Dziś w „Naszym Dzienniku”
Bazy rotacyjne
Piątek, 8 stycznia 2016 (18:53)Z Witoldem Waszczykowskim, ministrem spraw zagranicznych, rozmawia Krzysztof Losz
Rząd na ostatnim posiedzeniu przyjął założenia polskiej polityki zagranicznej. Dokument jest tajny, ale co roku szef MSZ przedstawiał główne cele tej polityki. Kiedy Pan Minister będzie miał takie wystąpienie w Sejmie?
– To jest kwestia ustaleń rządu i marszałka Sejmu. Ale myślę, że moje wystąpienie powinno mieć miejsce na przełomie stycznia i lutego. Pod warunkiem, że nie zajdą jakieś nieprzewidziane wydarzenia międzynarodowe, które te plany zmienią. Liczę na merytoryczną dyskusję z posłami opozycji na temat polskiej polityki zagranicznej.
Czy lipcowy szczyt NATO w Warszawie to będzie najważniejsze wydarzenie o charakterze międzynarodowym w Polsce w tym roku?
– To będzie na pewno bardzo ważne wydarzenie, ale przecież w lipcu będziemy też przeżywać Światowe Dni Młodzieży, na które przyjedzie Ojciec Święty Franciszek. A jeszcze wcześniej, w kwietniu, będziemy obchodzić 1050. rocznicę chrztu Polski. To będzie bardzo ważne wydarzenie, z udziałem zagranicznych gości. 50 lat temu obchody Milenium odbywały się w atmosferze konfliktu państwa z Kościołem katolickim, który wywołały i podsycały komunistyczne władze. Teraz to będą uroczystości organizowane wspólnie przez rząd i instytucje kościelne.
Dla naszej polityki zagranicznej bardzo ważne jest też zacieśnianie współpracy regionalnej z innymi państwami. I będziemy się starali wykorzystać ku temu także i tę okoliczność, że w tym roku Polska obejmie przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej i będziemy je kontynuować w Radzie Państw Morza Bałtyckiego. Oczywiście, Polska nie chce być żadnym hegemonem w naszej części Europy, zależy nam po prostu na tym, aby razem zabiegać na arenie międzynarodowej o realizację naszych wspólnych interesów.
Sytuacja polityczna w naszym regionie jest jednak niespokojna.
– Tak, dlatego zadaniem rządu jest przede wszystkim dbanie o to, aby poziom bezpieczeństwa Polski był coraz wyższy. Dlatego musimy m.in. budować europejską solidarność na rzecz Ukrainy.
Wracając do warszawskiego szczytu NATO. Czy wtedy zostanie podjęta decyzja o utworzeniu baz Sojuszu Północnoatlantyckiego w Polsce i innych państwach wschodniej flanki NATO?
– Myślę, że wtedy oficjalnie taka decyzja zostanie ogłoszona. Natomiast faktycznie jej podjęcie powinno nastąpić znacznie wcześniej, być może już na lutowym spotkaniu ministrów obrony państw członkowskich NATO. To na roboczych spotkaniach zapadają takie ustalenia, bo podczas samego szczytu nie ma już czasu ani miejsca na tego typu rozmowy. Wszystko jest na jak najlepszej drodze.
Bazy, w których stacjonowaliby żołnierze Sojuszu, głównie zapewne amerykańscy, na pewno poprawiłyby nasze bezpieczeństwo. Jakie rodzaje wojsk mogłyby się znaleźć w Polsce?
– To nie jest przesądzone. Wiadomo natomiast, że nie byłyby to bazy w klasycznym znaczeniu, jakie Amerykanie mają w Niemczech, gdzie żołnierze służą przez dłuższy czas i mieszkają tam razem ze swoimi rodzinami. Bazy w Polsce będą miały charakter rotacyjny. Będzie w nich na stałe sprzęt, broń, zapasy, natomiast żołnierze będą się co jakiś czas zmieniać. Jak często będą te rotacje przeprowadzane, to są już techniczne szczegóły misji.
Polska jest członkiem Unii Europejskiej i musi zabiegać też o silną pozycję w jej strukturach. Media oskarżają władze państwowe, że nie prowadzą europejskiej polityki, że nie zabiegają o dobre kontakty z unijnymi instytucjami. Dowodem na to ma być choćby to, że rząd, prezydent nie odpowiadają na pisma unijnych decydentów w sprawie Trybunału Konstytucyjnego czy ustawy medialnej.
– Te zarzuty są bezpodstawne. Nie ma miejsca żadne ignorowanie naszych europejskich partnerów. Na pewno nie jest tak, że nie chcemy z nimi rozmawiać, kontaktować się. Ale na pewno nie będziemy prowadzili polityki zagranicznej przez media. Do tego służą spotkania bilateralne i wielostronne negocjacje czy korespondencja dyplomatyczna. I to są metody przedstawiania partnerom naszego stanowiska, tłumaczenia działań rządu w różnych kwestiach.
Chciałbym zapewnić, że nasza polityka zagraniczna będzie aktywna, podkreślająca naszą podmiotowość na arenie międzynarodowej, zwłaszcza w ramach Unii Europejskiej i NATO. Polska jest dużym i znaczącym krajem w obu strukturach i musi zabiegać o pozycję adekwatną do swojego potencjału.
Dziękuję za rozmowę.
Drogi Czytelniku,
zapraszamy do zakupu w „Naszego Dziennika” sklepie elektronicznym