• Czwartek, 23 kwietnia 2026

    imieniny: Wojciecha, Jerzego

Rok Wiary refleksją nad tajemnicą wiary

Niedziela, 24 listopada 2013 (12:50)

Z ks. prof. dr. hab. Janem Machniakiem, kierownikiem Katedry Teologii Duchowości Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie

W Rzymie Ojciec Święty Franciszek dokonał uroczystego zakończenia Roku Wiary, który zapoczątkował jego poprzednik Papież Benedykt XVI. Czym był dla nas ten czas?

– Rok Wiary był przede wszystkim refleksją nad samą tajemnicą wiary. Musimy pamiętać, że jest ona pewnym darem pochodzącym od Pana Boga, a z drugiej strony wiara jest odpowiedzią człowieka na ten dar. Dlatego tak trudno zdefiniować czym jest wiara. Mówimy, że jest to zaufanie Bogu, który objawia się człowiekowi w przyrodzie, naturze. Jest to wiara na poziomie naturalnym. Drugi krok w dziedzinie wiary polega na przyjęciu Dekalogu, czyli praw, jakie objawił Bóg człowiekowi poprzez Mojżesza. Prawo Dekalogu potwierdził Pan Jezus w swoim nauczaniu, dlatego przyjmując naukę Jezusa Chrystusa wszyscy w tym uczestniczymy. Trzeci krok w dziedzinie wiary, to pójście w niepewne, „w ciemno”. Edyta Stein mówiła, że wiara to jakby rzucenie się w przepaść po to, aby Bóg nas mógł przeprowadzić ponad przepaściami. Dobiegający końca Rok Wiary służył do refleksji i zapytania samego siebie: jaka jest moja wiara? Czy zatrzymałem się tylko na poziomie naturalnym? Czy poszedłem dalej? Wielu ludzi mówi, że wierzy w stworzenie świata przez Boga. Jednak dużo trudniej jest, kiedy wiara domaga się przyjęcia Dekalogu. Widzimy jak nieraz trudno jest żyć według praw zapisanych przez Boga w Dekalogu, przede wszystkim przykazań V – Nie zabijaj! i VI – Nie cudzołóż! Trudno jest połączyć Boże prawo z przekazywaniem życia i jego tajemnicy. Wówczas człowiek zadaje pytanie: dlaczego mam zaufać Bogu, skoro rozum mi mówi, że mogę poznawać wszystkie prawa, które służą prokreacji i korzystać z nich. Człowiek tłumaczy sobie, że może z tych praw do woli korzystać np. w procedurze in vitro.

Trzeci krok wiary nazywany jest często wiarą instynktów. Człowiek wierząc nie wyłącza swojego rozumu, ale poddaje się autorytetowi Boga obecnego w Kościele. W całym Roku Wiary, idąc za Papieżem Benedyktem XVI mieliśmy wiele okazji, aby wypróbować naszą wiarę. Emerytowany dziś Papież otwierał przed dwunastoma miesiącami Rok Wiary listem apostolskim „Porta fidei”, czyli brama wiary została otwarta.

Przez ten rok byliśmy świadkami wielu wielkich wydarzeń.

