• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

Dym w warszawskim metrze

Niedziela, 17 listopada 2013 (19:38)

9 osób, w tym 3 policjantów, trafiło do szpitala wskutek zatrucia dymem w pociągu warszawskiego metra.

– Policjanci pomagali ewakuować ok. 150 pasażerów na stacji Politechnika – podał kpt. Artur Browarek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Do pożaru w pociągu warszawskiego metra doszło po południu między stacjami Centrum a Politechnika. Według relacji świadków oprócz dymu w pociągu było też widać iskry. Pociąg zatrzymał się na stacji Politechnika, gdzie ewakuowano ok. 150 pasażerów. W akcji brali udział policjanci z komisariatu na stacji metra. 

Stacja Politechnika po zadymieniu będzie zamknięta ze względu na czynności prokuratora – poinformował Paweł Siedlecki z biura prasowego metra. Według kpt. Artura Laudy z zespołu prasowego straży pożarnej, widać było iskry.

Jak powiedział rzecznik metra Krzysztof Malawko, zadaniem maszynisty w takiej sytuacji „jest doprowadzenie pociągu do najbliższej stacji”. Jak relacjonował, pociąg zatrzymał się najpierw na stacji awaryjnej, tuż przed peronem stacji Politechnika, a następnie maszynista zatrzymał skład na peronie.

Na pytanie, czy podczas ewakuacji doszło do wybuchu paniki wśród pasażerów – na co wskazują relacje części świadków – Malawko powiedział, że nie ma takich informacji. – Będzie to przedmiotem dochodzenia zarówno przez pracowników metra, jak i prokuraturę i policję – dodał.

Stacja Politechnika jest zamknięta, trwają na niej czynności prokuratorskie.

Jak powiedział kpt. Browarek, policja dowiedziała się o wydarzeniu w metrze od jednego z pasażerów, który zadzwonił na telefon alarmowy 112 z informacją, że „coś dziwnego dzieje się w pociągu metra” między stacją Centrum a stacją Politechnika.

Paweł Siedlecki z biura prasowego Metra zapowiedział, że stacja Politechnika zostanie otwarta, jak swe działania zakończy prokurator. Wtedy – jak wyjaśnił – pociąg trafi na stację Kabaty, gdzie zostanie zbadany przez służby metra i przedstawicieli producenta.

Siedlecki zaznaczył, że pociągi metra jeżdżą obecnie ze stacji Kabaty do stacji Wilanowska i ze stacji Młociny do stacji Centrum oraz wahadłowo Wilanowska-Centrum z pominięciem stacji Politechnika.

Jak podkreślił w metrze nie doszło do pożaru, tylko do zadymienia w pociągu Inspiro – jednym z nowych pociągów metra. – Pociągi są w taki sposób skonstruowane, że się nie palą. Jedyne, o czym możemy mówić, to o zadymieniu – zaznaczył.

Kpt. Artur Laudy z zespołu prasowego komendy miejskiej Straży Pożarnej w Warszawie, że do zdarzenia doszło przed stacją Politechnika, na której zatrzymał się pociąg. Jak dodał ratownicy, którzy brali udział w ewakuacji pasażerów mówili, że widzieli iskry. – Przyczynę pożaru ma ustalić policja – zapowiedział.

IK, PAP