Krokodyle łzy esbeków
Czwartek, 13 lutego 2014 (02:06)Byli esbecy są przerażeni projektem Solidarnej Polski o dalszej redukcji ich emerytur i apelują o pomoc do postkomunistów
Byli funkcjonariusze SB piszą do europosła Janusza Zemkego z SLD. Domagają się interwencji wobec „skandalicznego” projektu Solidarnej Polski. Argumentują, że projekt, który aktualnie czeka na debatę sejmową, to „represja”, a oni zawarli przecież „umowę” z państwem polskim i zastanawiają się, czy jest ona „coś warta”.
„Czy mógłby Pan zająć stanowisko w tej sprawie i przynajmniej spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy moja (i wielu innych również) umowa zawarta z Państwem Polskim w roku 1990 ma jakąś wartość?” – pyta jeden z byłych funkcjonariuszy, którego nazwiska Zemke nie chce jednak ujawnić. Mężczyzna twierdzi, że już i tak został pokrzywdzony poprzednią obniżką za pracę w SB, która – jego zdaniem – była wszak legalną instytucją.
„Pogodziłem się w pewnym sensie, że jestem ukarany za okres służby w legalnej instytucji państwa uznawanego na całym świecie, tylko nie w naszym kraju, w jego obecnej postaci” – ubolewa były esbek. Dodaje, że „lada dzień może się okazać, że moja służba w UOP i ABW była również zbrodnią, którą należy ukarać i to tylko dlatego, że w przeszłości pełniłem służbę dla władz PRL”.
Projektodawcy nie dziwią się negatywnym reakcjom byłych funkcjonariuszy. – Jak słyszę, że morderca ks. Popiełuszki pobiera 4 tys. zł… Ta ustawa by dotyczyła m.in. takich przypadków – argumentuje poseł Patryk Jaki (SP), pilotujący projekt obniżenia świadczeń byłym funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa i Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Solidarna Polska podkreśla, że ustawa dotyczy obniżenia podstawy świadczeń tylko za okres pracy w SB. „Chodzi mi o projekt nowelizacji ustawy o zabezpieczeniu emerytalnym, sklecony przez Solidarną Polskę i skierowany do opiniowania. Bardzo dramatyczna dyskusja toczy się tutaj. Sprawę pogarsza dodatkowo milczenie mediów i osób, takich jak Pan, które starały się pomóc osobom dotkniętym przez poprzednią nowelizację” – pisze inny były funkcjonariusz do eurodeputowanego z ramienia SLD.
Inny argumentuje, że od 2008 r. jest „emerytem służb mundurowych, dotkniętym ustawą dezubekizacyjną”. „Moja emerytura została obniżona za to, że byłem 3 lata słuchaczem WSO-MSW w Legionowie (postępowanie sądowe w toku, obecnie w apelacji złożonej przez ZER MSW) oraz trochę ponad rok w Wydziale II WUSW w Słupsku (sprawa przegrana). Obecnie dowiaduję się, że na etapie komisji sejmowych znajduje się projekt Solidarnej Polski, w myśl którego moja emerytura mogłaby zostać obniżona ponownie i to w sposób drastyczny” – dodaje.
Nad problemami byłych esbeków pochyla się Zemke. – Doskonale rozumiem rozgoryczenie sposobem, w jaki traktowani są obecnie w Polsce byli funkcjonariusze. Pojawiające się propozycje dalszych restrykcji uważam za skandaliczne! – uderza w wysokie tony europoseł. I widzi konieczność zmiany rządów.
– Jedyną realną możliwością zmiany tej sytuacji jest zmiana składu polskiego parlamentu i nowelizacja ustawy. W tego typu sporach liczy się bowiem przede wszystkim liczba głosów, jakimi można dysponować w Sejmie RP. Klub Poselski Sojuszu Lewicy Demokratycznej liczy zaledwie 26 posłów… Nie sądzę, by inna opcja polityczna była zainteresowana poprawą warunków życia byłych funkcjonariuszy – dodaje.
Jaki podkreśla, że projekt przeszedł pozytywnie prace w Komisji Ustawodawczej. – Pierwsze czytanie projekt przeszedł w Komisji Ustawodawczej, prace skończyły się z pozytywnym skutkiem, Platforma chciała postawić tezę, że projekt jest niezgodny z Konstytucją. Broniłem ten projekt przed komisją i udało się to wygrać – podkreśla parlamentarzysta.
Obecnie propozycje SP są na etapie zbierania opinii niektórych komisji sejmowych. Kilka dni temu negatywnie jednak oceniła projekt speckomisja. – Bez odniesienia się do aspektów politycznych oceniliśmy, że po prostu projekt ustawy jest zły – tłumaczyła przewodnicząca komisji Elżbieta Radziszewska (PO). Jaki podkreśla, że taka opinia niczego nie przesądza. – To była tylko negatywna opinia, to nie był etap procesu legislacyjnego, to był etap zbierania opinii – stwierdza. I dodaje, że projekt czeka teraz na debatę sejmową.
– Mam nadzieję, że tak szybko się stanie, to zależy od marszałek Sejmu, ale ja będę naciskał w tej sprawie – zaznacza Jaki. SP podkreśla, że obecnie świadczenia emerytalne byłych funkcjonariuszy SB to średnio blisko 4,5 tys. zł, a pobiera je co najmniej 25 tys. osób. Dlatego projekt chce je obniżyć do możliwie najniższego poziomu, zmniejszając podstawę wymiaru świadczeń za służbę w SB za każdy rok z obecnego 0,7 proc. do 0,25 procent.
SP podkreśla, że sprawiedliwość wymaga, aby oprawcy nie mieli wyższych uposażeń od ofiar, a tymczasem świadczenia dla ofiar reżimu komunistycznego wynoszą 1,5 tys. zł miesięcznie.
Zenon Baranowski