji Rosja nie czuje się izolowana na arenie międzynarodowej.

Oskarżył Waszyngton o stosowanie podwójnych standardów w walce z terroryzmem. Przejawem tego – w ocenie Ławrowa – jest odmawianie przez USA współpracy w zwalczaniu terroryzmu w Syrii z prezydentem Baszarem al-Asadem, sojusznikiem Rosji.

Wczoraj przemawiając na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Ławrow zarzucił Stanom Zjednoczonym „interwencjonizm militarny”, co, jak podała agencja AFP, było zawoalowaną aluzją do ataków powietrznych w Syrii i Iraku.

Skrytykował też Zachód, w tym USA, m.in. za to, że „w sposób nieograniczony usprawiedliwia działania samozwańczych władz w Kijowie” przeciw ludności rosyjskojęzycznej. Ławrow oświadczył, że kryzys na Ukrainie jest wynikiem zamachu stanu w tym państwie, który wsparły USA i Unia Europejska. Szef rosyjskiej dyplomacji nie wspomniał o oskarżeniach Zachodu pod adresem Rosji o to, że wysyła na wschodnią Ukrainę żołnierzy i sprzęt wojskowy w celu wsparcia prorosyjskich separatystów.

MPA, PAP