• Piątek, 1 maja 2026

    imieniny: Józefa, Filipa, Jeremiego

Ewakuacja Kudryckiej

Niedziela, 17 listopada 2013 (19:28)

Dymisja ministra transportu Sławomira Nowaka to jedyne zapowiedź zmian, jakie szykują się w rządzie Donalda Tuska. Sam premier wspominał już o rekonstrukcji swojego gabinetu, lecz jego zapowiedzi wyprzedzi minister Barbara Kudrycka, która już mówi o swojej rezygnacji z zajmowanego stanowiska.

Zapowiedzi Barbary Kudryckiej minister nauki i szkolnictwa wyższego nie wywołały medialnego zainteresowania. Doktor Marcin Zarzecki, socjolog polityki, w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl wyjaśnił dlaczego ta rezygnacja nie jest tak spektakularna jak inne.

- Niezależnie od opinii polskiego środowiska akademickiego i oceny jakości rządzenia resortem, to w poczuciu większości Polaków minister Kudrycka nie jest członkiem polskiego rządu, który w pierwszej kolejności powinien być wyeliminowany z gry politycznej. Jej usunięcie nie będzie wielkim wstrząsem i nie odbije się wielkim echem, jakby miało to miejsce w przypadku zmiany na stanowisku m. in. minister sportu i turystyki czy edukacji narodowej. Wycofanie z rządu obecnej szefowej resortu nauki i szkolnictwa wyższego marketingowo się premierowi nie opłaca – stwierdził nasz rozmówca.

Jednocześnie dodał, że być może dla minister Kudryckiej szykowane jest inne zadanie tzn. zostanie przesunięta na inny front polityczny. - Możliwe, że otrzyma stanowisko na poziomie struktur regionalnych, by nimi zarządzać i sprawować nad nimi większą kontrolę. Właśnie to może być przyczynkiem do jej wyeliminowania z rządowego gabinetu, czy też podjęcia przez nią decyzji o wycofaniu się z niego – wskazał dr Zarzecki.

Oceniając zapowiedzianą przez premiera ponowną rekonstrukcję rządu nasz rozmówca wyjaśnił, że ma ona dwa zasadnicze cele. Pierwszym z nich – jak zaznaczył dr Zarzecki – jest działanie marketingowe. Natomiast drugi cel to zmonopolizowanie władzy w rękach zwolenników premiera. - Ci, którzy wcześniej okazywali jakąkolwiek sympatię dla Grzegorza Schetyny, czy Jarosława Gowina, to w większym stopniu mogą spodziewać się instrumentalnego usunięcia z rządu – stwierdził dr Marcin Zarzecki.

Izabela Kozłowska