• Środa, 8 kwietnia 2026

    imieniny: Maksyma, Seweryna, Waltera

Fatimska lekcja pokuty

Środa, 5 marca 2014 (12:30)

NASZE TOTUS TUUS

 

Ostatnie dni nieustannie przynoszą pytania o przyszłość nie tylko narodu ukraińskiego, ale całej Europy i świata. Ukazują, jak kruchy jest fundament ludzkich, zwłaszcza międzynarodowych układów oraz umów, mających zapewnić pokój i stabilność bytu społeczno-politycznego. Obnażają słabości grzesznej natury ludzkiej oraz środków czysto ludzkich.

Trudno w tym kontekście nie dostrzec skojarzeń ze słowami Maryi z 13 lipca 1917 r.: „Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła, dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć. Różne narody zginą. Na koniec jednak moje Niepokalane Serce zatriumfuje”. Widać więc, że ostatnie dni i wydarzenia z niezwykłą ostrością i wyrazistością przypominają ciągłą aktualność fatimskiego Orędzia Pokoju – wezwania kierowanego przez Maryję, zarówno do Kościoła, jak i do wszystkich ludzi. Jakoś dziwnie i zdaje się, że nieprzypadkowo zbiega się ta lekcja z nadchodzącą 30. rocznicą (25 marca 1984 r.) oddania przez bł. Jana Pawła II świata Niepokalanemu Sercu Maryi oraz z kanonizacją wielkiego maryjnego Papieża, ocalonego przez Fatimską Panią.

Przesłanie Anioła Pokoju

Już w pierwszym zjawieniu (wiosną 1916 r.) Anioł Pokoju przywołał ducha Dekalogu i Dwóch Przykazań Miłości. Podkreślił konieczność docenienia: (1) wiary w Boga, (2) ducha uwielbienia Go, (3) pielęgnacji postawy pełnej ufności wobec Niego, (4) miłości Boga z całego serca oraz (5) miłości bliźniego. Dostrzegamy to w słowach modlitwy, której uczył Troje Pastuszków: „O, mój Boże, wierzę w Ciebie, uwielbiam Ciebie, ufam Tobie i kocham Ciebie z całego serca”. Równocześnie Anioł pouczał o konieczności wynagradzania za niedocenianie, nierzadko lekceważenie, a nawet pogardę względem tych duchowych postaw. Wskazują na to dalsze słowa wspomnianej modlitwy: „Proszę Cię o przebaczenie tym, którzy nie wierzą, nie uwielbiają Ciebie, którzy nie ufają Tobie i którzy Cię nie kochają”.

Wnikając w duchowe przesłanie omawianej modlitwy, możemy dostrzec, jak żywa i pełna miłości ma być troska o stan – jakość naszego ducha, w tym także o ducha innych ludzi. Zaznaczmy raz jeszcze – pełnia miłości, a nie potępiania, bez pogardy czy odrzucania, bez wywyższania się. Troska ta, choć może niekiedy wiązać się z wielkim cierpieniem duchowym, ma polegać na odwoływaniu się do Bożego Miłosierdzia, wzywaniu go dla siebie i innych. W przeciwnym wypadku przeinaczalibyśmy fatimskie orędzie, będące przecież apelem o powrót do życia ewangelicznego. Inaczej budowalibyśmy religijność na własną miarę, na miarę naszych emocji i gustów, nie na miarę Serc Jezusa i Maryi, duchowość, która owocowałaby wprowadzaniem kastowości duchowej.

Wzywanie Bożego Miłosierdzia nie ma ograniczać się jedynie do samych słów modlitwy. Modlitwa ma być wspierana wzbudzaniem i nadawaniem odpowiednich intencji naszym czynom oraz przeżyciom. Tej lekcji udzielił Pastuszkom Anioł Pokoju latem 1916 r., przy studni, nieopodal domu Łucji. Otóż zadziwiać może sam ton wypowiedzi Zwiastuna z Nieba, przyjmujący formę jednoznacznego nakazu wzbudzania intencji pokutnych. Podczas gdy dzieci skupione były na zabawie, Anioł pouczał: „Co robicie? Módlcie się! Módlcie się dużo! Przenajświętsze Serca Jezusa i Maryi chcą okazać przez was miłosierdzie. Ofiarowujcie nieustannie modlitwy i umartwienia Najwyższemu.

– Jak mamy się umartwiać? – zapytałam. – Z wszystkiego, co możecie, zróbcie ofiarę Bogu jako akt zadośćuczynienia za grzechy, którymi jest obrażany, i jako uproszenie nawrócenia grzeszników. W ten sposób sprowadźcie pokój na waszą Ojczyznę. Jestem Aniołem Stróżem Portugalii. Przede wszystkim przyjmijcie i znoście z pokorą i poddaniem cierpienia, które Bóg wam ześle. I zniknął”. Łucja wspomniała później: „Te słowa Anioła wyryły się w naszych umysłach jak światło, które pozwoliło nam zrozumieć, kim jest Bóg, jak nas kocha, jak chciałby być kochany. Pozwoliły nam również pojąć wartość umartwienia, jak ono Bogu jest miłe i jak dzięki niemu nawracają się grzesznicy”. Opisane wydarzenie niesie dla nas naukę o tym, jak podchodzić do własnych czynów, do ich motywów.

