• Sobota, 24 lutego 2018

    imieniny: Bogusza, Macieja

Krótko

14:10 - Rosja wzywa USA do rozmów na temat Korei Północnej
2018-02-24 14:10:48

Rosja wzywa USA do rozmów na temat Korei Północnej

Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Igor Morgułow wezwał w sobotę do bezpośrednich rozmów między Stanami Zjednoczonymi i Rosją w sprawie Korei Północnej - podała agencja TASS.

"Jestem pewien, że dynamiczny rozwój obecnej sytuacji na Półwyspie Koreańskim wymaga aktywnego rosyjsko-amerykańskiego dialogu w tej sprawie" - podkreślił Morgułow.

Minister wypowiedział się w tym duchu po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone nowego pakietu sankcji na Koreę Północną, mających na celu zmuszenie jej do rezygnacji z programu nuklearnego i rakietowego.

Morgułow powtórzył, że Moskwa wysłała zaproszenie na rozmowy do specjalnego przedstawiciela USA ds. Korei Północnej Josepha Yuna, dodając, że termin tych rozmów jest wciąż przedmiotem dyskusji. Wiceszef rosyjskiego MSZ po raz kolejny zaapelował również o rozmowy na linii Waszyngton-Pjongjang.

Według Departamentu Stanu USA wiceprezydent USA Mike Pence był gotów spotkać się z delegacją Korei Północnej podczas jego wizyty w Korei Południowej w związku z ceremonią otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu, ale "krótkie spotkanie" zostało "w ostatniej chwili" odwołane przez KRLD. Chodziło o spotkanie z członkami delegacji, w tym z wpływową siostrą północnokoreańskiego dyktatora Kim Dzong Una, Kim Jo Dzong. "W ostatniej chwili" władze KRLD odwołały jednak to spotkanie. "Korea Północne nie wykorzystała szansy" - podkreśliła w środę rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert.

Według Nicka Ayersa, szefa gabinetu wiceprezydenta USA, północnokoreańskie władze odwołały spotkanie po tym, jak Pence potępił łamanie praw człowieka w Korei Północnej i ogłosił plany nowych sankcji gospodarczych wobec tego kraju. Ayers zasugerował jednak, że wola reżimu w Pjongjangu do rozmów "nigdy nie była szczera".

W piątek ministerstwo skarbu (finansów) USA nałożyło nowe sankcje na 1 osobę, 27 firm i 28 statków, dzięki którym Korea Północna zaopatruje się w ropę naftową, omijając w ten sposób dotychczasowe sankcje ONZ. Prezydent USA Donald Trump nazwał nowy pakiet restrykcji "największym w historii".

Wcześniej, 24 stycznia, USA nałożyły sankcje na 16 osób i 9 podmiotów, które podejrzewa się o udział we wspieraniu Korei Północnej w rozwijaniu jej arsenału broni masowego rażenia.

Tymczasem Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła na Pjongjang w ubiegłym roku trzy zestawy sankcji, mające na celu odcięcie reżimu od źródeł dochodów i surowców dla rozwoju programu nuklearnego i rakietowego. Ostatnia rezolucja z 22 grudnia mówi o docelowym ograniczeniu o 75 proc. dostaw ropy naftowej i produktów pochodnych do Korei Północnej. Ponadto północnokoreańscy pracownicy, którzy są zatrudniani przede wszystkim w Rosji i Chinach, mają w ciągu 12 miesięcy zostać odesłani do kraju; według ONZ pracują oni w warunkach zbliżonych do niewolnictwa.

RP, PAP
12:18 - Miliarder zapłaci za nową ambasadę USA w Jerozolimie?
2018-02-24 12:18:20

Miliarder zapłaci za nową ambasadę USA w Jerozolimie?

Miliarder Sheldon Adelson jest gotowy zapłacić za budowę nowej ambasady USA w Jerozolimie. Biały Dom planuje otwarcie ambasady USA w Jerozolimie już 14 maja br., w 70. rocznicę ogłoszenia niepodległości przez Izrael – poinformował Departament Stanu w piątek.

Adwokaci Departamentu Stanu starają się ustalić, czy hojna propozycja Sheldona Adelsona, który z majątkiem ocenianym w styczniu br. na 40 mld USD znajduje się na 39. miejscu listy najbogatszych ludzi w USA magazynu „Forbes”, jest zgodna z prawem.

