Za wolność naszą i waszą
Piątek, 1 sierpnia 2014 (16:44)Z Janem Kasprzykiem, historykiem i prezesem Związku Piłsudczyków, rozmawia Magdalena Pachorek
Jaką rolę odegrało Powstanie Warszawskie w historii naszej Ojczyzny?
- Powstanie Warszawskie należy do tego typu wydarzeń w naszym doświadczeniu historycznym, które mają ogromne znaczenie dla następnych pokoleń. Było ono zrywem niezwykle dramatycznym, bowiem zginął w nim kwiat polskiej inteligencji. Zrywem, który musiał mieć miejsce, trzeba to wyraźnie powiedzieć, dlatego że ostatnio pojawiają się takie tendencje do umniejszania jego rangi.
Często te dywagacje na temat celowości Powstania Warszawskiego nijak mają się do realiów historycznych. Powstanie Warszawskie musiało wybuchnąć w 1944 r., ponieważ Polacy czuli się zobowiązani do walki o niepodległość Ojczyzny. Byli nawet gotowi zginąć w imię wymarzonej wolności.
Wszelkie dywagacje na temat zasadności Powstania są oderwane od analizy ówczesnego pokolenia. Trzeba pamiętać, że było ono kształtowane między innymi przez etos epoki legionowej, który wpoił mu, że niepodległość i poczucie wolności są najwyższymi wartościami Narodu i państwa. Stąd też w owych gorących dniach sierpnia nie było innej możliwości.
Tamto pokolenie czuło i wiedziało, że z bronią w ręku musi udowodnić światu, że Polska ma prawo do wolności. Miałem zaszczyt rozmawiać z wieloma powstańcami warszawskimi, którzy nie wyobrażali sobie, że 70 lat temu mogliby zachować się inaczej. Oni nie mieli marginesu niezdecydowania czy zastanawiania się, po prostu wiedzieli, że muszą w ten sposób postąpić.
Często współpracuje Pan z młodzieżą. Jak młode pokolenie Polaków włącza się w podtrzymywanie pamięci o Powstaniu Warszawskim?
- Bohaterska postawa Powstańców Warszawskich kształtowała i wychowywała właściwie cztery pokolenia Polaków. Niezwykle cenne jest to, że młodzi ludzie nawiązują do tradycji powstańczej i pamięci o tej historycznej walce. Młodzież bardzo chętnie i licznie uczestniczy w obchodach rocznicowych.
Młodzi ludzie są ciekawi przeszłości swojej Ojczyzny, poznają losy jej bohaterów, a także organizują liczne przedsięwzięcia upamiętniające ich heroiczną postawę. Powstanie Warszawskie wyrosło z przekonania, że niepodległość i wolność jest najwyższym darem, jaki Opatrzność daje narodom i państwom. Tamto pokolenie udowodniło to czynem zbrojnym, a młode pokolenie czci pamięć o bohaterach i próbuje przejmować ich idee.
Jaki wzorzec patrioty zostawili nam powstańcy warszawscy?
- Wydaje mi się, że warto przy tej okazji zwrócić uwagę na trzy cechy, które dla tamtego pokolenia były oczywiste, a które my powinniśmy przejąć.
Mam na myśli: umiłowanie wolności Narodu, poczucie bezinteresownej służby Narodowi oraz niezwykły heroizm. Należy podkreślić, że żaden z żołnierzy Powstania Warszawskiego nie uczestniczył w działaniach konspiracyjnych czy w walce, dlatego że oczekiwał z tego tytułu jakichkolwiek profitów. Była to generacja ukształtowana w całkowitym poczuciu bezinteresownej służby.
Co więcej, to było chyba jedno z ostatnich pokoleń, dla których słowo „honor″ znaczyło coś więcej niż tylko zapis na kartach powieści. Niestety, w okresie PRL zostało ono dramatycznie obniżone do rangi jedynie pustego frazesu. Zatem umiłowanie wolności Narodu zobowiązało młodych ludzi do podjęcia bezinteresownej służby Narodowi, podczas której wykazali się niezwykłym heroizmem.
Czy obecne pokolenie młodych Polaków zdecydowałoby się na podobny zryw walki o wolność?
- Obyśmy nie musieli tego sprawdzać. Obserwując osoby, z którymi współpracuję przy okazji organizacji różnych wydarzeń historycznych, wydaje mi się, że podjęliby takie wyzwanie. Sądzę, że pokłady patriotyzmu, które drzemią w młodym pokoleniu, przyczyniłyby się do czynnego zamanifestowania przywiązania do Ojczyzny, jeżeli rzeczywiście byłaby taka potrzeba.
Trzeba też pamiętać, że w ważnych wydarzeniach historycznych nie uczestniczyło całe społeczeństwo, często nawet nie była to jego większość. W istocie było tak, że jedynie kilka czy kilkanaście procent populacji nadawało ton wielkim wydarzeniom historycznym – tak też było w Powstaniu Warszawskim. Nie jest też tak, że wojenne pokolenia w 100 proc. uważają, że mają postąpić bohatersko i heroicznie. Natomiast ważne jest to, co stanowi dominantę.
Dla pokolenia pamiętnego Sierpnia ′44 dominantę stanowiła grupa ludzi przesiąkniętych miłością do Ojczyzny. Oni byli tak wielcy miłością do Ojczyzny, że potrafili złożyć daninę ze swego życia dla ratowania jej potęgi. Myślę, że współcześnie również jest spora grupa młodych patriotów.