• Piątek, 14 grudnia 2018

    imieniny: Alfreda, Jana, Izydora

Krótko

19:59 - Były szef KNF pozostanie w areszcie
2018-12-14 19:59:46

Były szef KNF pozostanie w areszcie

B. przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski pozostanie w areszcie. Sąd Okręgowy w Katowicach nie uwzględnił w piątek zażalenia obrony na stosowanie tego środka zapobiegawczego. Chrzanowski jest podejrzany o przekroczenie uprawnień w czasie, gdy był szefem KNF.

O postanowieniu sądu okręgowego poinformowali dziennikarzy prokurator Paweł Leks i jeden z obrońców Chrzanowskiego Radosław Baszuk, którzy brali udział w posiedzeniu. Decyzja o aresztowaniu b. szefa KNF jest tym samym prawomocna, pozostanie on w areszcie co najmniej do 26 stycznia.

Jak powiedział mec. Baszuk, sąd okręgowy uznał, że istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przez jego klienta przestępstwa, za zasadną uznał obawę matactwa, wziął też pod uwagę grożąca podejrzanemu surową karę.

Innego zdania jest obrona, według której nie ma obawy, że Chrzanowski mógłby utrudniać śledztwo i zademonstrował to już swoją postawą. „Pamiętajcie państwo o tym, że pan Marek Chrzanowski niezwłocznie po wybuchu afery KNF, jeżeli możemy to tak nazwać, wrócił z Singapuru. Już wówczas, bezpośrednio po powrocie do kraju, poprzez swoich ówczesnych pełnomocników zgłosił prokuraturze gotowość brania udziału we wszystkich czynnościach w każdym czasie, pozostawał w miejscu zamieszkania, oczekując na reakcję prokuratury, oczywiście licząc na to, że reakcja ta nie będzie miała postaci zatrzymania, a następnie wniosku o areszt” – mówił mec. Baszuk.

Pytany, jak jego klient znosi pobyt w areszcie, adwokat odpowiedział, że „pobyt w areszcie dla nikogo nie jest komfortowy, łącznie z tymi, którzy bywają tam nie po raz pierwszy”. Zaznaczył zarazem, że Chrzanowski „nie skarży się na warunki pobytowe”.

„Mój klient po raz pierwszy znalazł się w takiej sytuacji i jest to w jego życiu bez wątpienia sytuacja ekstremalna. Wierzymy w to, że po pierwsze zniesie ją, a po drugie, że te dwa miesiące – które sama prokuratura wskazała jako czas wystarczający na przeprowadzenie czynności procesowych, tych niezbędnych, przy izolacji pana Marka Chrzanowskiego - okażą się wystarczające” – zaznaczył mec. Baszuk.

Chrzanowski został zatrzymany przez CBA 27 listopada. W śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień w związku z marcową rozmową z właścicielem Getin Noble Banku Leszkiem Czarneckim, na którym omawiano przebieg postępowania KNF w sprawie programu naprawczego tego banku. Czarnecki, który nagrał tę rozmowę, na początku listopada złożył doniesienie w prokuraturze, a 19 listopada przez 12 godzin składał w niej zeznania.

Przesłuchanie Chrzanowskiego w prokuraturze trwało dwa dni - w sumie kilkanaście godzin. Podejrzany nie przyznał się do winy. Wniosek o aresztowanie b. szefa KNF prokuratura motywowała grożącą mu surową karą - do 10 lat więzienia - oraz obawą matactwa. Decyzję o aresztowaniu podejrzanego Sąd Rejonowy Katowice-Wschód ogłosił w nocy z 28 na 29 listopada.

Jak podawała po przesłuchaniu Chrzanowskiego PK, podczas marcowego spotkania z Czarneckim ówczesny szef KNF zaproponował biznesmenowi "zatrudnienie Grzegorza Kowalczyka w charakterze prawnika w Getin Noble Bank SA na okres 3 lat oraz przekazał Leszkowi Czarneckiemu informację, że zatrudnienie to będzie skutkować przychylnością Komisji Nadzoru Finansowego w czasie realizacji programu naprawczego Getin Noble Bank SA".

Chrzanowski usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego - przewodniczącego KNF - w celu osiągnięcia korzyści osobistej i majątkowej przez inną osobę. Jak wyjaśniła PK, zgodnie z uchwałą KNF przewodniczący Komisji był zobowiązany "do powstrzymania się od prowadzenia jakichkolwiek spraw osobistych, które mogłyby kolidować lub wskazywać na konflikt z wypełnianiem przez niego obowiązków członka Komisji Nadzoru Finansowego oraz do powstrzymania się od podejmowania działań, które mogłyby narazić Komisję Nadzoru Finansowego na utratę zaufania".