Jednym z możliwych rozwiązań, zdaniem ekspertów prawnych, jest przeprowadzenie zbiórki wśród zwolenników przeniesienia ambasady USA do Jerozolimy, a następnie miliarder z Las Vegas pokryłby ewentualną różnicę pomiędzy zebranymi funduszami a przewidywanym kosztem budowy nowej ambasady.

Jak zapowiedziała w piątek rzecznik Departamentu Stanu Heather Nauert, przeprowadzka ambasady będzie miała charakter stopniowy. 

Najpierw ambasador USA w Izraelu Davida Friedman wraz z częścią personelu przeprowadzi się do pomieszczeń konsulatu generalnego USA mieszczącego się w dzielnicy Arnona w Jerozolimie, a następnie do końca przyszłego roku na terenach przyległych do konsulatu zostanie zbudowane dodatkowe pomieszczenie ambasady. Jednocześnie będą prowadzone poszukiwania terenów pod budowę „stałej” ambasady USA w Jerozolimie.

Koszt budowy ambasady w Jerozolimie, przede wszystkim z powodu federalnych regulacji dotyczących bezpieczeństwa ambasad, oceniany jest na 500 mln USD.

Ostro krytykowane przez prezydenta Trumpa koszty budowy nowej, przekazanej do użytku w ub. roku amerykańskiej ambasady w Londynie przekroczyły 1 mld USD. 

Sheldon Adelson, właściciel wielu kasyn gry w Las Vegas w Singapurze i w Makao, gazet oraz nieruchomości, jest w stanie pozwolić sobie na taki wydatek.

Urodzony w rodzinie żydowskiej w Bostonie Sheldon Adelson rozpoczął gromadzenie majątku w wieku 12 lat, kiedy pożyczył od wujka 200 USD na zakup licencji na roznoszenie gazet na jednej trasie.

Od wielu lat Adelson jest jednym z najważniejszych ofiarodawców na fundusz Partii Republikańskiej i różne konserwatywne cele. Podczas kampanii wyborczej w roku 2016 Adelson przekazał na kampanię Donalda Trumpa 25 mln USD – więcej niż którykolwiek z patronów obecnego prezydenta. 

Dodatkowo obecnie 84-letni Adelson, właściciel dzienników w Izraelu (najpopularniejszej, rozdawanej za darmo gazety „Israel Hayom”) i w Stanach Zjednoczonych („Las Vegas Review-Journal”) wyłożył na zorganizowanie obchodów inauguracji urzędowania 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych 5 mln USD. 

RP, PAP
10:39 - Afganistan: 18 żołnierzy zginęło w ataku talibów
2018-02-24 10:39:34

Afganistan: 18 żołnierzy zginęło w ataku talibów

Osiemnastu afgańskich żołnierzy zginęło, a dwóch zostało rannych, w ataku talibskich bojowników na ich posterunek w powiecie Bala Buluk w prowincji Farah na zachodzie kraju – poinformowało w sobotę ministerstwo obrony Afganistanu. Na miejsce wysłano posiłki.

Talibowie zaatakowali posterunek afgańskich sił rządowych w nocy z piątku na sobotę – sprecyzował rzecznik resortu obrony Dawlat Waziri, nie podając więcej szczegółów.

Tymczasem zamachowiec-samobójca wysadził się w sobotę w powietrze w stolicy kraju Kabulu, zabijając co najmniej dwie osoby i raniąc siedem. Do ataku przeprowadzonego w dzielnicy ambasad przyznało się dżihadystyczne Państwo Islamskie (IS).

Natomiast w dwóch oddzielnych atakach samobójczych w prowincji Helmand na południu kraju zginęło co najmniej trzech członków sił bezpieczeństwa – poinformował przedstawiciel lokalnych władz, na którego powołuje się agencja Associated Press.

W pierwszym ataku na bazę wojskową w powiecie Nad Aali zginęło dwóch żołnierzy, a jeden został ranny. Żołnierzom udało się zastrzelić zamachowca, który siedział za kierownicą, ale jego samochód uderzył w teren bazy. Z kolei w drugim samobójczym ataku niedaleko bazy wojskowej w stolicy Helmandu, mieście Laszkargah, zginął jeden strażnik, a siedmiu cywili zostało rannych.

