Wierni orędziu fatimskiemu
Sobota, 27 września 2014 (15:32)
Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Sympozjum poświęcone Apostolatowi Fatimskiemu jest dowodem na skuteczność ewangelizowania poprzez świadectwa, które częstokroć łatwiej przemawiają do ludzi i tym samym stają się istotnym narzędziem w zdobywaniu dusz dla Pana Boga i Niepokalanego Serca Maryi.
Uczestnicy trwającego w Warszawie sympozjum mają okazję dowiedzieć się, co to znaczy oddać się osobiście Najświętszej Maryi Pannie. Jednym z prelegentów był ks. dr Krzysztof Czapla SAC, dyrektorem Sekretariatu Fatimskiego w Zakopanem. Kapłan zwrócił uwagę, że prorocka misja Fatimy nie została zakończona, gdyż - jak zaznaczył - jeszcze nie nadszedł czas triumfu Niepokalanego Serca Maryi, co podkreślał Papież Jan Paweł II. - Ojciec Święty zaznaczał, iż Bóg poszukuje sprawiedliwych, którzy pragną poświęcić się Niepokalanemu Sercu Maryi w akcie zadośćuczynienia za grzechy świata. Odnosząc się do Fatimy, w roku 2001 Kościół wskazuje nam formułę kultu Niepokalanego Serca Maryi w postaci wynagrodzeń przez spowiedź, Komunię Świętą, medytację w pierwsze soboty miesiąca – wyjaśnił.
O odprawianiu nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca mówił do zgromadzonych ks. prałat Krzysztof Ukleja, proboszcz parafii Najświętszego Serca Maryi w Warszawie. Jak zaznaczył, jest to odnawianie aktu oddania Najświętszej Maryi. - To potwierdzenie wierności temu aktowi. Pierwsze soboty są tworzeniem nowego pokolenia ludzi, przez które Maryja da nam zwycięstwo. Nie bójmy się poznawać orędzia fatimskiego i związać się z nim emocjonalnie – podkreślił ks. Ukleja.
W trakcie dzisiejszego sympozjum wiele uwagi poświęcono Anatolowi Kaszczukowi – niestrudzonemu apostołowi fatimskiemu. Jego przyjaciel Tomasz Morawski przybliżył zebranym wyjątkowe, naznaczone maryjnością życie Anatola Kaszczuka.
- Jako wybrany przez Boga brat Anatol wykonywał trzy funkcje. Spełniał funkcję kapłańską, prorocką i królewską. Kapłańska – składanie ofiary: brat Anatol oddał się Niepokalanemu Sercu Maryi. Posługa prorocka zaś przejawiała się w apostolacie poprzez rozdawanie prasy i książek oraz plakatów z orędziem fatimskim. Posiadał nieprzeciętną umiejętność zaangażowania w głoszeniu orędzia fatimskiego i Ewangelii. Potrafił mówić zarówno do wielkich zgromadzeń, jak i do pojedynczego człowieka. Zaś posługa królewska to służenie. Pan Anatol nie zajmował sobą nikogo, sam wszystko robił, mało spał, a dużo pracował, głosił po kilka konferencji dziennie, wiele podróżował, aby rozpowszechniać informacje o Fatimie, wyręczał innych w najdrobniejszych rzeczach, np. w noszeniu bagaży – wyjaśniał Tomasz Morawski.
W trakcie spotkania zaprezentowano również świadectwa s. Marii Drozd i Ewy Hanter, które z powodu choroby nie mogły osobiście podzielić się swym doświadczeniem.
- Anatol Kaszczuk był człowiekiem o posturze żołnierza, skromny. Nie marnował czasu, w każdej wolnej chwili modlił się na różańcu. Mówiłam mu, że pora odpocząć, lecz on odpowiadał, że Maryi nie mówi się „nie″ – wspominała s. Maria Drozd.
