Zasiłek nie dla każdego
Środa, 11 grudnia 2013 (19:37)– Dalsi krewni osoby niepełnosprawnej nie mają prawa do świadczenia pielęgnacyjnego; wyjątkiem są osoby, na których ciąży obowiązek alimentacyjny względem niepełnosprawnego – głosi orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Uchwała NSA zapadła na tle sprawy dotyczącej kobiety, która opiekowała się swoim niepełnosprawnym wujem. Wójt gminy nie przyznał jej świadczenia pielęgnacyjnego, bo – jak stwierdził – nie jest ona najbliższą osobą z rodziny wuja, miał on jeszcze syna i to syn – zdaniem władz gminy – a nie ona, mógłby dostać świadczenie pielęgnacyjne. Wójt dodał, że kobieta miałaby prawo do świadczenia wtedy, gdyby miała obowiązek płacić wujowi alimenty.
Takiego samego zdania było Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Sieradzu. I sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Kobieta w skardze do WSA argumentowała, że syn w ogóle nie utrzymuje z wujem kontaktów i to ona od lat zamieszkuje z krewnym i się nim opiekuje. Gdy sąd administracyjny uchylił decyzję SKO i wójta i przyznał kobiecie świadczenie, samorządowe kolegium zaskarżyło ten wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Tam sprawą zajął się siedmioosobowy skład sędziowski z powodu jej zawiłości.
Ostatecznie NSA wydał uchwałę, w której stwierdził, że jeżeli dalsi krewni niepełnosprawnego nie mają wobec niego obowiązku alimentacyjnego, to nie mają też prawa do świadczenia pielęgnacyjnego. Uzasadniając uchwałę, prezes NSA Roman Hauser powiedział, że w kolejnych zmianach przepisów ustawy o świadczeniach rodzinnych rozszerzono grupę osób, które mogą otrzymywać pieniądze, jednak zawsze warunkiem koniecznym uzyskania tego świadczenia jest obowiązek alimentacyjny względem niepełnosprawnego.
TK – to nie konstytucyjne
W ubiegły czwartek Trybunał Konstytucyjny, odnosząc się do wniosku rzecznika praw obywatelskich dotyczącego świadczeń pielęgnacyjnych, orzekł, że sprzeczne z Konstytucją są dwa przepisy nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych, które doprowadziły do odebrania w lipcu br. tychże świadczeń blisko 150 tys. opiekunom osób niepełnosprawnych.
Uzasadniając wyrok, sędzia Leon Kieres powiedział, że Sejm powinien „bez zbędnej zwłoki” znowelizować uchylone przepisy. Dodał też, że jeśli państwo chciało skontrolować, czy świadczenia pielęgnacyjne są pobierane słusznie i czy nie dochodzi tu do nadużyć [dla rządu był to argument przemawiający za tym, by tych świadczeń pozbawić – red.], to powinno było sięgnąć po inne środki, mniej dotkliwe dla opiekunów. Nie powinno było 1 lipca z mocy prawa wygaszać wszystkich decyzji przyznających wcześniej prawo do świadczeń pielęgnacyjnych.
Słowne przepychanki
Ruch leży teraz po stronie rządu. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej deklaruje, że przygotowało już nowy projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych, który przewiduje wprowadzenie jednego rodzaju świadczenia dla wszystkich opiekunów zajmujących się niepełnosprawnym członkiem rodziny, bez względu na jego wiek. Projekt znosi też kryterium dochodowe, zróżnicowana byłaby natomiast wysokość wsparcia, uzależniona od stopnia niesamodzielności [od lipca br. jest to jedna stawka 620 zł – przyp. red.]. Projekt rządowy nie rozwiązuje jednak problemu tych osób, które od lipca utraciły prawo do świadczenia pielęgnacyjnego.
Nie wiadomo, kiedy ustawą zajmie się parlament. Resort pracy deklaruje, że czeka na pisemne uzasadnienie wyroku TK. – Kiedy je otrzymamy, przygotujemy przepisy, które skonsumują jego zawartość – zapewniała lakonicznie wiceminister pracy Elżbieta Seredyn.
Zdaniem Stanisława Szweda (PiS), wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, prace nad przepisami przywracającymi świadczenia opiekunom osób niepełnoprawnych powinny rozpocząć się jak najszybciej. – Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego rząd będzie musiał ten projekt zweryfikować. Musi zostać uregulowana kwestia tych osób, które utraciły prawo do świadczeń – zaznacza poseł Szwed.
Otrzymywanie tego rodzaju świadczenia gwarantuje z kolei projekt PiS nowelizujący dotychczasowe przepisy ustawy o świadczeniach rodzinnych. – Nasz projekt również znosi kryterium dochodowe, ale przede wszystkim podkreślamy to, że praw nabytych nie powinno się zabierać – konstatuje poseł Szwed. Ale dokument PiS znalazł się w sejmowej „zamrażarce” i nie wiadomo, kiedy trafi na posiedzenie komisji.
Anna Ambroziak