• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

„Kołchoz to ja” - rzecz o lawirancie z Tadżykistanu

Piątek, 8 listopada 2013 (14:37)

Wielkie jest miłowanie prezydenta Emomali Rachmona (w języku rosyjskim Rachmonow) przez siedmiomilionowy naród Tadżyków. Dyktator znów wygrał wybory prezydenckie, po raz czwarty zapewniając sobie siedmioletnie rządy. Obywatele byli niezwykle zgodni, aż 83,1% wyborców powiedziało prezydentowi „tak″. Jest to typowa dla świata postsowieckiego ”powszechna zgoda„ na władzę absolutną dyktatorów. Formalnie, poddani są jednomyślni, potężną falą idą do urn, w ”papierach się wszystko zgadza„, interesy klanów, mafii, skorumpowanych urzędników zostają tym samym zachowane. A społeczeństwo tkwi nadal w martwym punkcie.

Republika Tadżykistanu leży w Azji Środkowej. To najmniejsza i najbiedniejsza republika należąca do Wspólnoty Niepodległych Państw. Obok największej reprezentacji Tadżyków (65%) jedna czwarta społeczeństwa to Uzbekowie, 8% populacji to Rosjanie, najmniejszą mniejszością są zaś Tatarzy i Kirgizi. To świat islamu sunnickiego. Obok Uzbekistanu i Turkmenistanu Tadżykistan jest krajem postsowieckiej dyktatury, łamanie praw człowieka jest tu powszechne. Brutalizacja życia, bezprawie, handel ludźmi toczą kraj niczym nowotwór. Równolegle z tymi procederami dochodzi do represji antychrześcijańskiej.

Motorem je napędzającym jest zorganizowana korupcja, która zapewnia urzędnikom wysokie dochody. Zwalczają oni wszelkie grupy i jednostki, które chcą zmienić istniejący stan rzeczy. Ponieważ zaś chrześcijanie i Kościół sprzeciwiają się wszelkim nielegalnym i kryminalnym aktom, reżim chce chrześcijan zwalczyć.

Drugim motorem prześladowań jest brak akceptacji konwersji z islamu na chrześcijaństwo w społeczeństwie. Nawróceni z islamu spotykają się z presją ze strony swoich rodzin i lokalnych wspólnot. Muszą więc podejmować specjalne środki ostrożności, by nie zostać wykrytymi, działają w katakumbach. Trzecim wymiarem prześladowań, obok dyktatury, społeczeństwa muzułmańskiego są fanatycy islamscy. W regionie Goro-Bakszan od lipca 2012 roku wzrósł ekstremizm, którego rozwój należy obserwować.

Jednak to mafia u sterów władzy, rządzące elity pod przewodnictwem prezydenta Rachmona są głównym powodem dławienia praw człowieka. Zrobią wszystko, by pozostać u steru rządów. Human Rights Watch podkreśla, że niszczenie godności człowieka jest w tym kraju haniebnym standardem. Władza prześladuje opozycję polityczną, niezależnych dziennikarzy, przywódców religijnych wszystkich wielkich religii.

Górzyste obszary Tadżykistanu ukrywają wiele mrocznych tajemnic. Zabójstwa na zlecenie dokonywane są najczęściej właśnie tutaj, w górach znikają przeciwnicy polityczni, konkurenci w brudnym biznesie, innowiercy, niepokorni dziennikarze, niewygodni świadkowie, giną żołnierze rosyjscy, tadżyccy i bojownicy islamscy (pod pretekstem odnajdywania dowodów na współpracę z terrorystami tajna milicja aresztuje ludzi, torturuje ich podczas przesłuchań i unicestwia).

