• Niedziela, 10 maja 2026

    imieniny: Antonina, Gardenii, Izydora

Arłukowicz do dymisji

Poniedziałek, 7 lipca 2014 (17:01)

Z Mariuszem Dzierżawskim, członkiem Rady Fundacji PRO – Prawo do Życia, rozmawia Magdalena Pachorek

 

Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył karę 70 tys. zł na Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny w Warszawie. Afera wokół tej placówki rozpętała się po tym, jak jej dyrektor prof. Bogdan Chazan odmówił zabicia poczętego dziecka. Jak Pan ocenia słuszność decyzji NFZ?

– Obłożenie szpitala tak wysoką karą jest elementem nagonki na porządnych lekarzy, którzy chcą się kierować zasadami wynikającymi z ich wiary. Takie postawienie sprawy ma zastraszyć innych lekarzy przed opowiadaniem się za życiem. Co więcej, Centrum Prawne Ordo Iuris zwraca uwagę na wady prawne tych represji, które podjął NFZ zapewne na polecenie ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Takie postępowanie nie ma żadnych podstaw merytorycznych, za którymi stałaby troska o pacjenta. To jest jedynie działanie ideologiczne autorstwa ministra zdrowia, znanego ze swoich lewackich poglądów.

Uważa Pan, że prof. Chazan powinien zapłacić karę nałożoną na zarządzany przez niego szpital?

– Wszelkie fakty i procedury prawne przemawiają na korzyść prof. Chazana. W jego postępowaniu, sposobie zarządzania szpitalem ani funkcjonowaniu samej placówki nie widzę podstaw do wymierzenia kary. Jeszcze raz podkreślę, że decyzja NFZ jest ideologiczna, w związku z czym dla tej instytucji będzie lepiej, jak szybko się z niej wycofa. Jeśli jednak tego nie zrobi, to pozostaje jeszcze jeden sposób na  jej obalenie – unieważnienie przed sądem.

Uważam, że zapłacenie nałożonej kary byłoby formą okupu dla NFZ, a przecież nie tędy prowadzi droga do poszanowania ludzkiego życia. Musimy walczyć o to, żeby w Polsce prawo było przestrzegane, a nie godzić się na jego łamanie. Decyzja NFZ i zachowanie ministra Arłukowicza jest właśnie przykładem łamania naszego prawa.

Jakie kroki podejmie Fundacja PRO – Prawo do Życia, aby z polskiej polityki wykluczyć ludzi negujących wartość życia ludzkiego?

– Według mnie, potrzebny jest masowy protest społeczny przeciwko człowiekowi, który jako minister zdrowia nie potrafi załatwić istotnych spraw związanych z procedurami leczniczymi. Polityk ten zajął się jedynie usprawnianiem zabijania. Uważam, że Arłukowicz nie nadaje się do pełnienia poważnej funkcji państwowej, powinien jak najszybciej podać się do dymisji. Jeśli on tego nie zrobi, organizacje społeczne, takie jak Fundacja PRO – Prawo do Życia, będą się domagać jego odwołania. Żądamy szybkiej dymisji ministra Arłukowicza, ponieważ nie potrzebujemy ministrów od zabijania.

W czwartek między godz. 15.30 a 17.00 nasza Fundacja zamierza zorganizować pikietę pod Ministerstwem Zdrowia. Podczas demonstracji będziemy się domagać dymisji ministra Arłukowicza. Moim zdaniem, w tej sprawie najlepszą obroną jest atak, trzeba bowiem zaatakować tych, którzy chcą zabijać. Sądzę, że jest to bardziej skuteczna metoda niż samo bronienie ludzi, którzy chcą ratować życie ludzkie. Pozwoli to uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Pachorek