Zarówno do ataku w Farah, jak i w Helmandzie przyznał się rzecznik talibów Kari Jusuf Ahmadi.

Przemoc nasiliła się w Afganistanie, odkąd prezydent USA Donald Trump przedstawił w sierpniu ub.r. bardziej agresywną strategię. Dowodzone przez USA siły przeprowadzają więcej ataków lotniczych, a talibowie odpowiadają zamachami bombowymi, zasadzkami i najazdami na siły bezpieczeństwa.

Według niedawno opublikowanego raportu BBC, obecnie w Afganistanie bardziej aktywni niż kiedykolwiek wcześniej są dżihadyści z IS, aczkolwiek nadal są mniej wpływowi niż talibowie. Według ONZ, prawie dwie trzecie wszystkich ofiar (65 proc.) w Afganistanie w 2017 roku przypisywanych jest rebeliantom, w tym 42 proc. talibom, 10 proc. dżihadystom z IS, a 13 proc. niezidentyfikowanym napastnikom. 13 proc. ofiar przypisuje się afgańskim siłom rządowym, a 2 proc. siłom międzynarodowym.

Pod koniec stycznia w potężnej eksplozji ambulansu wyładowanego materiałami wybuchowymi w dzielnicy zagranicznych ambasad i budynków rządowych w Kabulu zginęły co najmniej 103 osoby, a 235 zostało rannych. Był to najkrwawszy akt terroru w afgańskiej stolicy od maja 2017 roku, gdy w eksplozji przy ambasadzie Niemiec życie straciło 150 osób. Z kolei 20 stycznia także w Kabulu doszło do ataku na hotel Intercontinental, w którym zginęło 40 osób, w tym 25 Afgańczyków i 15 cudzoziemców. Do obu zamachów przyznali się talibowie.

RP, PAP
09:39 - Biblioteka Narodowa obchodzi jubileusz 90-lecia istnienia
2018-02-24 09:39:46

Biblioteka Narodowa obchodzi jubileusz 90-lecia istnienia

Biblioteka Narodowa – największa polska książnica – została powołana 24 lutego 1928 r. rozporządzeniem prezydenta Ignacego Mościckiego. W poniedziałkowych uroczystościach rocznicowych w warszawskim Pałacu Rzeczypospolitej weźmie udział prezydent Andrzej Duda.

Biblioteka Narodowa świętuje 90. rocznicę powołania do życia w wolnej Polsce, jednak jej tradycje znacznie dłuższe. Sięgają czasów Biblioteki Załuskich, założonej przez braci Jędrzeja i Józefa, otwartej dla publiczności 8 sierpnia 1747 r. Nad wejściem do gmachu fundatorzy umieścili łacińskie inskrypcje o treści: „Zachęta dla młodzieży, podpora dla starców, zajęcie dla uczonych, rozrywka dla zajętych, widowisko dla wypoczywających, pełen chwały pomnik dla założyciela”.

Biblioteka Załuskich od początku pomyślana była jako księgozbiór dostępny publiczności. W momencie otwarcia jej zbiory były jak na tamte czasy bardzo bogate – liczyły 200 tys. woluminów. Znaleźć można w niej było niemal wszystkie najcenniejsze zabytki piśmiennictwa polskiego, m.in. z kolekcji królewskich.

Po śmierci fundatorów opiekę nad biblioteką przejęła Komisja Edukacji Narodowej, nadając jej nazwę Biblioteka Rzeczypospolitej Załuskich Zwana. Już w 1780 r. Sejm przyznał jej prawo do bezpłatnego otrzymywania wszystkich druków ukazujących się na terenie Rzeczypospolitej. Okres świetności trwał jednak niedługo. Po upadku Powstania Kościuszkowskiego w 1795 r. zbiory książnicy, liczące wówczas 400 tys. woluminów, zostały wywiezione jako łup wojenny do Petersburga, gdzie stały się podstawą tworzonej tam Biblioteki Carskiej.

Do tradycji Biblioteki Załuskich nawiązywały dwie powstałe na początku XIX w. biblioteki warszawskie: Towarzystwa Przyjaciół Nauk i związanej z Uniwersytetem Warszawskim Publicznej Narodowej Biblioteki. Podzieliły one los książnicy Załuskich – po upadku Powstania Listopadowego w 1831 r. ich zbiory trafiły do Petersburga.