Także do przeżywania tego, co nas w życiu spotyka, co nie jest zaplanowane, co nas zaskakuje. Przebieg i kształt dalszego życia Dzieci Fatimskich daje podpowiedź, jak wcielać w życie naukę Anioła. Ich szkoła duchowości polegała na tym, że podejmując konkretne czyny, dzieci wzbudzały intencję: „O, Jezu, z miłości ku Tobie i dla nawrócenia grzeszników pragnę Ci wynagrodzić za wszystkie zniewagi wyrządzane Niepokalanemu Sercu Maryi”.

Ratunek w Bożym Miłosierdziu

Treścią ostatniej, trzeciej lekcji anielskiej była prawda, iż podstawą wszelkiej pokuty jest odwołanie się do Bożego Miłosierdzia, i to w duchu paschalnym – eucharystycznym. Nie ma bowiem doskonalszej ekspiacji za grzechy nad Ofiarę Chrystusa. Lekcji tej udzielił Anioł Pokoju jesienią 1916 roku. Zawiesiwszy Hostię nad kielichem, z której kapała Krew do kielicha, Zwiastun uczył dzieci modlitwy wynagradzającej: „Przenaj- świętsza Trójco, Ojcze, Synu i Duchu Święty! Z najgłębszą czcią i żalem za moje grzechy ofiaruję Tobie drogocenne Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo naszego Zbawiciela obecnego w Najświętszym Sakramencie Ołtarza na całej kuli ziemskiej, jako zadośćuczynienie za grzechy, przez które On sam jest znieważany.

Na mocy nieskończonych zasług Jego Najświętszego Serca i przez wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi proszę Cię o nawrócenie nieszczęśliwych grzeszników. Amen”. Anioł domagał się, by dzieci modlitwę tę wypowiadały z głową pochyloną do ziemi. Taki wymóg sygnalizował, jak bardzo Niebo domaga się odnowienia czci dla tajemnicy Eucharystii, przy jednoczesnym zaakcentowaniu jej żywego charakteru, jako prawdziwej, uobecnianej Ofiary Chrystusa. Uważnemu Czytelnikowi przytoczone słowa modlitwy Anioła przysporzą skojarzeń ze słowami innej znanej modlitwy – Koronki do Miłosierdzia Bożego, której nauczył Pan Jezus św. Faustynę.

To nieprzypadkowe, ponieważ orędzie fatimskie odwołuje się właśnie do Bożego Miłosierdzia przez wstawiennictwo Tej, która była i jest bezpośrednim świadkiem wypłynięcia Krwi i Wody z przebitego Serca Jezusa. Na podkreślenie zasługuje również data nauczenia Koronki. Otóż było to w Wilnie 13 i 14 września 1935 roku. Zatem w dniu fatimskim, w wigilię święta Podwyższenia Krzyża oraz w wigilię wspomnienia Matki Bożej Bolesnej. W Wilnie, gdzie czci się ikonę Matki Bożej Miłosierdzia.

Wejdźmy w tegoroczny Wielki Post ze słowami modlitwy bł. Jana Pawła II, będącymi fragmentem Aktu oddania świata Niepokalanemu Sercu Maryi z 25 marca 1984 r.: „O, Serce Niepokalane! Pomóż nam przezwyciężyć grozę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach współczesnych ludzi – zła, które w swych niewymiernych skutkach ciąży już nad naszą współczesnością i zdaje się zamykać drogi ku przyszłości! Od głodu i wojny – wybaw nas! Od wojny atomowej, od nieobliczalnego samozniszczenia, od wszelkiej wojny – wybaw nas! Od grzechów przeciw życiu człowieka od jego zarania – wybaw nas! Od nienawiści i podeptania godności dziecka Bożego – wybaw nas!

Od wszelkich rodzajów niesprawiedliwości w życiu społecznym, państwowym i międzynarodowym – wybaw nas! Od deptania Bożych przykazań – wybaw nas! Od usiłowań zadeptania samej prawdy o Bogu w sercach ludzkich – wybaw nas! Od grzechów przeciw Duchowi Świętemu – wybaw nas! Wybaw nas! Przyjmij, o Matko Chrystusa, to wołanie nabrzmiałe cierpieniem wszystkich ludzi! Nabrzmiałe cierpieniem całych społeczeństw! Niech jeszcze raz objawi się w dziejach świata nieskończona potęga Miłości miłosiernej! Niech powstrzyma zło! Niech przetworzy sumienia! Niech w Sercu Niepokalanym odsłoni się dla wszystkich światło nadziei!”.

O. dr Stanisław Przepierski OP