RP, PAP
19:50 - Prezes UOKiK członkiem Komisji Nadzoru Finansowego
2018-12-14 19:50:45

Prezes UOKiK członkiem Komisji Nadzoru Finansowego

UOKiK będzie mógł nałożyć kary na menedżerów, którzy umyślnie naruszyli zbiorowe interesy konsumentów lub za wiedzą których firmy stosują klauzule niedozwolone. Jutro wchodzą w życie niektóre przepisy nowelizacji ustawy o wzmocnieniu nadzoru nad rynkiem finansowym.

 

– Nowe kompetencje Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów to kolejny krok w walce z nadużyciami na rynku finansowym. Będziemy korzystać z nowych narzędzi, ponieważ z naszego doświadczenia wynika, że to decyzje oraz nadzór kadry zarządzającej mają ogromny wpływ na stosowanie przez firmę praktyk, które naruszają prawa konsumentów. Może to być np. wywieranie presji na sprzedawców, by pozyskiwali jak najwięcej klientów, nawet kosztem wprowadzania ich w błąd – powiedział cytowany w komunikacie Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Od soboty, 15 grudnia, prezes UOKiK może nałożyć karę finansową na osobę z kadry zarządzającej przedsiębiorstwem, jeżeli stwierdzi, że umyślnie przyczyniła się do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów lub do stosowania klauzul niedozwolonych. Wysokość tych kar to maksymalnie 2 mln zł, a w przypadku menedżera spółki z sektora finansowego – 5 mln zł. Sankcja finansowa na osobę fizyczną może być orzekana w decyzji, w której prezes UOKiK nałoży karę na przedsiębiorcę. Do tej pory taka możliwość istniała za naruszenie przepisów o ochronie konkurencji.

Kary nałożone na branżę finansową będą zasilać nowo powstały Fundusz Edukacji Finansowej. Jego celem jest zwiększenie świadomości finansowej Polaków oraz działania edukacyjne w tym zakresie.

Dzięki nowelizacji ma usprawnić się wymiana informacji między organami administracji, ponieważ prezes UOKiK został członkiem Komisji Nadzoru Finansowego i będzie brał udział w jej posiedzeniach z głosem doradczym. – Cieszę się też, że skład KNF został zwiększony. Dzięki temu będzie można szerzej spojrzeć na sprawy rynku finansowego – dodaje Niechciał.

 

RP, UOKiK
19:15 - Francja: 15 tys. osób protestowało w Paryżu na wezwanie CGT
2018-12-14 19:15:48

Francja: 15 tys. osób protestowało w Paryżu na wezwanie CGT

Blisko 15 tys. osób uczestniczyło w piątek w Paryżu w demonstracji zorganizowanej na wezwanie centrali związkowej CGT, domagając się podwyżek. "Mobilizacje nie wykluczają się. Dobrze, że są akcje kolektywne" - powiedział szef CGT o "żółtych kamizelkach".

Sekretarz generalny centrali związkowej CGT Philippe Martinez wezwał do zorganizowania tego strajku po blisko trzech tygodniach protestów "żółtych kamizelek" i po wystąpieniu prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który w poniedziałek starał się załagodzić narastający konflikt społeczny.

W piątek strajkujący na wezwanie Martineza domagali się podwyżek, darmowej edukacji, miejsc pracy, lepszych usług publicznych i wyższych emerytur; ich żądania pokrywają się z hasłami "żółtych kamizelek".

"Dobrze, że są akcje kolektywne, +żółte kamizelki+, +czerwone kamizelki+, +niebieskie kamizelki+, to bez znaczenia. Teraz trzeba, aby te akcje mogły się zjednoczyć" - powiedział Martinez.

Według CGT w Paryżu protestowało 15 tys. osób. W Lyonie - według policji - było 2,5 tys. demonstrantów, w Saint-Etienne i Grenoble - po 1,4 tys. osób.

W piątek rano, przed manifestacją w Paryżu, Martinez był gościem telewizji BFMTV i wzywał do udziału w protestach. "Potrzebne są strajki wszędzie! (...) Najlepszy sposób działania to oczywiście to, co robią +żółte kamizelki+, ale trzeba też strajkować, bo trzeba podnieść stawkę" - podkreślił.

W marszach udział wzięli pracownicy sektora publicznego i prywatnego, licealiści, studenci, nauczyciele; pokazali się też przedstawiciele skrajnych lewicowych partii: Francja Nieujarzmiona i Nowa Partia Antykapitalistyczna (NPA).

Specjalista od organizacji związkowych Stephane Sirot powiedział w wywiadzie dla AFP, że ruch "żółtych kamizelek", który potrafił się zmobilizować bez żadnych struktur i komunikując się przez media społecznościowe, sprawił, że tradycyjne związki zawodowe nie mają przyszłości.

"Żółte kamizelki" od ponad czterech tygodni protestują w całej Francji przeciw wciąż rosnącym kosztom utrzymania. W Paryżu w ostatnie weekendy protesty przerodziły się w gwałtowne zamieszki. Ruch zmusił rząd do ustępstw, w tym do wycofania projektu akcyzy na benzynę. "Żółte kamizelki" mają jednak zamiar nadal protestować. 