Idea narodowej książnicy powróciła po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Bibliograf i społecznik Stefan Demby, w przyszłości pierwszy dyrektor Biblioteki Narodowej, już na początku 1918 r. opracował projekt jej utworzenia. Przez lata zabiegał o finanse i zbiory i jeszcze przed oficjalnym powołaniem zapewnił jej przywilej obowiązkowego egzemplarza.

24 lutego 1928 r. rozporządzeniem prezydenta RP Ignacego Mościckiego utworzona została Biblioteka Narodowa. Do tworzonego księgozbioru włączono część Biblioteki Załuskich odzyskaną na mocy traktatu ryskiego, a także księgozbiory prywatne i tworzone w czasach zaborów z myślą o przekazaniu ich w przyszłości książnicy narodowej, m.in. Biblioteki Polskiej w Paryżu, Muzeum Narodowego Polskiego w Raperswilu, kolekcje Ignacego Kraszewskiego, Władysława Strzembosza oraz Biblioteki Wilanowskiej. W 1939 r. zbiory BN liczyły ponad 700 tys. jednostek, w tym wiele starodruków, nut, grafik, map i atlasów, a przede wszystkim 24 tys. rękopisów z najdawniejszych czasów polskiego piśmiennictwa.

Na jesieni 1939 r. najcenniejsze księgi, m.in. „Kazania świętokrzyskie”, „Psałterz Floriański” udało się wywieźć do Kanady i zdeponować w banku w Montrealu. Wiele z cennych obiektów, które pozostały w Warszawie, zostało wywiezionych podczas okupacji do bibliotek niemieckich. Zbiory specjalne dwu warszawskich bibliotek – Narodowej, Uniwersyteckiej – zgromadzono w budynku przy ul. Okólnik, gdzie jeszcze przed wojną mieściły się zbiory Biblioteki Ordynacji Krasińskich, jednego z najwspanialszych polskich zbiorów książek. Budynek został uszkodzony już we wrześniu 1939 r., jednak większość zbiorów ocalała. Po zakończeniu w maju 1942 r. akcji przemieszczania zbiorów pomiędzy trzema bibliotekami, kolekcje specjalne połączone w gmachu BOK przy ul. Okólnik 9 liczyły ogółem ok. 400 tys. jednostek, stanowiąc prawdopodobnie najcenniejszy wówczas zbiór książek na ziemiach polskich.

W takim stanie biblioteka dotrwała do Powstania Warszawskiego. Pierwsze bomby spadły na Okólnik 5 września. Pożar strawił zbiory, choć ratownikom, którzy z narażeniem życia wyrzucali książki z płonącego budynku, udało się uratować pewną ich partię. Nietknięty pozostał parter budynku i piwnice, gdzie ukryto najcenniejsze rękopisy. Kilka dni po upadku powstania Niemcy podpalili resztę zbiorów na Okólniku. Jak pisze badaczka Hanna Łaskarzewska w pracy „Straty Okólnika w czasie powstania warszawskiego i po jego upadku”, łącznie w wyniku bombardowania gmachu we wrześniu oraz akcji celowego niszczenia zbiorów w październiku 1944 r. spłonęło na Okólniku niemal 80 tys. starych druków (w większości cenne polonika z XVI-XVIII w.), 26 tys. rękopisów, 2500 inkunabułów, 100 tys. rysunków i grafik, 50 tys. nut i teatraliów, bogate zbiory kartograficzne, część katalogów i inwentarzy. Z dymem poszły m.in. fragmenty rękopisu „Pana Tadeusza” Mickiewicza, materiały literackie Słowackiego i Zygmunta Krasińskiego. Straty stanowiły około 40 proc. przedwojennych zbiorów BN i 90 proc. tzw. zbiorów specjalnych (czyli najcenniejszych rękopisów i starodruków).

Jesienią ubiegłego roku Cyfrowa Biblioteka Narodowa Polona.pl świętowała dodanie 2-milionowego obiektu do kolekcji, którą można tam oglądać. BN udostępnia w serwisie książki, starodruki, rękopisy, grafiki, mapy, nuty, fotografie, ulotki, afisze i pocztówki zdigitalizowane przy użyciu najnowocześniejszych technologii, pozwalających uzyskać najwyższą jakość. Wszystkie te obiekty należą do domeny publicznej i można je wykorzystywać także komercyjnie.

