Jan XXIII Fatimski?
Środa, 16 kwietnia 2014 (02:00)Kiedy mówi się o kanonizacji Jana XXIII, raz po raz słychać głosy zdziwienia, a nawet sprzeciwu. Papież Roncalli ma być za chwilę świętym? Przecież on zablokował upowszechnianie najważniejszego Maryjnego przesłania XX wieku, fatimskich objawień. Podobno nie chciał ujawnić treści trzeciej części tajemnicy fatimskiej. A przez to świat „nie został ocalony przez interwencję z Nieba”…
Głos niekompetentnych
Jak łatwo i w sposób niekompetentny wydawać negatywne sądy. Przypomina mi się pewna „kompetentna” osoba z Religia.tv, która kilka lat temu była z ramienia stacji odpowiedzialna za przygotowanie materiału o sekrecie fatimskim. Przed uruchomieniem kamer powiedziała mi, że Siostra Łucja miała bardzo ciężkie życie, gdyż… wiele lat spędziła w więzieniu. Owszem – odparłem – Łucja i jej kuzyni spędzili noc w więzieniu w Ourém, a potem kilka dni w areszcie domowym, ale było to jeszcze w okresie objawień, w sierpniu 1917 roku. Nie była jeszcze Siostrą Łucją ani nie spędziła w więzieniu wielu lat! Wówczas owa pani powiedziała: „Ale przecież ona tyle lat spędziła w celi”.
Jak jej wytłumaczyć, że pomyliła celę więzienną z celą zakonną? Podobnie: jak wytłumaczyć ludziom krytykującym Jana XXIII, że nie blokował, ale upowszechniał fatimskie orędzie?
Papieże z bazyliki fatimskiej
Kto był w sanktuarium fatimskim, pamięta, że nad głównym ołtarzem bazyliki Matki Bożej Różańcowej znajduje się obraz przedstawiający Maryję przynoszącą orędzie trojgu pastuszkom. W środku malowidła znajduje się Matka Najświętsza. Spogląda na biskupa diecezji Leiria-Fatima i na troje dzieci przedstawionych w chwili, gdy przyjmują Eucharystię z rąk Anioła. Za Matką Bożą, po lewej stronie, widać Bazylikę św. Piotra w Rzymie i trzech Papieży związanych z Fatimą. Jest tam Pius XII zwany „Papieżem fatimskim”, jest Jan XXIII i Paweł VI. Pierwszy posłuchał głosu z Nieba i jeszcze podczas drugiej wojny światowej poświęcił świat Niepokalanemu Sercu Maryi, zaś w przeddzień ogłoszenia dogmatu Wniebowzięcia Matki Bożej oglądał w ogrodach watykańskich fatimski cud słońca. Trzeci podczas Soboru Watykańskiego II trzykrotnie wspomniał o Fatimie i jako pierwszy przybył do Fatimy jako Papież pielgrzym. Było to 13 maja 1967 r., w pięćdziesiątą rocznicę objawień.
Papież uśmiechu – Papież Fatimy
A Jan XXIII? Był pierwszym Papieżem, który odwiedził Fatimę. Przybył tam w maju 1956 r. jeszcze jako patriarcha Wenecji, na dwa lata przed konklawe, które wskazało na niego jako kolejną głowę Kościoła. Co więcej, w swojej pierwszej encyklice „Ad Petri Cathedram” wydanej w czerwcu 1959 r. nowy Papież modlił się do Boga o łaskę jedności i pokoju dla Kościoła, przyzywając pomocy Matki Bożej Fatimskiej, „przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju, której Niepokalanemu Sercu nasz poprzednik poświęcił cały rodzaj ludzki”.
