• Środa, 8 kwietnia 2026

    imieniny: Maksyma, Seweryna, Waltera

Kasza jaglana – złota dobrodziejka

Piątek, 28 marca 2014 (02:01)

Ze  Stefanią Korżawską, autorką wielu książek na temat ziół i zdrowego odżywiania, rozmawia Anna Zalech

 

W Pani książkach odnajdujemy wiele interesujących informacji i przepisów dotyczących kaszy jaglanej. Dlaczego tak Pani zależy na jej rozpropagowaniu wśród Polaków?

– Chorują coraz młodsi, a najbardziej wstrząsające jest to, że ciężkie choroby nie oszczędzają nawet maleńkich dzieci. Ze świecą szukać teraz tych, którym jeszcze nie dokucza alergia, nie oszczędzają też coraz młodszych nowotwory, atakuje cukrzyca, choroby krążeniowe. Lekarze zaś podają prognozy, że chorób będzie jeszcze więcej i coraz bardziej agresywnych, bo wirusy się mutują i bardzo często za nic mają antybiotyki, a człowiek silniejszej broni jak na razie nie wymyślił. Gdzie zaś jest choroba, nie ma szansy na rozwój jednostki, a w konsekwencji całego narodu, zaniknie więc duch narodowy, ponieważ chory człowiek nie będzie zainteresowany życiem, tylko chorobą.

A ja jestem patriotką. Pragnę, by Polska była silna, a Naród Polski był zdrowy. 20 lat temu, gdy zaczynałam mówić na temat zdrowego życia, wymieniałam trzy najskuteczniejsze, naturalne lekarstwa: kaszę jaglaną, natkę pietruszki, nasienie marchwi.

Kaszę jaglaną Polacy znali i cenili od wieków. Wytwornie ubrana bywała w salonach możnowładców, ale przede wszystkim umiłowała życie proste, pokorne, szczere, więc najchętniej przekraczała progi ubogich, wiejskich chałup. Złota dobrodziejka – mówili o niej ci, którym zapewniała siłę do pracy w czasie pokoju, a także moc i odwagę na czas walki o wolność ziemi – Matki Rodzicielki.

W czasach, kiedy nie było lekarstw syntetycznych ani szczepionek, niejednokrotnie złota dobrodziejka była ostatnią ziemską nadzieją na uratowanie życia. Dobrotliwie ogrzewała roślinnym, wrażliwym sercem wycieńczone organizmy, dokarmiała, odnawiała, budowała zdrowie. Wnosiła do organizmu słońce pól, radość przyrody, łagodny powiew ciepłego wiatru.

I nic dziwnego w tym, że w moim programie zdrowotnym „Cztery kroki do zdrowia” kasza jaglana, czyli złoto polskiej ziemi, jest najważniejsza.

Na co należy zwrócić uwagę, kupując kaszę jaglaną?

– Nie jest łatwo kupić świeżą, zdrową kaszę jaglaną. Każdy więc musi sam w swoim miejscu zamieszkania poszukać zaufanego dostawcy tego naturalnego pożywienia.

Tak naprawdę jakość kaszy możemy rozpoznać dopiero podczas gotowania. Świeżą kaszę jaglaną gotuje się krótko, około 10 minut. Podczas gotowania unosi się delikatny zapach natury, a po ugotowaniu smakuje jak babciny makaron. Pyszna!

Jeśli kasza jaglana jest gorzka, to oznacza, że jest stara i popsuta. Dawniej ludzie o gorzkiej kaszy mówili – zjełczała. I słusznie, wszak w gorzkiej kaszy zniszczeniu ulegają kwasy tłuszczowe. Zaś utleniony tłuszcz nie tylko traci swoje właściwości odżywcze i lecznicze, ale także niszczy witaminy i mikroelementy, osłabia też przyswajanie białka. Gorzka kasza jest dokładnie tak samo szkodliwa jak gorzki olej lniany. Przy czym nikt nie spożywa gorzkiego oleju lnianego, natomiast na pozbycie się goryczki z gorzkiej kaszy niektórzy specjaliści od gotowania mają różne sposoby. A starą, popsutą kaszę należy po prostu wyrzucić, nie odświeżać!

Jaki jest najlepszy sposób gotowania kaszy jaglanej i z jakimi produktami najlepiej ją łączyć?

– Jeśli kasza jaglana jest świeża, wtedy nie sprawia żadnych problemów i niespodzianek podczas gotowania. Należy po prostu 3szklanki wody wlać do garnka, wsypać 1szklankę umytej kaszy jaglanej, zagotować, a następnie na małym ogniu gotować 10 minut. Zdjąć z ognia i pod przykryciem trzymać jeszcze 10 minut.

Kaszę jaglaną można ugotować na kilka dni, a później przygotowywać z niej różne pyszności. Z czym można łączyć kaszę jaglaną? Z mięsem, z jajkiem, z mlekiem, z serem, z warzywami i owocami, z makiem. Wystarczy tylko mieć w lodówce kaszę jaglaną, a zdrowe pożywienie w ciągu 5minut można przygotować.

Ma Pani jakiś ulubiony przepis z kaszą w roli głównej?

– Potrzebuję 2-3 minuty na przygotowanie mleczka odnawiającego organizm „braterska pomoc dla zdrowia”. Zapewniam, że jest to mój najdoskonalszy eliksir zdrowia i młodości. Dzięki braterskiemu wsparciu kaszy jaglanej, a także soku brzozowego, mleczko daje jeszcze szansę na zdrowie. To jest mój ulubiony przepis:

•1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej

•1/2 szklanki soku brzozowego

•1 łyżeczka miodu

•2 łyżki zmielonych, słodkich migdałów

•2 łyżki rodzynek

•1/2 łyżeczki zmielonego cynamonu

Kaszę i rodzynki wsypać do garnka, wlać sok brzozowy. Dodać miód. Zagotować. Mleczko przełożyć do salaterki, dodać cynamon, posypać migdałami. Boża strawa dla ciała i ducha!

Dziękuję za rozmowę.