Apostoł Fatimskiej Pani
Środa, 21 maja 2014 (02:00)Za kilka dni, 25 maja, będziemy wspominać 7. rocznicę odejścia do Domu Ojca księdza Mirosława Drozdka, budowniczego i kustosza sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem.
Ten charyzmatyczny pallotyn 29 lat swego życia poświęcił duszpasterstwu na Skalnym Podhalu. Był przyjacielem świętego Papieża Jana Pawła II i tak jak on wielkim czcicielem Matki Najświętszej. Ksiądz Mirosław Drozdek zainicjował budowę świątyni, która stała się wotum wdzięczności dla Matki Bożej Fatimskiej za ocalenie życia Ojca Świętego w zamachu na placu św. Piotra 13 maja 1981 roku.
Krzewiciel fatimskiego orędzia
Ziemskie życie księdza Mirosława Drozdka przepełnione było miłością do Matki Najświętszej. Był on orędownikiem i propagatorem szerzenia orędzia fatimskiego. Jest autorem ponad 300 publikacji o tematyce fatimskiej. Dzięki niemu właśnie Zakopane stało się centrum, z którego przesłanie Matki Bożej z Fatimy rozprzestrzenia się na całą Polskę. Kiedy tuż po zamachu na życie Jana Pawła II ksiądz Mirosław spędzał czas na modlitewnym czuwaniu, obiecał Fatimskiej Pani, że jeśli uratuje Papieża, wybuduje świątynię jako wotum wdzięczności. Sanktuarium na Krzeptówkach jest obecnie najbardziej znaną świątynią Skalnego Podhala. Rocznie odwiedza je ponad milion pielgrzymów. Jan Paweł II, dzisiaj święty, najpierw osobiście na placu św. Piotra koronował statuę Matki Bożej Fatimskiej, a potem konsekrował w Zakopanem nową świątynię, zaznaczając, że jest ona mu szczególnie bliska i droga.
Miłość do Matki Bożej księdza Mirosława przejawiała się od jego młodych lat. Ciekawe jest wydarzenie, jakie miało miejsce w czasie jego służby wojskowej. Ksiądz Mirosław miał zamiłowanie do prac ogrodniczych, w związku z czym został do takiej przydzielony. Tak przykładał się do swoich obowiązków, że na wiosnę na klombach zakwitły kwiaty, układając się w napis pozdrowienia Matki Bożej „Ave Maria”.
Dzięki założonemu przez niego Sekretariatowi Fatimskiemu kult fatimski jest stale krzewiony i ożywiany. Z jego inspiracji zostały podjęte takie inicjatywy, jak Krucjata Różańca Rodzinnego, modlitwa za Kościół i Ojca Świętego, nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca. Księdzu Mirosławowi Drozdkowi bardzo zależało na wypełnianiu polecenia Maryi mówiącego o nawracaniu Rosji. To on zapoczątkował w zakopiańskim sanktuarium nabożeństwa w obrządku wschodnim. W trosce o właściwy rozwój kultu Matki Bożej Fatimskiej w Polsce, z myślą o dostarczeniu duszpasterzom i wiernym odpowiednich materiałów o tematyce fatimskiej w ramach Sekretariatu została powołana „Biblioteka Fatimska”. – Kontynuując dzieło, które zainicjował śp. ks. Mirosław Drozdek, kierujemy się tym samym pragnieniem: Sekretariat funkcjonujący przy sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach ma przyczyniać się do tego, by Maryja była „bardziej znana i miłowana” – podkreśla ksiądz Krzysztof Czapla, dyrektor Sekretariatu Fatimskiego.
Przyjaźń z Radiem Maryja
Niewątpliwie to wielka miłość do Matki Najświętszej stała się podwaliną przyjaźni Jana Pawła II i księdza Mirosława Drozdka. Podczas licznych podróży do Watykanu otrzymał od świętego Papieża wiele pamiątek. Po śmierci Ojca Świętego także od księdza kardynała Stanisława Dziwisza.
Ksiądz Mirosław odmawiał codziennie Różaniec z Radiem Maryja, wielokrotnie telefonował na antenę, przekazując ważne wydarzenia z życia sanktuarium na Krzeptówkach. Miał świadomość wielkiej pracy dla Matki Bożej czynionej przez Radio Maryja i jej założyciela ojca Tadeusza Rydzyka, z którym się przyjaźnił. Dlatego u schyłku swego życia wiele z papieskich pamiątek przekazał Radiu Maryja. Są one wyeksponowane w gablocie przy radiowej kaplicy, skąd codziennie poprzez fale eteru rozbrzmiewa modlitwa różańcowa. Odwiedzająca siedzibę rozgłośni radiowa rodzina może oglądać tam przedmioty, które bezpośrednio Ojciec Święty ofiarował Radiu Maryja, i te podarowane przez kustosza z Krzeptówek. Od księdza Mirosława Drozdka Rodzina Radia Maryja otrzymała takie pamiątki po Janie Pawle II, jak: świeca wotywna, cząstka krzyża, który Jan Paweł II trzymał w swój ostatni Wielki Piątek w czasie Drogi Krzyżowej, pierścień, jaki dawał księżom biskupom, mała świeca i puryfikaterz z ostatnich Mszy św. Ojca Świętego, sutanna i pas świętego Papieża, filiżanka, piuska czy chusteczka.
Najcenniejszą pamiątką, którą ksiądz Mirosław przekazał do Torunia, jest ikona Matki Bożej Częstochowskiej z kaplicy papieskiej, ta, przed którą wiele lat Jan Paweł II modlił się za cały Kościół i świat. Czy ksiądz Mirosław przypuszczał, że stanie się ona przyczynkiem do budowy tak wspaniałej świątyni stanowiącej wotum wdzięczności za życie i posługę Jana Pawła II i hołd złożony Maryi Gwieździe Nowej Ewangelizacji? Pewnie tak, skoro podjął trudną decyzję o rozstaniu z tak wspaniałą pamiątką po swoim przyjacielu. Ale on nie robił nic dla siebie i wiedział, że dzięki takiej decyzji składać hołd Matce Najświętszej będzie mogło wielu wiernych.
Tuż po śmierci księdza Mirosława jego przyjaciel, o. Kamil Szustak, paulin, mówił na antenie Radia Maryja, że jest pewien, iż orszak w Niebie na powitanie księdza Mirosława otworzyła Matka Boża, z którą tak często rozmawiał na modlitwie różańcowej, i był w nim także Ojciec Święty Jan Paweł II.
Katarzyna Cegielska