• Wtorek, 28 kwietnia 2026

    imieniny: Pawła, Walerii, Piotra

Zagrzmiało, będzie urodzaj!

Wtorek, 27 maja 2014 (02:06)

Dlaczego to ja cierpię?

 

Nasz Święty Ojciec bardzo

subtelnie mówił o cierpieniu,

bo sam cierpiał i cierpienia

nie ukrywał.

To On zostawił nam najpiękniejszą katechezę

o tajemnicy cierpienia.

Oto Jego słowa:

 

Człowiek dotknięty chorobą

często pyta samego siebie: Dlaczego ja… po co,

jaki jest sens tego cierpienia?

Gdy nie znajdzie odpowiedzi,

załamuje się, bo cierpienie

mocniejsze jest od niego…

Cierpienie można zrozumieć tylko

i wyłącznie w świetle Bożej Miłości

– jak dziecko.

 

Czuję jak niewystarczające jest

słowo, w którym mógłbym Wam

przekazać moje ludzkie

współczucie…

Łączę się z Wami,

gdziekolwiek jesteście

– w domach, szpitalach,

klinikach, przychodniach,

sanatoriach, proszę Was, czyńcie

zbawienny pożytek z krzyża,

który stał się udziałem każdego

z nas… Nie zapominajcie też

o mnie.

 

Kościół jest wdzięczny wszystkim,

którzy Wam posługują jako

lekarze, pielęgniarki

i cały personel służby zdrowia.

Znam doświadczenie

szpitalnego łóżka.

Modlę się, byście zdołali

złożyć swój ból u stóp

Chrystusowego Krzyża…

Pamiętajcie, że tak bardzo

potrzebuje Was Kościół,

świat i nasza Ojczyzna…

Tak bardzo liczy na Was Papież!

 

Choremu potrzebne są słowa

pocieszenia. Tylko natrętnym

pocieszaniem można

zdenerwować człowieka.

Chorzy są po to, aby zdrowi byli

lepsi, aby zdrowi byli mądrzejsi.

Lekarze, pielęgniarki, salowe,

którzy korzystają z tego

zamyślenia, pragnę ucałować

Wasze ręce, przecież

przez Waszą wiarę, modlitwę,

mądrość i dobroć ja żyję!

Szpital to czas rekolekcji.

Człowiek musi stanąć

przed Bogiem, przed lekarzem,

przed sobą

w nagiej prawdzie.

Widzisz jakim jesteś?

Widzę i wstydzę się!

Wracaj do domu. Wiara Twoja

Cię uzdrowiła!

Ks. bp Józef Zawitkowski