• Sobota, 2 maja 2026

    imieniny: Zygmunta, Atanazego, Anatola

Łapówkarski rekord

Piątek, 22 listopada 2013 (02:00)

Prokuratura i CBA dokonują kolejnych aresztowań, PiS domaga się dymisji Radosława Sikorskiego, a Solidarna Polska komisji śledczej. Szef CBA przyznaje, że to największa ujawniona afera łapówkarska z najwyższymi w historii łapówkami.

Wczoraj zatrzymany został Witold D., były wiceminister spraw wewnętrznych, zastępca szefa MSWiA Grzegorza Schetyny. Nadzorował on państwowe rejestry i ewidencje oraz proces informatyzacji instytucji publicznych. Witold D. był również bliskim współpracownikiem Krzysztofa Bondaryka, szefa ABW. Szef CBA Paweł Wojtunik przyznał, że pod względem rozmiaru i zasięgu sprawa ta jest jedną z największych afer ujawnionych przez Biuro, a łapówka przyjęta przez byłego szefa Centrum Projektów Informatycznych (CPI) szacowana na kilka milionów złotych jest największa w historii.

Również wczoraj do Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich trafiło pismo, w którym były minister transportu Sławomir Nowak zrzeka się immunitetu. Oficjalnie chodzi o złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia majątkowego i ukrycie faktu posiadania ekskluzywnego zegarka.

W poprzedni piątek Nowak podał się do dymisji, a we wtorek funkcjonariusze CBA przeszukali 48 różnych firm i mieszkań, w tym – jak informowały media – także siedzibę spółki CAM Media, która organizowała konferencje związane z polską prezydencją w Unii Europejskiej. Bliskim znajomym Sławomira Nowaka jest właściciel tej firmy. Aresztowana została również Monika F., była już naczelnik Wydziału Zamówień Publicznych w Biurze Dyrektora Generalnego MSZ.

MSZ przeżarte korupcją

Jednak zdaniem polityków opozycji, to tylko wierzchołek góry lodowej, który powinien pociągnąć za sobą kolejne dymisje.

– Pani minister Pitera domagała się niesłychanych sankcji od ludzi, którzy za publiczne pieniądze kupili dorsza czy dezodorant. To co, jeśli minister przyznaje, że jego resort jest przeżarty korupcją? – pytał wczoraj Witold Waszczykowski.

Chodzi o środową wypowiedź ministra Radosława Sikorskiego w RMF FM. – To znaczy, że resort pod jego kierownictwem jest przeżarty korupcją. Przez 6 lat pod jego bokiem nie uchroniono się od niej i być może za jego wiedzą podejmowano różnego rodzaje decyzje – podkreślił poseł Waszczykowski. Przypomniał, że w 2011 r. podwojono budżet resortu, za co m.in. remontowano i kupowano budynki dyplomatyczne, rezydencje, a także wydano krocie na promocję.

– Chcemy, by minister wytłumaczył, w jaki sposób te pieniądze były wydawane. Konferencje prasowe i spotkania dyplomatyczne kosztowały po kilkaset tysięcy złotych, ale dobre wesele pod Warszawą kosztuje nie więcej niż kilkadziesiąt tysięcy – zaznaczył były wiceszef MSZ. Zwrócił uwagę, że dyplomaci płacą za swój pobyt w danym kraju z własnych funduszy.

Powołać komisję śledczą

Solidarna Polska chce powołania komisji śledczej. W ocenie polityków tej partii, śledztwo prokuratorskie oraz ewentualne procesy sądowe będą trwały wiele lat. Dlatego w ich ocenie, w perspektywie wydawania kolejnych miliardów unijnych dotacji potrzebna jest sanacja administracji państwowej, by kolejni urzędnicy, którzy przyjdą w miejsce aresztowanych, nie robili tego samego, co ich skorumpowani poprzednicy.

– Ta sprawa nie może pozostać bez odzewu w polskim parlamencie – mówił Arkadiusz Mularczyk (SP). – Jak mogło dojść do korupcji na taką skalę, gdy premier mówił, że nad jego rządem jest rozciągnięty parasol antykorupcyjny. Jeśli szef CBA mówi, że jest to największa afera w III RP, to mamy poważny problem – stwierdził Andrzej Dera (SP).

I rzeczywiście afera korupcyjna jest sprawą rozwojową, a szef CBA zapowiedział kolejne zatrzymania w związku z korupcją przy zamówieniach na zakup sprzętu i usług teleinformatycznych. Paweł Wojtunik zwrócił wczoraj uwagę, że afera korupcyjna zaczęła się od MSWiA, które powinno z korupcją walczyć.

– Tam utworzono akurat Centrum Projektów Informatycznych, którym dowodził były policjant, którego zresztą dobrze znałem. W tym Centrum wszystkie te problemy nabrzmiały tak, że je ujawniliśmy – tłumaczy Wojtunik.

Zaapelował jednocześnie do wszystkich, którzy brali udział w procederze korupcji, by skorzystali „z dobrodziejstwa niekaralności”, jakie daje kodeks karny.

– Ktoś, kto zgłosi korupcję, zanim my do niego przyjdziemy o szóstej rano, korzysta z dobrodziejstwa niekaralności – wyjaśnił.

– Od trzech lat badamy korupcję dotyczącą zamówień teleinformatycznych w wielu instytucjach publicznych. Również w jednostkach samorządu terytorialnego – ujawnił wczoraj Paweł Wojtunik. Podkreślił, że korupcja w branży IT jest w Polsce specyficzna, bo wiąże się z próbą nadrobienia przez Polskę zacofania cywilizacyjnego w tej sferze. – Pomysł na informatyzację państwa często powstawał nie w głowach urzędników, a gdzieś pomiędzy ich głowami a branżą IT. I wiąże się to z trudno wycenialną usługą – wyjaśniał.

Śledztwo w sprawie korupcji prowadzi warszawska prokuratura apelacyjna. Dotychczas nieprawidłowości ujawniono w resortach: spraw wewnętrznych, MSZ, i GUS w trakcie przetargów np. na projekt pl.ID – który miał umożliwić posługiwanie się dowodami osobistymi z warstwą elektroniczną, a także Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców, internetowe konto pacjenta, wprowadzenie e-recepty i e-zwolnień. Zarzuty postawiono 20 osobom, a wśród zatrzymanych są przedstawiciele firm informatycznych i osoby, które pełniły lub pełnią funkcje publiczne.

Maciej Walaszczyk