Rosyjskie media o amerykańskiej dokumentacji
Środa, 12 września 2012 (20:34)Gazeta "Komsomolskaja Prawda" kwestionuje wiarygodność raportów amerykańskich jeńców wojennych, którym hitlerowcy w maju 1943 roku pokazali zwłoki polskich oficerów odkryte w Lesie Katyńskim i którzy potajemnie poinformowali Waszyngton o zbrodni ZSRS.
W przeszłości ta wielkonakładowa rosyjska gazeta już niejednokrotnie negowała odpowiedzialność Józefa Stalina i NKWD za mord katyński.
"Komsomolskaja Prawda" podkreśla, że "człowiek niebędący ekspertem praktycznie nie jest w stanie określić "na oko", czy zwłoki pochodzą sprzed dwóch czy trzech lat". Gazeta przypomina też, że Niemcy zajęli Smoleńsk latem 1941 roku, a nie na krótko przed odkryciem miejsca egzekucji Polaków. "Jest oczywiste, że w interesie Hitlera leżało skłócenie swoich wrogów - ZSRR i USA. W imię tego dowolne trupy można przedstawić jako "ofiary bolszewików" " - konstatuje "Komsomolskaja Prawda".
Gazeta zauważa również, że w tym samym czasie, kiedy hitlerowcy pokazywali amerykańskim jeńcom "bolszewickie bestialstwo", sami "milionami spalali w piecach obozów koncentracyjnych Rosjan, Białorusinów, Ukraińców i Żydów", co "każe wątpić w szczerość ich intencji".
Zdaniem gazety "Komsomolskaja Prawda" "praktycznie nie ma wątpliwości, że nowe "odkrycia" zostaną wykorzystane przez ekipę kandydata na prezydenta USA z ramienia Partii Republikańskiej Mitta Romneya do rozkręcania rusofobicznej histerii, zdobywania dodatkowych punktów u wyborców i uzasadniania swojej polityki "twardej konfrontacji z Rosją".
Spośród centralnych dzienników - oprócz "Komsomolskiej Prawdy" - tylko "Niezawisimaja Gazieta" odnotowała odtajnienie w USA dokumentów dotyczących Katynia (za agencją RIA-Nowosti).
IK, PAP