Początki kultu Najświętszego Serca Jezusa w Polsce
Piątek, 1 sierpnia 2014 (02:00)Odnowić pamięć o Bożej Miłości (9)
Kult Najświętszego Serca Jezusa w Polsce rozwijał się w podobnym tempie jak w Europie Zachodniej. Niezwykle pięknym i wymownym jego przejawem są doświadczenia mistyczne bł. Doroty z Mątowów (1347-1394). Szczególnego dynamizmu kult Serca Jezusowego nabrał, gdy do Polski przybyli jezuici, którzy niemal od samego początku w ramach swojej posługi zwracali uwagę na Najświętsze Serce Jezusa. Wśród propagatorów tego kultu już w nowej formie na pierwszym miejscu znajduje się jezuita Kacper Drużbicki (1590-1662), któremu zawdzięczamy pierwsze określenia teologicznej specyfiki kultu Najświętszego Serca Jezusa oraz pierwszy modlitewnik, w którym zaproponowane założenia teologiczne przełożył na język modlitwy („Meta cordium Cor Jesu”, Kalisz 1683; „Serce Jezusowe – meta albo cel serc stworzonych”, Poznań 1696). Oprócz o. Drużbickiego znaczącą rolę w propagowaniu kultu Najświętszego Serca Jezusa odegrali wybitni kaznodzieje jezuiccy: Stanisław Skibicki (1613-1690), Tomasz Młodzianowski (1622-1686) i Jan Kwiatkiewicz (1629-1703).
Pierwsze Bractwa Najświętszego Serca Jezusa w Polsce
Wiadomości o objawieniach doznawanych przez św. Małgorzatę Marię Alacoque bardzo szybko zaczęły docierać za pośrednictwem Sióstr Wizytek do Polski. Ich pierwsze ślady możemy znaleźć w biografii s. Teresy Kotowiczówny (1661-1714) z klasztoru w Warszawie. Pijar o. Paulin Wiązkiewicz (1660-1729), który przez dłuższy czas był kierownikiem duchowym w tym klasztorze, zapoznał się z objawieniami w Paray-le-Monial i stał się ich gorącym orędownikiem i propagatorem. Na prośbę wizytek podjął działania zmierzające do utworzenia specjalnego bractwa, które żyłoby w duchu zasad wynikających z teologii Najświętszego Serca Jezusa oraz propagowało ten kult. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że zatwierdzenie bractwa przez Papieża, zwłaszcza bractwa stawiającego sobie jakiś cel związany z nową formą kultu, było traktowane jako wstępna aprobata tego kultu, otwierająca drogę do zatwierdzenia odpowiedniego oficjum brewiarzowego i formularza mszalnego, a w końcu do zatwierdzenia wspomnienia czy święta liturgicznego. Pierwsze więc Bractwo Najświętszego Serca Jezusa zostało założone 30 maja 1705 r., a inauguracja jego działalności odbyła się rok później, 11 czerwca 1706 r., w pijarskim kościele Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej (dziś katedra polowa Wojska Polskiego przy ul. Długiej).
Na użytek bractwa w 1706 r. o. Wiązkiewicz wydał w drukarni pijarskiej pierwszy modlitewnik do Najświętszego Serca Pana Jezusa: „Skarb nowy dotąd niewiadomych łask i nieznanych dobrodziejstw Najświętszego Serca Jezusowego…”. Na jego podstawie poznajemy, że bractwo stawiało sobie trzy zasadnicze cele: adorację Najświętszego Serca Jezusowego w Najświętszym Sakramencie, współczucie z Najświętszym Sercem z powodu grzechów zadających Mu rany w czasie męki, wyjednywanie rozmaitych łask potrzebnych rodzajowi ludzkiemu przez pamięć o Jego miłości.
Konkretną pomoc dla realizacji tych celów stanowiły zebrane w modlitewniku teksty modlitw: akty codziennego oddania Sercu Jezusowemu, godzinki, litania, akty na rozmaite okoliczności, quinquenna, czyli nabożeństwo na pięć piątków (ku czci pięciu ran Pana Jezusa), sposób przeżywania Mszy Świętej w łączności z Sercem Jezusa, modlitwy na rozmaite święta liturgiczne, wykaz odpustów przyznanych członkom bractwa, a w końcu pieśń o Najświętszym Sercu.
Kolejne bractwa powstawały bardzo szybko. W 1707 r. powstało bractwo w Łukowie, w 1711 r. w Piotrkowie Trybunalskim, w 1717 r. przy kościele Wizytek w Krakowie, gdzie zostało uroczyście wprowadzone w 1718 roku. Warto podkreślić, że krakowski klasztor Wizytek stał się szybko centrum szerzenia kultu Serca Jezusa na ziemiach polskich. Szczególną rolę odegrała w tym względzie ówczesna dynamiczna przełożona Teresa Szembekówna (ur. ok. 1668), autorka licznych pism. Do 1765 r. funkcjonowało w Polsce około dziewięćdziesięciu Bractw Najświętszego Serca Jezusa, przy czym powstawały nie tylko przy kościołach i kolegiach pijarów, ale także innych zakonów.