– Był to rok bogaty w szereg wydarzeń, które – jak wcześniej wspomniałem – były dla nas szansą na wypróbowanie i pogłębienie wiary. W lutym przyszedł moment, kiedy Papież Benedykt XVI zrezygnował z pełnienia urzędu na Stolicy Piotrowej. Pojawiło się wówczas wiele pytań: dlaczego?, jak?. Wtedy wiara była wielkim zaufaniem. Kościół, który zgromadził się w osobie kardynałów na konklawe, dokonał wybory kolejnego Papieża, Franciszka. Ojciec Święty Franciszek kontynuował Rok Wiary. Opublikował encyklikę, która – jak sam stwierdził – napisana została na cztery ręce. Dokument ten został w całości poświęcony wierze, na co wskazuje chociażby tytuł „Lumen fidei”, czyli „Światło wiary”. To są te punkty kulminacyjne w mijającym Roku Wiary. W czasie jego trwania obserwowaliśmy także wiele przełomów i prób wiary, również w Polsce. Pojawiło się wiele oskarżeń, skierowanych wobec kapłanów, hierarchów a dotyczyły one różnych kwestii. Ogromną „karierę medialną” zrobiło hasło „pedofilia”. W stronę kapłanów i Kościoła kierowano wiele oskarżeń, które – jak się przyjrzeliśmy z bliska – były dobrze zorganizowanymi, zmasowanymi ataki na Kościół. Być może właśnie z tego powodu, że przeżywaliśmy Rok Wiary, pojawiły się te wielkie próby wiary. W wielu przypadkach oskarżenia pozostały w dalszym ciągu nierozwiązane. Problemy te nie zostały ostatecznie zamknięte. Jednak próby wiary były silnie wsparte przez chrześcijan  na modlitwie. To dzięki niej Kościół jest silny. Inną kwestią, na którą chciałbym zwrócić uwagę to współczesny dialog na temat wątpliwości wiary. W ciągu Roku Wiary dostrzegliśmy wiele inicjatyw podjętych w celu rozmowy o wierze. W Warszawie, czy Krakowie organizowane były dziedzińce pogan. Biskupi, księża organizowali dyskusje dotyczące wiary. Przykładem może być metropolita łódzki ks. abp Marek Jędraszewski, który w katedrze w Łodzi odpowiadał na zadawane mu pytania dotyczące wątpliwości wiary. To są te różne aspekty i wymiary mijającego Roku Wiary.

Wspomniał Ksiądz o modlitwie. Jaką rolę ona odegrała w tym Roku Wiary?

– Modlitwa jest naszą tarczą i siłą. W sposób szczególny modlitwę przeżywaliśmy wraz z Ojcem Świętym Franciszkiem. Papież nieustannie wzywał nas do niej. Rok Wiary rozpoczęliśmy czuwaniem modlitewnym w naszych kościołach, a potem były kolejne czuwania z Ojcem Świętym. Przypomnę tu liczne czuwania z Papieżem Franciszkiem: wokół tajemnicy fatimskiej czy modlitwę za Bliski Wschód. Cały Kościół gromadził się wtedy wokół Papieża na wspólnej modlitwie. Wierni modlili się w swoich kościołach na całym świecie, a dzięki telewizji łączyli się z Ojcem Świętym na placu św. Piotra, dając zewnętrzny wyraz swej wiary.

Jakich owoców Roku Wiary możemy się spodziewać?

– Przede wszystkim są to owoce duchowe tzn. pogłębienie, umocnienie wiary. Pogłębienie wiary w tym sensie, że jest w nas głębsza świadomość wiary na trzech poziomach: dostrzeganie tajemnicy obecności Boga w świecie, w przyrodzie. Owoce wiary objawiły się w dziedzinie odważniejszego przyjmowania Dekalogu. Rok Wiary to także większe zaufanie Bogu, że Dziesięć Przykazań nie jest wymysłem człowieka sprzed czterech tysięcy lat, lecz jest to dar pochodzący od Boga i warto według tych zasad dziś żyć. Najtrudniej jest dostrzec konkretne świadectwa wiary, ale one też się pojawiły. Chociażby wyznanie wiary męczenników w Afryce czy w Indiach. Jest tu też miejsce dla tych ludzi Kościoła, którzy byli niesłusznie szkalowani i oskarżani, którym media kłamliwie zarzucały niepopełnione czyny. Widać to wyraźnie w przypadku ks. abp. Henryka Hosera. Ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej nie ugiął się pod naciskiem mediów, nie uległ temu zmasowanemu atakowi. Wręcz przeciwnie ks. abp Hoser nieustannie przypominał, że trzeba być wiernym Chrystusowi. Nie lękać się ataków. Powtarzał nam, że wiara chrześcijańska musi się wyrażać w konkretnych czynach i aktach.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska