• Poniedziałek, 11 maja 2026

    imieniny: Lutogniewa, Mamerta

Dwa bieguny

Poniedziałek, 8 września 2014 (10:17)

Pod patronatem „Naszego Dziennika”
 

 

Relacja Pauliny i Wojciecha Zakowiczów z 35. dnia pielgrzymki rowerowej grupy NINIWA Team w Nieznane:

 

35. dzień wyprawy, niedziela. Tak naprawdę ostatni dzień wyprawy w Nieznane. Pomimo tego, że ekspedycja będzie trwała jeszcze 7 pełnych dni, to jednak, dzięki głosowaniu internautów, pierwszy raz mają jasno określony cel – Kokotek, miejsce startu. Również po raz pierwszy w historii NINIWA Team zatoczy koło na dwóch kołach… co rowerzyści przyjęli z dużym entuzjazmem.

Od wczoraj ekipa śpi w Polskiej Misji Katolickiej w Hamburgu. Jak zostało już wspomniane we wcześniejszej relacji, kościół pod wezwaniem św. Józefa znajduje się w samym sercu „czerwonej dzielnicy” tego portowego miasta. Przez cały czas rowerzystom towarzyszy głośna muzyka, tłumy ludzi, opary alkoholu i aromat palonych liści… Niełatwo zasnąć…

Ciekawe, że w dniu, kiedy Ewangelia mówi o upominaniu, ekipa znalazła się wśród ludzi wyznających skrajnie inny światopogląd. Czystość – seks, miłość – wykorzystywanie, szczęście – hedonizm, tożsamość – maska, dojrzałość – zakłamanie. Dwa bieguny. Upomnienie przez świadectwo. W końcu, jak mawiał św. Jan Paweł II, najlepsza Ewangelia, jaką można dać drugiemu człowiekowi, to Ewangelia swojego życia.

O 11.00 Msza św. przeżyta wspólnie z polskimi parafianami. Podczas homilii proboszcz ks. Jacek Bystron przedstawił rowerzystów tak entuzjastycznie, że zebrani bili im brawo trzy razy, jeszcze zanim o. Tomek w ogóle zabrał głos. Pomimo że Eucharystia trwała aż półtorej godziny, po jej zakończeniu parafianie wcale nie mieli ochoty wychodzić z kościoła, a wspólne śpiewy z ekipą trwały jeszcze długo.

Niestety, podczas gdy hardkołowcy byli na Mszy św., zdarzył się niemiły wypadek. Po raz pierwszy w ciągu wszystkich wypraw NINIWA Team rowerzyści zostali okradzeni. Kiedy wrócili do salki parafialnej, w której trzymali swoje rzeczy, okazało się, że zniknęły:

komputer
kamera GoPro
komórki Agaty, Karola, Kasi Wawer, Pauliny i Kuby Hepnera
aparat fotograficzny Kuby Kostrzewskiego
3 portfele
powerbank Kuniola
niezbędne przyprawy Kasi Dmowskiej i Krupsona (bazylia, czosnek)
kosmetyczka Maxa Fieca ….
Można tylko pogratulować złodziejom kulinarnego gustu i mieć nadzieję, że w kosmetyczce Maxa znalazła się szczoteczka do zębów – po tej ilości czosnku mogła okazać się niezbędna…

Popołudnie hardkołowcy mieli dla siebie. Niektórzy wykorzystali je na przygotowywanie obiadu i dalsze zacieśnianie więzów, inni na spanie lub zwiedzanie miasta, według upodobań. Jednak wszyscy o 18.00 stawili się na cotygodniowe niedzielne spotkanie. Na horyzoncie widać już końcówkę wyprawy i w wypowiedziach uczestników słychać pierwsze próby podsumowań tego, co działo się przez ostatni miesiąc. Coraz mocniej czuć też kierunek – nie tylko w Nieznane, ale w głąb siebie.

Warto wspomnieć, że o. Tomek nie jest pierwszym oblatem, który gościł w parafii św. Józefa w Hamburgu. Kazania głosili tam m.in. biskup Radosław Zmitrowicz OMI, o. Andrzej Korda OMI, o. Jarosław Szotkiewicz OMI i o. Sławomir Dworek OMI.

Na zakończenie serdeczne podziękowania dla ks. Jacka za ciepłe przyjęcie, troskę i lekcję spontaniczności; dla Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi za pięknie pachnące ubrania – zupełnie jak nowe! – oraz dla przewodniczącej rady parafialnej za otwartość („Kein Problem!”).

 

Bilans dnia:

0 km
Nocleg: Niemcy, Hamburg
Przejechanych do tej pory kilometrów: 5326

 


 

Znamy wyniki SMS-owego głosowania! Internauci zdecydowali o losie ostatniego tygodnia wyprawy w Nieznane. 110 osób chciało, by rowerzyści wrócili samodzielnie do Kokotka, a 23 osoby chciały kontynuować głosowanie za pomocą geoankiety. Tym samym kończy się codzienne głosowanie nad trasą następnego dnia, a NINIWA Team wyznaczy teraz samodzielnie drogę do Kokotka. Tu zjawią się 14 września.

Źródło: NINIWA Team