Rodzi się strategia dla życia
Sobota, 16 listopada 2013 (19:50)Komitet wykonawczy inicjatywy „Jeden z nas”, któremu przewodniczy włoski eurodeputowany Carlo Casini, przekształci się w zarząd rodzącej się Europejskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. W najbliższym czasie powstanie też statut organizacji, zostaną przedstawione jej cele i zadania – takie ustalenia zapadły na trwającym w Krakowie I Europejskim Kongresie Pro-Life.
Działacze ruchów pro-life z Europy zastanawiali się, jak mogłaby wyglądać „One of Us Federation”. Wstępnie ustalili, że komitet wykonawczy inicjatywy „Jeden z nas” przekształci się w zarząd rodzącej się federacji. Podkreślali, że organizacja ma być głosem wielu. Jednym z jej zadań byłoby wpływanie na politykę.
Elisabetta Pittino powiedziała, że sama inicjatywa „Jeden z nas” jest jak embrion, zarodek, który ma ogromny potencjał. Obrońcy życia cieszyli się, że udało się im stworzyć jedność w różnorodności. Wyrażali chęć dalszej pracy i rozdzielili zadania na najbliższe miesiące. Carlo Casini, włoski europoseł, zauważył, że „Jeden z nas” nie jest inicjatywą katolicką czy środowisk konserwatywnych – ma charakter ekumeniczny i łączy także ludzi, którzy z Kościołem nie mają wiele wspólnego.
– Obrona życia to nie jest temat konserwatywny, ale rewolucyjny, tak jak kiedyś była walka z niewolnictwem czy o równouprawnienie kobiet. To jest nowa energia, która wpływa na stosunki międzynarodowe. Ta energia ożywiła serca prawie 2 milionów Europejczyków – podkreślał Casini.
– My nie podsumowujemy naszych działań. Mówimy, że nasza przygoda dopiero się zaczyna – mówił Jakub Bałtroszewicz. Koordynator Polskiego Komitetu Narodowego EIO „Jeden z nas” zaznaczył, że to „najsilniejsza i odnosząca największy sukces” inicjatywa wykorzystująca nowe narzędzie europejskiej demokracji.
Carlo Casini, włoski europoseł, pomysłodawca inicjatywy, dodał, że „Jeden z nas” była też pierwsza chronologicznie, co jest bardzo ważne i symboliczne dla całej Unii Europejskiej. – W centrum Europy musi stać człowiek i jego godność. Jeżeli wszyscy będą równi – od poczęcia – to Europa będzie prawidłowo funkcjonować – mówił Casini.
Z kolei pochodząca z Hiszpanii koordynator inicjatywy „Jeden z nas” Ana del Pino podkreślała, że inicjatywa jest jedyną, która ma już dokładną propozycję legislacyjną dla Komisji Europejskiej. – Nie prosimy też o pieniądze, ale o to, żeby Unia Europejska przestała je wydawać na zabijanie życia – mówiła.
Dzisiaj obrońcy życia spotkali z ks. kard. Stanisławem Dziwiszem i wzięli udział we Mszy św. Po krótkim spacerze po Krakowie uczestniczyli w kolejnych wykładach i prelekcjach. Bardzo ciekawy był panel, w którym europosłowie zastanawiali się nad tym, jak dziś można tworzyć cywilizację życia w polityce. Polscy obrońcy życia przedstawili zebranym, jak w naszej Ojczyźnie wyglądała i wciąż wygląda walka o życie. – Prawo dla życia chroni dziecko, matkę, rodzinę i całe społeczeństwo – przekonywał dr Paweł Wosicki, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.
Bardzo cenny wykład na temat roli mężczyzn w obronie życia przedstawiła zebranym prof. Wanda Półtawska. Mówiąc o współczesnym świecie, w którym promuje się cywilizację śmierci, powiedziała do obrońców życia: – Musicie walczyć pod prąd świata.
W czasie spotkania włoska delegacja wręczyła prof. Wandzie Półtawskiej nagrodę Matki Teresy z Kalkuty za jej działanie na rzecz życia i rodziny.
Piątkowy dzień wypełniony był wystąpieniami ekspertów, które były poświęcone przygotowaniom do wysłuchania publicznego inicjatywy „Jeden z nas”. Poruszone były m.in. zagadnienia prawne, kwestie naukowe, dotyczące badań nad komórkami macierzystymi, koncepcji praw reprodukcyjnych i skutków ich wdrażania oraz polityka zdrowotna Unii Europejskiej.
Ksiądz prof. Piotr Mazurkiewicz z Papieskiej Rady ds. Rodziny, podsumowując to, co dzieje się na I Europejskim Kongresie Pro-Life, podkreślił, że tak niewiele dobra trzeba, by świat stawał się dobry. – Patrzyłem niemal każdego dnia, jak zmieniały się cyfry obrazujące poparcie dla inicjatywy „Jeden z nas”, i widziałem w tym małe cuda. Ale za nimi przecież stoi praca wielu ludzi – mówił.
Zwracając się do obrońców życia, ks. prof. Mazurkiewicz podkreślił, że tam gdzie człowiek czyni dobro, istotna jest bezinteresowność. – Nagrodą wtedy jest to, że na świecie pojawia się dobro, a my mamy w tym swój udział. Ta dobroć jest jednocześnie warunkiem jedności – wyjaśnił członek Papieskiej Rady ds. Rodziny.
Nawiązując do hasła akcji, kapłan zaznaczył, że aby można było uznać kogoś za jednego z nas, potrzebna jest wspólnota. – Jeśli ta wspólnota jest, to każdy człowiek, który pojawia się na świecie, może być rozpoznany jako dar i obdarzony miłością. Dziś dziękujemy Panu Bogu za każdego człowieka, bo on czyni świat lepszym. W tym haśle ważne jest więc to, że jesteśmy wspólnotą i jesteśmy otwarci. Każdego człowieka jesteśmy w stanie przyjąć jako dar, bo to jeden z nas – powiedział.
Do 31 października inicjatywa „Jeden z nas” zebrała 1 900 000 podpisów poparcia obywateli z 28 krajów Unii Europejskiej. W tej chwili trwa weryfikacja głosów. Inicjatywa ma przeszkodzić wypływaniu pieniędzy unijnych na programy niszczące życie ludzkie. Jej autorzy musieli zebrać milion podpisów (na papierze i w internecie), co – zgodnie z traktatem lizbońskim – pozwoli Komisji Europejskiej na podjęcie prac w tym kierunku.
Małgorzata Pabis