Wszyscy robiący interesy z Tadżykistanem zdają sobie sprawę, że zdobywane tutaj pieniądze oznaczają wchodzenie w kontakty z mafią, która zaraz po prezydencie rządzi tym krajem. Chociaż narodowa gospodarka kuleje, to niestety brudny handel kwitnie, szczególnie rozwinięta jest prostytucja, kradzieże, przemyt samochodów, narkotyków (różne grupy interesu czerpią zyski z handlu narkotykami, na granicy z Afganistanem działają zorganizowane grupy przestępcze, przez Tadżykistan prowadzi szlak narkotyczny do Europy Zachodniej). Jest to tym smutniejsze, że kraj jest bogaty w złoto, uran, ma potężne rezerwy gazu ziemnego, ropy, złoża cynku, wolframu, cyny, srebra.

Jest jeszcze jeden aspekt władzy absolutnej Rachmona. Dyktator umiejętnie rozgrywa dwie potęgi, które de facto zapewniają mu panowanie. Rosję i USA. W Tadżykistanie, byłej republice sowieckiej, do dziś stacjonują wojska rosyjskie. Po wojnie w Afganistanie z talibami USA otrzymało również pozwolenie na ulokowanie tu baz wojskowych. Lawirowanie pomiędzy sojusznikami ma swoją cenę. Rachmon dla islamistów jest zdrajcą, kolaborantem i wrogiem do wyeliminowania.

Prezydent co jakiś czas narzeka na media publiczne, że otaczają go kultem, stale cytują, pokazują, gloryfikują. Wyraża nieraz gwałtowny sprzeciw wobec dekorowania miejsc publicznych jego portretami. Ma też niekiedy groteskowe pomysły. Swego czasu zakazał swoim obywatelom noszenia złotych zębów, gdyż skoro żyją w najbiedniejszym państwie byłego ZSRS, nie powinno ich być stać na takie luksusy i dlatego powinni je usunąć.

Rachmonow i jego droga do wyborów w 2013 roku

Czasy ZSRS zmiażdżyły wszelkie wolności i prawa człowieka. Działania opozycyjne są właściwie niemożliwe. Po ogłoszeniu niepodległości w 1991 roku, w pierwszych wolnych wyborach parlamentarnych prezydentem został Rachman Nabijew, zaciekły komunista. Jednak pogłębiający się kryzys gospodarczy i polityczny doprowadził do wojny domowej. Do walki zbrojnej o władzę włączyły się trzy grupy interesu, komuniści, postsowieccy ”reformatorzy″ i radykalni islamiści. Nabijew ustąpił, a zwycięstwo ogłosił Emomali Rachmon, który przy pomocy wojsk rosyjskich zdobył kontrolę w państwie.

Wojna domowa jednak się nie skończyła. Na południu kraju, wzdłuż granicy z Afganistanem rozgorzała bitwa o wpływy z brudnych interesów, do walki stanęli komuniści, postkomuniści, islamiści, nacjonaliści i rodzinne klany, jednak głównymi aktorami walk byli postkomuniści i muzułmanie.

Rachmon w czasach sowieckich był dyrektorem kołchozu, dzięki Moskwie w 1992 roku został przewodniczącym Rady Najwyższej Tadżykistanu, w listopadzie 1994 roku – prezydentem, jednak w czasie wojny domowej nie osłabił islamskich sił wspieranych przez Afganistan.

Walki trwały do 1997 roku. Bilansem krwawego konfliktu było pół miliona uchodźców i dziesiątki tysięcy zabitych. Po wojnie domowej pozostały nienawiść, spory, żądza odwetu i władzy. Nasiliły się nastroje nacjonalistyczne i fundamentalistyczne, przede wszystkim wśród muzułmanów. Dyktatura i ataki fundamentalistów, bieda, brak perspektyw dla ludzi młodych są największymi problemami kraju.

W 1999 roku Rachmon stojący na czele Ludowo-Demokratycznej Partii Tadżykistanu rozpisał wybory prezydenckie i wygrał zdecydowaną większością głosów. Jak pokazują najnowsze wyniki wyborów, panuje do dziś… nad całą sytuacją w kraju i może zakrzyknąć „Tadżykistan to ja″.

dr Tomasz M. Korczyński