Warto pamiętać, że modlitewnik wydany przez o. Wiązkiewicza w języku łacińskim został później przetłumaczony na języki francuski i niemiecki, przyczyniając się do szerzenia kultu Najświętszego Serca Jezusa w Europie. W nim też znajduje się pierwszy w Polsce sztych Serca Bożego, rytowany przez pijara br. Rocha Markowskiego. Modlitewnik, kilkakrotnie wznawiany w XIX w., cieszył się niezmiennie popularnością. W 1723 r. o. Wiązkiewicz wydał w Warszawie także zbiór rozważań o Sercu Zbawiciela zatytułowany „Delicye nieba i ziemi…”, w którym dokonał pogłębienia teologicznego jego rozmaitych aspektów, tak że stały się one inspiracją dla późniejszych kaznodziejów i teologów.
Wkrótce po śmierci o. Wiązkiewicza polscy pijarzy podjęli starania o uzyskanie w Stolicy Apostolskiej zatwierdzenia formularza Mszy Świętej o Boskim Sercu i oficjum. Początkowo nie spotkały się one z pozytywnym przyjęciem, ale to one stanowią ważny etap ostatecznego zatwierdzenia święta Najświętszego Serca Jezusa w 1765 roku.
Język modlitwy pierwszych czcicieli Najświętszego Serca Jezusa
Pragnąc przybliżyć klimat duchowy, w którym rozwijał się na początku kult Najświętszego Serca Jezusa w Polsce, proponuję trzy akty modlitewne ku czci Serca Zbawiciela z modlitewnika o. Wiązkiewicza:
Akt adoracji
Panie Jezu Chryste, którego prawdziwie i rzetelnie wyznawam obecnego w Przenajświętszym Sakramencie, adoruję Cię z jak największą mogę pokorą, na podziękowanie za miłość tę, którą Serce Twoje Boskie ma ku mnie, ofiaruję Ci wszystkie akty głębokiego uszanowania, powolności, cierpliwości i miłości, które Serce Twoje czyniło podczas życia Twego śmiertelnego, a to w nagrodę wszystkich moich oziębłości, niecierpliwości i niezgadzania się z wolą Twoją świętą. Otwórz mi, Panie, Serce Przenajświętsze, aby odtąd było mi miejscem ucieczki i odpoczynku mego; już więcej nie chcę mieć inszej skłonności, tylko do Niego samego. Amen.
Akt miłości
O Najsłodsze Serce Jezusa, Zbawiciela mojego, dziwuję się tak wiele dobrodziejstw Twoich, mojej niewdzięczności widokom, przychodzę do Ciebie jako do przepaści miłosierdzia i miłości. Czemuż, o Boże mój, wynalazłeś ten nowy sposób ofiarowania się za nas w Przenajświętszym Sakramencie? Czy mało-ć się zdało, żeś się raz ofiarował na więzy, bicze, boleści, wzgardy i śmierć krzyżową; trzeba-ć i teraz, gdyś jest wielbionym i nieśmiertelnym, wystawiać się widomie na częste wzgardy w tym Sakramencie miłości, gdzie nieraz znieważony i prawie pod nogi miotany jesteś, od tych nawet, którzy by Cię powinni goręcej miłować.
Ach, czemuż nie umieram od żalu, widząc się być z nieszczęśliwej tych niewdzięczników liczby? Przebij, Boże, strzałą miłości Twojej serce moje i uczyń koniec niewdzięcznościom moim. Wspomnij, iż Serce Twoje Przenajświętsze, będąc obciążone grzechami w Ogrójcu i na krzyżu było strapione, ubolewało nad nędzą moją; nie dopuszczaj tedy, aby smutek Twój, boleści, krew, łzy i pot krwawy, który ciężkości Serca Twojego wycisnęły, był nie daremny.
Tknij skutecznie serce moje, kochany Zbawicielu, który lubom jest niewdzięczny i całe niegodny miłości Twojej, nie przestajesz mię jednak miłować. Umiłowałeś mnie natenczas, gdym ja Ciebie nie miłował, a nawet i nie pragnął tego, żeś mię kochał, lecz teraz, gdy tego pragnę, daj mi, o co Cię serdecznie proszę.
Daję-ć serce moje, złóż je w Twojem, a spraw, żeby ten moment był momentem nawrócenia mego, od którego bym Cię począł kochać i nigdy nie przestał. Niech będę cale oddany miłości Twojej, jako wieczny niewolnik; niech umrę sam w sobie, abym więcej nie żył, tylko w Tobie i dla Ciebie. Amen.
Akt żalu
O Boże Zbawicielu mój, którego Serce zranione miłością i boleścią za grzechy wszystkiego świata, czemuż nie mam tego żalu i bólu, któregom Ci był przyczyną dla zbrodni moich? Proszę Cię pokornie, nagródź oziębły żal mój tym, któryś Ty miał, wyraź na sercu mojem bojaźń i obrzydliwość najmniejszej obrazy Twojej taką, jaką jej nienawidzi Najświętsze Serce Twoje, przemień moje nędzne, a uczyń podobne Twemu najczystszemu i zawsze gorejącemu Ojca Twego niebieskiego miłością; oświadczam się, iż więcej nic nie chcę miłować, tylko to, co Serce Twoje miłuje, jako także tym się brzydzę, co się Jego najczystszej miłości nie podoba. Amen.
ks. Janusz Królikowski