Wybór 2-milionowego obiektu, który uroczyście został dodany do Polony, był nieprzypadkowy – jest to wizerunek przedmiotu szczególnego, symbolicznego. „To pomnik, relikwia, największego skarbca piśmiennictwa polskiego – urna z prochami spalonych podczas II wojny światowej książek z Biblioteki Narodowej. [...] Większość ze spalonych 50 tys. rękopisów średniowiecznych, nowożytnych, XIX-wiecznych to rzeczy, których nawet treści nie znamy, ponieważ nie zdążyliśmy ich skatalogować przed II wojną światową. Nikt już ich nie przeczyta. Kiedy zastanawialiśmy się nad obiektem 2-milionowym w Polonie, uznaliśmy, że pamiątka po tej bibliotece, po tym bezcennym zbiorze, powinna być przypomniana” – mówił dyr. BN Tomasz Makowski.

Nie wiemy, jaka książka jest w szklanej urnie, choć można jeszcze rozpoznać formę na wpół spopielonego tomu, który stopniowo się rozpada. Specjaliści uważają, że za kilkadziesiąt lat z książki zostanie tylko popiół. Tom, który jest przechowywany w urnie, został wydobyty z podziemi spalonej po Powstaniu Warszawskim Biblioteki Ordynacji Krasińskich przy ul. Okólnik 9 i jest pamiątką po dokonanym przez Niemców „książkobójstwie” – jak nazwał to Bohdan Korzeniewski, teatrolog i pracownik Biblioteki Narodowej.

Po wojnie mozolnie odbudowywano Bibliotekę Narodową. W 1959 r. powróciły do kraju najcenniejsze zabytki zdeponowane na czas wojny w Kanadzie. Udało się odzyskać część książek wywiezionych do Niemiec. Do biblioteki włączono też porzucone księgozbiory niemieckie z Ziem Odzyskanych. Przekazano tam także fragmenty bibliotek prywatnych, m.in. Ordynacji Zamoyskiej.

Obecnie zbiory BN liczą ponad 9 mln jednostek. Są to – poza drukami i rękopisami – mapy, nuty, a od kilku lat również nagrania audiowizualne i elektroniczne. Rocznie wpływa do Biblioteki Narodowej 200 tys. różnego typu publikowanych dokumentów, z czego ok. 75 proc. stanowią egzemplarze obowiązkowe. Pozostałą część biblioteka kupuje, otrzymuje jako dary lub pozyskuje dzięki wymianie z innymi bibliotekami.

W skarbcu BN przechowywane są prawdziwe skarby: „Kazania świętokrzyskie” (poł. XIV w.), „Psałterz floriański” (koniec XIV w.), „Rozmyślanie przemyskie” (XV w). Do najcenniejszych zabytków piśmiennictwa europejskiego – oprócz „Testamentum novum” (przełom VIII i IX w.), najstarszego rękopisu w zbiorach książnicy – należą kunsztownie i bogato iluminowane kodeksy „Ewangeliarz Anastazji” w srebrnej oprawie (XII w.), „Psałterz wilanowski” (ok. poł. XIII w.), czternastowieczne „Roman de la Rose”, „Calendarium Parisiense” i „Revelationes sanctae Birgittae” (ok. 1375-1395). 

RP, PAP
09:05 - RCB: 4 osoby zmarły z powodu wychłodzenia organizmu
2018-02-24 09:05:22

RCB: 4 osoby zmarły z powodu wychłodzenia organizmu

4 osoby zmarły z powodu wychłodzenia organizmu – poinformowało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w sobotę na Twitterze. RCB ostrzega, że najbliższe dni będą mroźne.

1. stopień zagrożenia w związku z silnym mrozem obowiązuje w czterech województwach – podaje Instytut Gospodarki i Meteorologii Wodnej.

Alerty ze względu na mróz w sobotę dotyczą Podkarpacia, Małopolski, Warmii i Mazur oraz Podlasia. IMGW zaleca ostrożność oraz śledzenie komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej.

W piątek w związku z silnym mrozem śmierć poniosły cztery osoby. „Wczoraj 4 osoby zmarły z powodu wychłodzenia organizmu. Najbliższe dni będą mroźne” – napisało w sobotę RCB. Centrum zachęca, by informować o osobach mogących potrzebować pomocy pod numerem alarmowym 112.

