• Poniedziałek, 4 maja 2026

    imieniny: Floriana, Moniki

Wszyscy albo nikt

Środa, 11 grudnia 2013 (02:00)

Telewizja Polska jest gotowa zejść z pierwszego multipleksu w połowie lutego, pod warunkiem że na jej miejsce wejdą jednocześnie wszyscy czterej nowi nadawcy.

Takie warunki są niekorzystne dla Fundacji Lux Veritatis, bo z nowych nadawców tylko Telewizja Trwam jest gotowa natychmiast przejąć częstotliwości od TVP i ruszyć z emisją na MUX-1. Pozostali nadawcy nie są tym zainteresowani, ponieważ nie są jeszcze przygotowani do nadawania programu, a spółka Spectrum, która jest związana ze Zjednoczonymi Przedsiębiorstwami Rozrywkowymi, nie złożyła nawet jeszcze wniosku o rezerwację częstotliwości na MUX-1.

TVP uzasadniła swoje stanowisko tym, że bardziej opłacalne dla niej jest oddać całą wiązkę częstotliwości naraz, niż dzielić ją i przekazywać kolejno nowym nadawcom, w miarę jak będą się zgłaszali.

Powyższe ustalenia, o których dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, zapadły podczas wczorajszej rozprawy administracyjnej w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej poświęconej zmianie wadliwej prawnie decyzji UKE o rezerwacji często- tliwości dla Telewizji Polskiej na MUX-1. Przez błąd byłej szefowej UKE Anny Streżyńskiej TVP otrzymała częstotliwości na okres dłuższy niż pozwala na to ustawa o cyfryzacji. Postępowanie z urzędu w sprawie naprawienia tego błędu obecna prezes UKE Magdalena Gaj wszczęła 7 listopada, przejmując niejako wniosek Fundacji Lux Veritatis złożony na początku września.

– Rozprawa nie posunęła ani o krok sprawy wprowadzenia Telewizji Trwam na multipleks. Dzisiejsze postępowanie mogło doprowadzić do ugody pomiędzy TVP a Fundacją Lux Veritatis, ale poprowadzono je tak, aby tylko pokazać, że UKE coś robi – oceniła po wyjściu z rozprawy Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji.

Jak dodała, jedyne pytanie, jakie usłyszała jako świadek (Fundacji odmówiono statusu strony), dotyczyło kwestii, czy Telewizja Trwam jest gotowa rozpocząć nadawanie na MUX-1.

– Potwierdziłam, że tak, przypominając, iż o naszej gotowości informowaliśmy już 27 sierpnia we wniosku rezerwacyjnym – relacjonuje Kochanowicz-Mańk.

– Na podstawie poczynionych podczas rozprawy ustaleń prezes UKE wyda decyzję w sprawie zmiany rezerwacji TVP i zejścia Telewizji Polskiej z MUX-1 – powiedział „Naszemu Dziennikowi” Jacek Strzałkowski, rzecznik Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Przypomniał, że decyzja ta ma zapaść do końca grudnia tego roku.

Prezes UKE Magdalena Gaj zobowiązała się także, że do końca grudnia podejmie decyzję w sprawie rezerwacji częstotliwości na pierwszym multipleksie dla Fundacji Lux Veritatis – tak wynika z pisma urzędu do Fundacji. Chyba że znowu dojdzie do przesunięcia terminu. Rzecznik UKE zapewnił, że prezes Gaj kieruje się w swoich decyzjach przepisami prawa. Uchylił się natomiast od odpowiedzi na pytanie, czy istnieją jakieś podstawy prawne pozwalające Urzędowi uwzględnić interes ekonomiczny TVP w swoich decyzjach.

– Czy inne podmioty nadające na MUX-1 mogą przeszkodzić roszadzie, tj. wejściu Fundacji na miejsce TVP? – zapytaliśmy rzecznika przed rozprawą.

– Pani redaktor, to jest gdybanie. Ja myślę, że na rozprawie uda się osiągnąć porozumienie. Mamy nadzieję, że TVP zaproponuje konkretny termin zmiany i to nam ułatwi dalsze działanie – odparł Strzałkowski. Uchylił się od podania, czy inni nadawcy mają narzędzia prawne do blokowania zmiany. – Trudno powiedzieć. Nie jestem prawnikiem. Nie znam szczegółów. Raczej nie mają chyba interesu w tym, żeby blokować. To jest realizacja procesu koncesyjnego – powiedział. Ale okazuje się, że innym nadawcom nie zależy na pośpiechu.

Postępowanie w sprawie zmiany lub cofnięcia rezerwacji TVP prezes Gaj wszczęła dopiero 7 listopada, chociaż – zgodnie z prawem – zobowiązana była to zrobić już 23 lipca, tj. w dniu, w którym ustawa o cyfryzacji nakazywała TVP opuścić MUX-1, bo telewizja publiczna objęła sygnałem trzeciego multipleksu (należy wyłącznie do TVP) 95 proc. ludności kraju. Dlaczego Magdalena Gaj zwlekała ponad trzy miesiące? Jacek Strzałkowski nie potrafił tego wyjaśnić. Prosił o pytanie na piśmie.

Prezes Gaj zaprosiła na wczorajszą rozprawę wszystkich aktualnych nadawców na MUX-1 oraz nowych nadawców, którzy otrzymali koncesje od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w drugim konkursie.

– Po co zapraszać wszystkich? Dlaczego UKE nie zorganizował rozprawy dwustronnej, dla TVP i Fundacji, która jest gotowa natychmiast przejąć częstotliwości? – zapytaliśmy rzecznika UKE.

– W wypadku MUX-1 mamy do czynienia ze współużytkowaniem jednej częstotliwości – wyjaśnił Strzałkowski.

– To zupełnie inna sytuacja niż rok temu, gdy był system analogowy. Wtedy nadawca dostawał jedną częstotliwość do rozprowadzania programu telewizyjnego. W systemie cyfrowym natomiast na tej jednej częstotliwości, na której nadawał jeden nadawca w analogu, mamy ośmiu nadawców, i każdy z nich ma 1/8 udziału w jednej częstotliwości. Dlatego to postępowanie jest prowadzone wspólnie dla wszystkich – tłumaczył rzecznik UKE.

Celem rozprawy, jak podał UKE, było „wyjaśnienie powstałych wątpliwości oraz uproszczenie i przyspieszenie postępowania w sprawie zwolnienia przez TVP miejsc na MUX-1 dla nowych nadawców”. Prezes UKE zadeklarowała, że dąży do przyspieszenia rozstrzygnięcia. Dlaczego nie zdecydowała się za jednym zamachem zmienić rezerwację TVP i przyznać częstotliwości nowym podmiotom?

– Cofnięcie rezerwacji częstotliwości oraz przyznanie rezerwacji to dwa różne postępowania administracyjne – twierdzi mecenas Krzysztof Wąsowski, specjalista z zakresu postępowania administracyjnego. Inaczej oceniają to prawnicy Fundacji. Według nich, można to przeprowadzić w formie ugody przewidzianej w prawie telekomunikacyjnym, tj. zawarcia porozumienia przed UKE przez obie strony, w tym wypadku TVP oraz Fundację Lux Veritatis.

Bez względu na różnice proceduralne jedno jest pewne – o dobrej lub złej woli prezes UKE rozstrzygnie to, czy na koniec grudnia podejmie decyzję o cofnięciu rezerwacji TVP i przyznaniu jej Fundacji Lux Veritatis.

Małgorzata Goss