• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Kolejne puste obietnice?

Sobota, 27 września 2014 (09:31)

Górnicy z kopalni „Kazimierz-Juliusz″, od środy prowadzący podziemny protest, jeszcze dzisiaj wyjadą na powierzchnię, by tam czekać na wyniki rozmów dotyczących ich zakładu.

W Śląskim Urzędzie Wojewódzkim odbędzie się dzisiaj kolejne spotkanie w sprawie ”Kazimierza-Juliusza″. W rozmowach ze związkowcami wezmą udział przedstawiciele resortu gospodarki oraz kancelarii premiera.

– O godz. 12.00 górnicy wyjadą na powierzchnię. Nie pójdą jednak do domów, ale wraz z rodzinami oczekiwać będą na terenie zakładu na efekty rozmów z pracodawcą i stroną rządową – powiedział rzecznik związku zawodowego Sierpień '80 Patryk Kosela.

Związkowcy tłumaczą, że postanowili zakończyć protest z dwóch powodów. Po pierwsze, chcą pozytywnie odpowiedzieć na apel wojewody śląskiego Piotra Litwy, który wczoraj odwiedził ich pod ziemią, namawiając do wyjazdu na powierzchnię. – To człowiek z górniczym rodowodem [były prezes Wyższego Urzędu Górniczego – PAP], który wykazał wiele trosk w sprawie rodzin górniczych z Sosnowca, a także podjął szereg działań zmierzających do pozytywnego rozwiązania problemów – powiedział przewodniczący Sierpnia '80 w Katowickim Holdingu Węglowym Szczepan Kasiński.

Drugim powodem przerwania protestu jest odwołanie ze stanowiska prezesa Holdingu Romana Łoja – taka decyzja zapadła wczoraj wieczorem na zwołanym w trybie pilnym spotkaniu Rady Nadzorczej KHW. – To był niewłaściwy człowiek na niewłaściwym miejscu. Załoga chce teraz wystawić nowemu prezesowi nową, czystą kartę – powiedział Kasiński.

W dzisiejszych rozmowach mają wziąć udział przedstawiciele władz KHW, związkowców i wojewody śląskiego Piotra Litwy, wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz, a także reprezentujący kancelarię premiera Jan Krzysztof Bielecki. „Kazimierz-Juliusz″ to spółka zależna Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW) i ostatnia czynna kopalnia węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim. Ma zakończyć wydobycie na przełomie września i października.

Górnicy, którzy rozpoczęli protest, domagając się m.in. wypłaty zaległych wynagrodzeń, wczoraj dostali część zaległych wypłat. Kolejne żądania to przedłużenie żywotności kopalni, wykup mieszkań zakładowych oraz – po całkowitym wyczerpaniu węgla i zakończeniu działania kopalni – przejście do innych zakładów KHW na dotychczasowych warunkach. Wczoraj do protestujących pojechał wojewoda śląski Piotr Litwa. Rozmawiał z górnikami przebywającymi 380 m pod ziemią.

Zarząd KHW deklarował wielokrotnie, że wszyscy pracownicy kopalni – ok. tysiąca osób – znajdą zatrudnienie w innych zakładach holdingu. Pierwotnie kopalnia miała działać dłużej. Przyspieszenie jej likwidacji zarząd holdingu tłumaczył wyczerpaniem dostępnych złóż oraz narastaniem problemów związanych z opłacalnością i bezpieczeństwem resztkowego wydobycia.

MPA, PAP