RP, PAP
12:17 - Kosowo: Parlament uchwalił ustawę o utworzeniu armii
2018-12-14 12:17:43

Kosowo: Parlament uchwalił ustawę o utworzeniu armii

Parlament Kosowa uchwalił w piątek ustawę o utworzeniu przez to państwo własnych sił zbrojnych.

Przeciwko tej propozycji protestowała Serbia, która ostrzegała, że zagraża to bezpieczeństwu w regionie.

Od 1999 roku za bezpieczeństwo Kosowa odpowiadają dowodzone przez NATO siły międzynarodowe. Decyzja o utworzeniu własnej armii została podjęta jednomyślnie przez kosowskich deputowanych.

RP, PAP
21:04 - Butina przyznała się do konspiracji przeciwko USA
2018-12-13 21:04:34

Butina przyznała się do konspiracji przeciwko USA

Maria Butina, rosyjska obywatelka oskarżona o szpiegostwo na rzecz Kremla, w czwartek w sądzie federalnym w Waszyngtonie przyznała się do jednego z punktów oskarżenia, dotyczącego udziału w spisku przeciwko USA.

Wcześniej Butina zawarła ugodę z prokuraturą. W ramach ugody przyznała, że próbowała zinfiltrować amerykański Krajowy Związek Strzelecki, z którym blisko współpracowała, i przekazywać informacje o politykach USA przedstawicielowi rosyjskich władz.

„Butina planowała nawiązać nieoficjalne kontakty z Amerykanami, którzy mają wpływ na politykę USA” – powiedział w sądzie prokurator.

Butina twierdząco odpowiedziała na pytanie sędziego dotyczącego tego, czy w latach 2015-2018 uczestniczyła w zmowie z osobami na terytorium USA w celu zaszkodzenia interesom państwa – relacjonują media.

Na sali sądowej Butina przyznała, że działała „pod kierownictwem” przedstawiciela rosyjskich władz. Według CNN i gazety „New York Times”, chodzi o Aleksandra Torszyna, w przeszłości wiceszefa banku centralnego Rosji. Torszyn jest na liście Rosjan objętych amerykańskimi sankcjami w reakcji na ingerencję służb specjalnych Kremla w wybory prezydenckie w roku 2016.

Oskarżona zgodziła się na współpracę ze śledczymi.

Media wskazują, że prokuratura ma nadzieję, że współpraca z Butiną pozwoli na pozyskanie informacji dotyczących rosyjskich ingerencji w amerykańską politykę.

Butina pozostanie w areszcie do czasu ogłoszenia przez sąd wyroku, który ma zapaść w przyszłym roku. Obecnie grozi jej pięć lat więzienia. Wyrok może być łagodniejszy ze względu na ugodę z prokuraturą – zwracają uwagę media.

30-letnią Rosjankę aresztowano w lipcu w Waszyngtonie pod zarzutem działalności agenturalnej na rzecz Rosji poprzez nawiązywanie kontaktów z obywatelami USA i infiltrowanie ugrupowań politycznych.

RP, PAP
20:13 - MRiRW o wstrzymaniu importu wieprzowiny ze stref z ograniczeniami
2018-12-13 20:13:51

MRiRW o wstrzymaniu importu wieprzowiny ze stref z ograniczeniami

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski podjął decyzję o wstrzymaniu wydawania zezwoleń na przywóz do Polski świń i mięsa wieprzowego z obszarów objętych ograniczeniami, czyli z tzw. stref czerwonych ASF m.in. z Litwy - poinformował w czwartek resort rolnictwa.

Decyzje ministra są związane z trudną sytuacją polskich producentów trzody chlewnej – wyjaśniono w komunikacie.

Chodzi o przypadki sprowadzania świń i mięsa z terenów objętych ograniczeniami tzw. strefy czerwonej z Litwy do dwóch zakładów przetwórczych w Polsce. Przepisy dopuszczają taką możliwość.

Resort poinformował, że minister Ardanowski rozmawiał w tej sprawie z ministrem rolnictwa Republiki Litewskiej Giedriusem Surplysem. Zakwestionował on tę decyzję, uznając ją za niezgodną z przepisami obowiązującymi w Unii Europejskiej.

Litewski minister zapowiedział skierowanie sprawy do Komisji Europejskiej.

„Moim obowiązkiem jest dbanie o polskich rolników. Nie mam żadnego wpływu na swobodny obrót wieprzowiną i świniami z terenów wolnych od ASF. Nie może być jednak tak, że świnie utrzymywane przez naszych rolników przerastają, a do Polski sprowadzane są zwierzęta ze strefy czerwonej, od naszego sąsiada” – podkreślił cytowany w komunikacie minister. 

RP, PAP