• Czwartek, 7 maja 2026

    imieniny: Ludmiły, Benedykty, Gizeli

Sami „pracujemy” na cukrzycę

Czwartek, 13 marca 2014 (02:14)

Z dr. n. med. Przemysławem Witkiem, specjalistą diabetologiem z Oddziału Klinicznego Chorób Metabolicznych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie oraz krakowskiego Centrum Diabetologii Klinicznej CenterMed, rozmawia Anna Zalech

 

Czy cukrzyca to nadal duży problem dla naszego społeczeństwa?

– Niestety tak. Cukrzyca jest jedną z chorób cywilizacyjnych, która w sposób zastraszający atakuje nasze społeczeństwo. Z danych Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego z ubiegłego roku wynika, że na cukrzycę choruje już 3 mln Polaków, przy czym 1 mln nie wie, że ma cukrzycę.

Dlaczego przy tak rozwiniętej medycynie nie jesteśmy w stanie opanować tej epidemii?

– Winę za taki stan rzeczy ponosimy my sami, prowadząc zły styl życia. Większość zachorowań to cukrzyca typu 2, gdzie sami sobie na tę chorobę „pracujemy” m.in. poprzez złą dietę i brak ruchu. Nadwaga, otyłość, wysokoprzetworzone produkty żywnościowe i nieregularne jedzenie, stres – to wszystko przyczynia się do tego, że cukrzyca „upomina się” o swoich pacjentów.

Jakie objawy daje cukrzyca i czy łatwo je uchwycić, obserwując swój organizm?

– Większość chorych zbyt późno zgłasza się do lekarza, bo cukrzyca typu 2 to bardzo przebiegła i często bezobjawowa choroba. Statystyczni chorzy zgłaszają się kilka lat za późno. Przez ten czas cukrzyca nie daje typowych objawów mogących zaniepokoić chorego. A gdy one się pojawią, np. wzmożone pragnienie, częstomocz, niegojące się infekcje, senność, apatia, chudnięcie, świadczą już o zaawansowanej chorobie, która mogła spowodować nieodwracalne szkody dla naszego zdrowia. Tymczasem łatwo cukrzycę zdiagnozować poprzez rutynowe badania diagnostyczne, tj. badania stężenia cukru we krwi.

Czy to oznacza, że zbyt rzadko wykonujemy badania?

– Tak. To świadczy albo o braku świadomości zagrożenia tą groźną i częstą chorobą, albo o jej lekceważeniu. Badania w celu rozpoznania cukrzycy są bardzo łatwe do wykonania. Pobiera się próbkę krwi na czczo, w której bada się stężenie glukozy (cukru). Prawidłowo, na czczo nie powinno przekraczać 100 mg/dl (5,6 mmol/l). Wynik pomiędzy 100 a 125 mg/dl (5,6-6,9 mmol/l) świadczy o dużym zagrożeniu cukrzycą – stanie przedcukrzycowym. Wynik większy lub równy 126 mg/dl (7,0 mmol/l) potwierdzony dwukrotnie świadczy o cukrzycy. Inne badanie polega na tzw. doustnym teście tolerancji glukozy. Polega na wypiciu 75 gramów glukozy. Krew pobiera się przed podaniem pacjentowi glukozy i po 120 minutach od podania. Prawidłowo w 120. minucie badania stężenie glukozy nie powinno przekraczać 140 mg/dl (7,8 mmol/l). Jeśli wynosi ono 140-199 mg/dl (7,8-11,0 mmol/l), mówimy o stanie przedcukrzycowym. Wynik 200 mg/dl (11,1 mmol/l) i więcej świadczy o cukrzycy.

Jak często powinniśmy się badać?

– Zaleca się, aby raz do roku wykonywały takie badania osoby o podwyższonym ryzyku zachorowań. Są to osoby z nadwagą i otyłością, mało aktywne fizycznie, a także ci, których bliscy chorują na cukrzycę. Również na baczności powinny mieć się kobiety, które urodziły dzieci o ciężarze powyżej 4 kg lub rozpoznano u nich w przeszłości cukrzycę ciążową. Zagrożone są także osoby, które w przeszłości notowały podwyższone stężenie cukru we krwi i cierpiące na choroby układu krążenia, takie jak: nadciśnienie tętnicze, miażdżyca, oraz u których stwierdzono nieprawidłowy poziom cholesterolu. Wszystkie osoby po 45. roku życia, ale nie będące w grupie ryzyka, np. szczupli, powinny raz na trzy lata oznaczyć sobie stężenie cukru we krwi.

Na czym polega leczenie cukrzycy?

– Obecnie w przypadku cukrzycy typu 2 podstawowe leczenie polega na redukcji masy ciała, a więc dieta plus ruch. Standardem jest także już od początku farmakoterapia, na pierwszym etapie tabletkami. Kolejnym etapem leczenia jest insulinoterapia. Ważnym elementem leczenia jest samokontrola stężenia cukru (nieraz wielokrotnie w ciągu dnia), wykonywana przez pacjenta za pomocą glukometru.

Co się stanie, jeżeli nie podejmiemy odpowiedniego leczenia cukrzycy?

– Będziemy mieć katastrofalne powikłania. Cukrzyca uszkadza małe i duże naczynia krwionośne. Prowadzi to w pierwszym przypadku do uszkodzenia narządu wzroku, co może doprowadzić do całkowitej i nieodwracalnej ślepoty; nerek – co może skończyć się dializoterapią, oraz układu nerwowego, powodując uporczywe bóle stóp oraz zagrożenie amputacją dolnej kończyny. W tym drugim przypadku cukrzyca atakuje duże naczynia i prowadzi do trudnej do leczenia miażdżycy. A miażdżyca – wiadomo – doprowadza do zawału serca i udaru mózgu, a także do amputacji np. nogi. Czasami zdarza się, że niestety to te powikłania stają się pierwszym i widocznym objawem cukrzycy.

Czy możemy przeciwdziałać cukrzycy?

– Jeżeli będziemy wykonywać badania i w przypadku wykrycia cukrzycy odpowiednio ją leczyć, to zdecydowanie minimalizujemy ryzyko powikłań. Wymaga to jednak zaangażowania ze strony pacjenta. W przypadku osób, które mają stan przedcukrzycowy, ważne jest wdrażanie tzw. zdrowego stylu życia, a więc systematycznego ruchu, tj. przynajmniej 3 razy w tygodniu po pół godziny umiarkowanego wysiłku, np. spaceru, nordic walkingu, pływania, jazdy na rowerze itp. Regularne odżywianie się, a więc pięć posiłków dziennie o kaloryczności dopasowanej do wieku, płci, codziennej aktywności fizycznej. Wskazane jest unikanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym, zawierających m.in. cukry proste, a także nieodpowiednio przyrządzanych makaronów, ziemniaków, ryżu itp.

Dziękuję za rozmowę.

Anna Zalech