Pianista, kompozytor, premier
Poniedziałek, 18 listopada 2013 (02:04)Kalendarz polski codzienny
Należał do pokolenia, które opłakało Powstanie Styczniowe, ale nie zaniechało marzeń o niepodległości.
Ignacy Jan Paderewski urodził się 18 listopada 1860 r. w Kuryłówce na Podolu. Jego mama umarła przy porodzie. Ojciec Zygmunt był powstańcem styczniowym. Sprawę niepodległości chłopiec rozumiał już w dzieciństwie.
Kształcił się w warszawskim Instytucie Muzycznym. Ożenił się z Antoniną Korsakówną. Żona umarła, zostawiając mu kalekiego synka. Wyjechał dla niego za granicę, koncertował. Spotkał Helenę Modrzejewską, która pomogła mu finansowo, otwarła drogę na świat. Występował w Londynie przed królową Wiktorią, w USA był uważany za najlepszego pianistę świata.
Wydawał majątek na sprawy narodowe. Zlecił Antoniemu Wiwulskiemu wykonanie pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie, poświęconego w 500-lecie bitwy w obecności około 150 tysięcy rodaków z całej Polski.
Można go uważać za jednego z wskrzesicieli Rzeczypospolitej. Wykorzystał sławę, zbierał fundusze na pomoc Polsce, mówił prezydentowi USA Woodrowowi Wilsonowi o sprawie polskiej. Prezydent w swoim orędziu (1918) uznał wskrzeszenie Polski za jeden z warunków pokoju na świecie.
Paderewski był animatorem zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Jako premier rządu RP i minister spraw zagranicznych razem z Romanem Dmowskim reprezentował Polskę na konferencji wersalskiej.
Zarabiał krocie na koncertach w USA. Na jego występ w Madison Square Garden (1932) przybyło 15 tysięcy słuchaczy! Po agresji niemiecko-sowieckiej na Polskę został przewodniczącym Rady Narodowej na Uchodźstwie. Powiedział wtedy: „Nie zginie Polska, nie zginie, ale trwać będzie na wieki”.
Zmarł 29 czerwca 1941 r. w Nowym Jorku. Pochowany został na Cmentarzu Narodowym w Arlington. 29 czerwca 1992r. trumnę z jego prochami przewieziono do katedry św. Jana w Warszawie.
Nie zginie pamięć o wielkim synu Narodu, ale trwać będzie na wieki.
Piotr Szubarczyk