Nowa szansa leczenia
Niedziela, 28 września 2014 (13:18)Polacy już wkrótce będą mogli wybierać, w jakim kraju UE zasięgną porady specjalisty czy wykonają USG, jeśli np. na badanie to w Polsce musieliby czekać w kolejce. Za świadczenie zapłacą z własnej kieszeni, ale potem NFZ powinien im zwrócić koszty.
Dotąd z pomocy lekarskiej w ramach ubezpieczenia Polacy mogli korzystać w krajach Unii tylko w nagłych wypadkach, ale dzięki dyrektywie transgranicznej możliwe będzie korzystanie także z planowych wizyt i leczenia. Polski resort zdrowia z opóźnieniem przygotował przepisy wdrażające dyrektywę, która obowiązuje od 23 października 2013 roku. Ustawę uchwalił niedawno Sejm i – z poprawką umożliwiającą zwrot kosztów poniesionych na leczenie w okresie przed jej wejściem w życie – poparł Senat. Teraz ustawą ponownie zajmą się posłowie.
Według wielu ekspertów ochrony zdrowia, Polacy zaczną korzystać za granicą z tych świadczeń, do których w kraju muszą obecnie czekać w długiej kolejce, tak jak w przypadku np. zabiegów usunięcia zaćmy.
Unijna dyrektywa o transgranicznej opiece zdrowotnej opiera się na zasadzie, że pacjent może leczyć się w dowolnym, innym kraju Unii Europejskiej, pokrywając koszty, a następnie może wystąpić do ubezpieczyciela w swoim kraju o zwrot sumy wydanej na dane świadczenie medyczne.
Resort zdrowia, przygotowując przepisy wdrażające dyrektywę, wprowadził jednak pewne ograniczenia. Zwrot kosztów będzie dotyczył tylko świadczeń, które przysługują w ramach powszechnego ubezpieczenia, i tylko do takiej kwot, na jaką dane świadczenie wyceniane jest w Polsce.
Pacjent po skorzystaniu z odpłatnych świadczeń zdrowotnych w innym kraju UE będzie składał do NFZ wniosek z załączonym rachunkiem wystawionym przez zagraniczną placówkę medyczną. NFZ będzie miał 180 dni na rozpatrzenie takiego wniosku i zwrot kosztów.
Polacy będą mogli skorzystać np. z porad specjalistyctów, do których są długie kolejki w Polsce, a także z większości badań diagnostycznych oraz zabiegów wykonywanych w ramach procedur jednodniowych. Na przykład zamiast czekać ponad rok w kolejce do zabiegu usunięcia zaćmy, polski pacjent będzie mógł go wykonać za granicą szybciej, ponieważ będzie mógł to zrobić także w placówce prywatnej, a tam zwykle terminy są znacznie krótsze. Według Fundacji Watch Health Care, czas oczekiwania na ten zabieg w Polsce to ok. 2,5 roku. NFZ z pewnością nie zwróci natomiast kosztów przeszczepów tkanek, komórek czy narządów, opieki długoterminowej oraz szczepień ochronnych, ponieważ tak zapisano w ustawie.
Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann podkreślił, że nie będzie to jednak rozwiązanie dla każdego pacjenta, ponieważ za zabieg trzeba najpierw zapłacić z własnej kieszeni, a dopiero później ubiegać się w NFZ o zwrot kosztów.
– Ponadto pacjent sam poniesie koszty podróży, ewentualnego noclegu w hotelu, a NFZ zwróci tylko koszt, na jaki dane świadczenie jest wycenione w Polsce. Jeżeli to świadczenie będzie za granicą droższe, wówczas pacjent pokryje różnicę. Po zsumowaniu wszystkich kosztów może się okazać, że na takie leczenie będzie decydowało się niewiele osób – ocenił Neumann.
Ministerstwo Zdrowia wprowadziło też inne ograniczenia dotyczące zwrotu kosztów za leczenie. Na przykład w przypadku świadczeń wymagających pozostania na noc w szpitalu, trzeba będzie uzyskać uprzednią zgodę na leczenie od dyrektora oddziału NFZ. Bez wcześniejszej zgody można będzie więc ubiegać się o zwrot jedynie za takie zabiegi, które zostaną wykonane w tzw. trybie jednodniowym.
Uprzedniej zgody będą wymagały też niektóre świadczenia wysokospecjalistyczne, które wymieniono w specjalnym rozporządzeniu do ustawy; chodzi m.in. o leczenie w w ramach programów lekowych, terapię izotopową, teleradioterapię stereotaktyczną, teleradioterapię hadronową wiązką protonów, terapię hiperbaryczną, wszczepienie pompy baklofenowej w leczeniu spastyczności opornej na leczenie farmakologiczne. Taka zgoda będzie niezbędna również w przypadku badań genetycznych, pozytonowej tomografii emisyjnej, badań medycyny nuklearnej, tomografii komputerowej oraz rezonansu magnetycznego.
Prezes Fundacji Watch Health Care Krzysztof Łanda podkreślił, że w myśl ustawy „zgody nie będą wydawane w przypadku, gdy świadczenie będzie można wykonać w Polsce w terminie nieprzekraczającym dopuszczalny czas oczekiwania”, co według niego będzie zupełnie uznaniowe.
Będzie także istniało ograniczenie w postaci rocznego limitu na zwrot kosztów leczenia. Ma to być kwota ok. 1 mld zł rocznie. Po wyczerpaniu tego limitu w danym roku pacjent będzie musiał poczekać na ewentualny zwrot do końca stycznia kolejnego roku.
Jeżeli ktokolwiek będzie miał wątpliwości, za jakie świadczenie taki zwrot będzie przysługiwał, informacje uzyska w Krajowym Punkcie Kontaktowym ds. Transgranicznej Opieki Zdrowotnej, który ma działać w centrali NFZ. Będzie on także udzielał informacji pacjentom z zagranicy na temat leczenia w polskich placówkach.
MPA, PAP