• Poniedziałek, 4 maja 2026

    imieniny: Floriana, Moniki

Negocjują i głodują

Niedziela, 28 września 2014 (08:48)

W dalszym ciągu nie ma porozumienia w Wojewódzkim Szpitalu im. Św. Ojca Pio w Przemyślu. Wczorajsze negocjacje pielęgniarek i położnych z dyrekcją w sprawie podwyżek płac zakończyły się fiaskiem.

Sobota była szóstym dniem głodówki prowadzonej przez przemyskie pielęgniarki, które nie widząc innego wyjścia, w ten właśnie sposób chcą wymóc wzrost płac na dyrekcji szpitala. Ta od września podwyższyła zarobki wszystkim pracownikom o 100 zł. Pielęgniarki chcą jednak więcej. Protest trwa od 17 września, ale głodówka rozpoczęła się w poniedziałek. Początkowo przystąpiło do niej 6 pielęgniarek, lecz ich liczba wzrasta o jedną osobę z każdym kolejnym dniem.

Protestujące najpierw zażądały 500 złotych podwyżki, potem jednak ograniczyły swój postulat do 50 złotych w tym roku i gwarancję podwyżki tzw. kroczącej w przyszłym i kolejnych latach. Dyrekcja szpitala, w którym pracuje ponad 500 pielęgniarek i położnych, przystała na takie warunki, ale rozmowy, w których pośredniczy odpowiedzialny za służbę zdrowia przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie, wciąż jeszcze nie zostały sfinalizowane.

Wczoraj, z inicjatywy członka Zarządu Województwa Podkarpackiego Tadeusza Pióro, odbyła się kolejna tura rozmów z udziałem wszystkich związków zawodowych działających w przemyskim szpitalu. Przedstawicielki pielęgniarek i położnych wspierane przez grupę ok. 200 swoich koleżanek, które mimo dnia wolnego przybyły dziś do szpitala, nie zdecydowały się jednak na podpisanie porozumienia. Czekają, aż ich prawnicy przygotują odpowiedni dokument. Chodzi m.in. o to, jak w kolejnych latach miałaby wyglądać waloryzacja płac tej grupy zawodowej.

– Odpowiedni dokument przygotowują nasi prawnicy, bo to są nasze, a nie dyrekcji postulaty. Zależy nam na jasnych, niedwuznacznych zapisach, które zagwarantują podwyżkę naszych uposażeń nie tylko dzisiaj, ale w każdym kolejnym roku. Nauczone doświadczeniem z ubiegłych lat wiemy, że obietnice na słowo, bez konkretnych dokumentów niewiele znaczą. Dlatego chcemy mieć to czarno na białym. Mamy nadzieję, że dyrekcja to zaakceptuje. Zdecydowałyśmy też, że głodówka trwa i trwać będzie aż do momentu podpisania porozumienia – powiedziała w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Ewa Rygiel, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Wojewódzkim Szpitalu im. Św. Ojca Pio w Przemyślu.

Kolejna runda rozmów pielęgniarek z dyrekcją przemyskiego szpitala została zaplanowana na dziś. Jeżeli i one nie zakończą konfliktu płacowego, rozmowy będą kontynuowane jutro.

Mariusz Kamieniecki