Co więcej, właśnie Janowi XXIII zawdzięczamy istnienie święta Matki Bożej Fatimskiej, w które kilkanaście lat później Jan Paweł II stanie się ofiarą zamachu. Zostało ono ustanowione 13 grudnia 1962 roku. Kiedy było obchodzone po raz pierwszy (13 maja 1963 r. ks. kard. Larraona, legat papieski, wygłosił przemówienie skierowane do kapłanów całego świata. Przemawiając w imieniu Papieża, powiedział w nim między innymi:
„Spoczywa na nas, bracia, odpowiedzialność za przekazywanie duszom niewyczerpanych skarbów i bogactw duchowych ukrytych w orędziu fatimskim. Fatima jest żywym wypełnieniem Ewangelii przypominanej nam tu przez Matkę Bożą (…). Zaprawdę, nigdy nie byliśmy świadkami nadprzyrodzonej manifestacji Matki Najświętszej o tak głębokiej treści duchowej jak ta w Fatimie ani nie spotkaliśmy objawienia, które przekazałoby nam orędzie tak jasne, tak macierzyńskie, tak głębokie (…). Chciałbym zachęcić was na nowo do głębokiego wniknięcia w duchowe bogactwo orędzia, które przekazała nam Maryja (…) Żyjcie nim i sprawcie, by żyli nim inni”.
Sekret
Pozostaje pytanie o sekret… Wiemy, że po raz pierwszy koperta z treścią trzeciej tajemnicy fatimskiej została dostarczona Papieżowi Janowi XXIII 17 sierpnia 1959 roku. Jednak Papież nie przeczytał dokumentu i nie poznał jego treści. W swoim duchowym dzienniku Jan XXIII napisał, że ks. Pierre Paul Philippe za zgodą ks. kard. Alfredo Ottavianiego przyniósł mu kopertę zawierającą treść tajemnicy fatimskiej i że Papież zdecydował się zwrócić zapieczętowaną kopertę do Świętego Oficjum bez jej otwierania.
Dlaczego tak postąpił? Bo wiedział, że treść sekretu nie jest dla tego pokolenia. Jeszcze nie. Nie jest nawet dla niego – ówczesnego pasterza Kościoła. Mimo niebezpieczeństwa wojny atomowej wiszącej nad światem podczas kryzysu kubańskiego wiedział, że sekret fatimski nie dotyczy wydarzeń współczesnych. Że jego poznanie przez Papieża i ujawnienie światu nie zmieni biegu historii. On wiedział.
Pozostaje jeszcze jeden temat związany z sekretem. Jan XXIII doskonale zdawał sobie sprawę, że przekazana przez Matkę Bożą tajemnica miała nią pozostać być może na zawsze. Maryja wyraźnie powiedziała: „Tego nie mówcie nikomu”. Nie dodała żadnej klauzuli, że „jeśli będzie niebezpieczeństwo trzeciej wojny, jeszcze gorszej…” albo „jeśli papież będzie chciał…”, że wówczas wizjonerzy mają ujawnić lipcowy sekret. Kościół polecił Siostrze Łucji spisać tajemnicę fatimską w czasie, kiedy wydawało się, że wizjonerka jest śmiertelnie chora. Dokument miał na zawsze pozostać w zapieczętowanej kopercie. To, że ktoś w ogóle by go ujawnił (nawet gdyby zrobił to tylko częściowo), uczyniłby coś wyjątkowego w dziejach Kościoła! Oto Papież rozpoznał, że tajemnica jest dla któregoś z pokoleń, że jest dla niego lekarstwem, środkiem do opamiętania. Ale Duch Święty, który kieruje Kościołem, nie natchnął tą myślą ani Piusa XII, ani Jana XXIII czy Pawła VI. Łaska takiego rozumienia dotknęła dopiero Jana Pawła II. Dla nas…
Matka Boża Różańcowa
Na koniec odwołajmy się do pewnego osobistego wątku. Jan XXIII był człowiekiem Różańca. Nie rozstawał się z nim od wczesnego dzieciństwa i modlił się na nim codziennie. Gdy pytamy, co przekonało go do objawień fatimskich, słyszymy w odpowiedzi: To, że Matka Boża nazwała się w Fatimie Matką Bożą Różańcową. Jan XXIII bardzo lubił ten tytuł. Może szkoda, że zapomnieliśmy, iż w 1917 r. trojgu portugalskich pastuszków nie objawiła się Matka Boża Fatimska, ale Matka Boża Różańcowa. Bo w tym tytule zawiera się wielkie przesłanie Fatimy skierowane do całego świata.
Wincenty Łaszewski