Z kolei Ewa Hanter wyjaśniła, że Anatola poznała osobiście w 1977 roku. - Nie zważał na zmęczenie, brak snu, trudy, a nawet prześladowania. Był wyrozumiały wobec ludzkich ułomności. Rozdawał cudowne medaliki, propagował je tak jak św. Maksymilian Kolbe. Miał osobiste rozumienie cudownego medalika: kula ziemska pod stopami Matki Bożej owinięta przez węża jest obrazem całego świata, ale i każdej duszy z osobna. Jeśli zostawimy jakąś furtkę dla Maryi, to Ona w naszym sercu pokona szatana – zaznaczyła w swoim świadectwie.
O działalności Apostolatu Fatimskiego mówiła również Joanna Raczyńska. - W sierpniu 1992 roku pan Anatol był w siedzibie Błękitnej Armii Najświętszej Maryi Panny w Stanach Zjednoczonych i usłyszał, że figura Matki Bożej Fatimskiej peregrynująca po świecie wróciła z kolejnej podróży. Poszedł więc do kaplicy i modlił się w duchu do Matki Bożej przed tą figurą, zapraszając Ją do Polski. Wiedział wprawdzie, że Matka Boża w figurze fatimskiej była raz na lotnisku w Warszawie, jednak samolot został zaplombowany i nie dopuszczono, aby dotknęła polskiej ziemi – zaznaczyła. I dodała: - Po powrocie do Polski pan Anatol zebrał grupę inicjatywną, do której zaprosił mnie i męża, w celu przygotowania wizyty Maki Bożej Fatimskiej na Kamionku. W rezultacie prawie tysięczna eskorta figury Matki Bożej Fatimskiej – Błękitna Armia NMP dwoma samolotami przyleciała ze Stanów przez Fatimę i Moskwę do Warszawy. Na lotnisku Matkę Bożą Fatimską przywitał ks. bp Zbigniew Józef Kraszewski, zaprosił do warszawskiej katedry, następnie do świątyni Matki Bożej Zwycięskiej na Kamionku – podkreśliła Joanna Raczyńska.
Następnie w referacie pt. „»Myśli różańcowe« pomocą w nabożeństwie pierwszych sobót miesiąca” Zofia Szczur, nazywana siostrą od modlitwy i pokuty, przedstawiła szczegóły zdarzeń związanych z Barbarą Kloss, która Apostolatowi Fatimskiemu pomagała w pracy swoim cierpieniem.
- Startowałam w propagowaniu Orędzia Fatimskiego od znajomości z panem Anatolem Kaszczukiem. Rozpatrując postać pana Anatola, ponadto prowadząc Jerycha Różańcowe, stwierdzam, że właśnie w Różańcu człowiek szuka korzeni – wyjaśnia Zofia Szczur, animator „Grupy spod Jerycha” i współorganizator sympozjum Apostolat Fatimski. - Skąd brat Anatol miał tyle siły, żeby organizować tak wielkie bitwy duchowe? Chcąc odpowiedzieć sobie na to pytanie, odkryłam postać Barbary Kloss. Brat Anatol miał siłę, ponieważ wspierała go „dusza ofiarna” Barbara Kloss – wspominała Zofia Szczur.
Po części świadectw i referatów podczas panelu dyskusyjnego uczestnicy sympozjum dzielili się swoimi osobistymi doświadczeniami rozważań pierwszych sobót miesiąca. Wymieniali się opiniami, jak prowadzić rozważania pierwszych sobót miesiąca dla dzieci, wyjaśniali potrzebę opowiadania dzieciom obrazami o zdarzeniach z życia Maryi i Jezusa. Następnie uczestnicy sympozjum wzięli udział we Mszy Świętej. Sympozjum kończy się w sobotę Apelem Jasnogórskim i agapą, zaś parafianie kościoła na pl. Szembeka będą mogli jeszcze w niedzielę obejrzeć film o cudzie Eucharystii oraz uczestniczyć w adoracji Najświętszego Sakramentu, podsumowując w ten sposób sympozjum.
Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz