Nie istnieje żadna milicja chrześcijańska
Poniedziałek, 17 lutego 2014 (15:06)Kontynuując bulwersujący wątek kłamstwa, jakie rozpowszechnia Amnesty International w Polsce za pośrednictwem m.in. „Gazety Wyborczej”, chciałbym przedstawić kolejną wypowiedź-relację z miejsca wydarzeń w Republice Środkowoafrykańskiej. Powoływałem się na słowa arcybiskupa Bangi Dieudonné Nzapalainga (Zob. tutaj), dziś pojawił się komentarz biskupa Bangassou, Juana José Aguirre. Wypowiedź bezpośredniego świadka wydarzeń w Republice Środkowoafrykańskiej przytacza Stowarzyszenie Papieskie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
W czasie wizyty w hiszpańskim oddziale PKWP w Madrycie biskup Bangassou, prałat Juan José Aguirre, kategorycznie zaprzeczył, by w Republice Środkowoafrykańskiej chrześcijanie prowokowali mordowanie lub – co gorsza – sami mordowali muzułmanów, tak jak jest to przedstawiane przez różne środki przekazu w Hiszpanii i na świecie. Wiemy także, że w Polsce.
„Nie istnieją oddziały chrześcijańskie zabijające muzułmanów w Republice Środkowoafrykańskiej” – powiedział kategorycznie Juan José Aguirre.
Niewątpliwie oddziały Anty-balaka (przeciwko maczetom) sieją strach w Republice Środkowoafrykańskiej, jednak chodzi tu o grupy osób, które organizują samoobronę i które były unicestwiane, znieważane, okradane od ponad roku, stając się ofiarami Seleki.
Teraz, gdy terroryści Seleki (zbrojne ramię Al-Kaidy w środku Afryki) są osłabieni i rozbrojeni, jednostki Anty-balaka wyrażają swój „gniew, swoją nienawiść wobec muzułmanów, którzy w pewnym momencie nie zrobili nic przeciwko działaniom Seleki i których postrzegają jako współwinnych. Jednak w żaden sposób nie możemy powiedzieć, że Anty-balaka to są oddziały chrześcijańskie. Grupy Anty-balaka składają się z bardzo różnych, radykalnych ludzi, wśród których znajdują się tzw. wyjęci spod prawa: bandyci, byli więźniowie, przestępcy, kryminaliści, którzy dołączyli do tych grup i pojawiają się w całej Republice Środkowoafrykańskiej, jak plaga szarańczy, zabijając muzułmanów” – poinformował biskup.
Parafie przepełnione muzułmanami
JE Juan José Aguirre wyjaśnił też, że kościoły są przepełnione muzułmanami, którzy poszukują tu schronienia. Mieszkają w parafiach i w misjach chrześcijańskich, gdzie są przyjmowani przez chrześcijan. Chrześcijanie w przerażeniu, w bólu przeżywają cierpienie muzułmanów.
„Kościół katolicki w Republice Środkowoafrykańskiej chce przebaczenia, chce, aby ten rozdział już się zamknął, chce i poszukuje zgody; nie chce ani zemsty, ani przemocy” – zaapelował ks. bp Juan José Aguirre.
Jego zdaniem, problemem jest brak interwencji ze strony Francji, gdy rok temu pojawili się terroryści Seleki, niszcząc państwo. Wówczas ich nie powstrzymano w odpowiednim momencie.
„Teraz – dodał – jeśli uda im się zatrzymać i rozbroić grupy Anty-balaka, ”jest bardzo prawdopodobne, że ci bandyci ukryją się w lasach i zaczną napadać cywilów na drogach, co może być wielkim niebezpieczeństwem dla ludności„.
Dr Tomasz M. Korczyński