RP,PAP
20:46 - Policja ostrzega przed fałszywymi przedstawicielami firm energetycznych
2018-02-23 20:46:20

Policja ostrzega przed fałszywymi przedstawicielami firm energetycznych

Stołeczna policja ostrzega przed oszustami, którzy podając się za przedstawicieli firm energetycznych, oferują podpisanie umowy na dostarczenie energii elektrycznej. Policjanci apelują, aby sprawdzać tożsamość osób, które proponują zmianę umowy, a w przypadku wątpliwości skontaktować się z policją.

Oszuści informują klientów o konieczności zmiany umowy lub oferują korzystniejsze opłaty za energię elektryczną. Jak podaje policja, z relacji osób pokrzywdzonych wynika, że osoby takie proszą o okazanie ostatniego rachunku za energię elektryczną, z którego spisują dane klienta. Po kilku tygodniach właściciel dostaje nową umowę, na której widnieje jego sfałszowany podpis i wypowiedzenie umowy u poprzedniego dostawcy, również ze sfałszowanym podpisem. Zerwanie umowy u poprzedniego dostawcy skutkuje naliczeniem kary, a opłata za energię u nowego dostawcy często jest znacznie wyższa.

– Zgłosiło się już do nas około 20 osób z umowami na dostarczenie energii elektrycznej ze sfałszowanym podpisem. Prosimy o zachowanie czujności i poinformowanie bielańskich policjantów o każdym takim przypadku – powiedziała w piątek PAP kom. Elwira Kozłowska z bielańskiej komendy policji.

Dodała, że w tej sprawie postępowanie prowadzi Prokuratura Warszawa-Żoliborz. – Każde zgłoszenie, które do nas trafia, przekazujemy prokuraturze – poinformowała.

Bielańscy policjanci proszą o zachowanie ostrożności, gdy odwiedzające osoby przedstawiają się jako pan „z elektrowni” czy „zakładu energetycznego”, posługują się nazwą łudząco podobną do nazwy innej firmy, informują o konieczności podpisania nowej umowy z powodu np. zmiany siedziby firmy, systemu obsługi klienta, okresu rozliczeniowego czy wymiany liczników, oferują nieznacznie niższą cenę energii, ale nie informują o dodatkowych, mniej widocznych w umowie opłatach dodatkowych.

Policjanci apelują o sprawdzenie nazwy firmy i tożsamości przedstawiciela w firmie, którą ma reprezentować, niepodpisywanie umowy bez dokładnego przeczytania jej treści oraz umówienie się na jej podpisanie później.

– Nie należy wpuszczać do mieszkania osób, które oferują podpisanie jakiejkolwiek umowy. Większość firm nie wysyła swoich przedstawiciel do mieszkań klientów. Wszelkich zmian w umowach należy dokonywać osobiście, w siedzibie firmy – przypominają policjanci.

RP, PAP
19:48 - 8 marca Juncker spotka się z Morawieckim w Brukseli
2018-02-23 19:48:19

8 marca Juncker spotka się z Morawieckim w Brukseli

8 marca szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker spotka się z premierem Polski Mateuszem Morawieckim w Brukseli – poinformowała w piątek PAP rzecznik KE Mina Andreewa.

To efekt ustaleń z piątkowego szczytu UE, na którym obaj przywódcy mieli krótko rozmawiać na temat kwestii praworządności i uruchomionego przez KE art. 7 unijnego traktatu.

Do spotkania szefa rządu i przewodniczącego Komisji dojdzie w budynku Berlaymont, czyli głównej siedzibie KE. Wcześniej polscy dyplomaci sugerowali, że chcieliby stworzyć podobną atmosferę jak podczas spotkania szefa MSZ Jacka Czaputowicza i wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa, którzy spotkali się na obiedzie w rezydencji stałego przedstawiciela RP przy UE.

W czwartek wieczorem w miejscu tym premier spotkał się z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem. Żadna ze stron nie wydała jednak żadnego komunikatu po tym spotkaniu.

Rozmowa Junckera i Morawieckiego odbędzie się już po rozpoczęciu prac w ramach art. 7 unijnego traktatu przez Radę UE i przyjęciu przez Parlament Europejski kolejnej rezolucji w sprawie Polski. 

RP, PAP