• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Klęska głodu to nie tylko Afryka

Czwartek, 17 października 2013 (21:00)

W naszym potocznym wyobrażeniu hańba głodu dotyczy wyłącznie świata afrykańskiego. Rzeczywiście na Globalnym Indeksie Głodu 2013, czyli na liście 120 państw, którą każdego roku publikuje Międzynarodowy Instytut Badawczy Polityki Żywnościowej (IFPRI), czyli obszarów, gdzie to przerażające zjawisko jest największe, państwa Afryki subsaharyjskiej zajmują pierwsze miejsca. Jednak z tym palącym problemem zmaga się także Azja.

Kiedy na Sri Lance po długich dziesięcioleciach krwawej wojny domowej sytuacja wreszcie się ustabilizowała, państwo to doczekało się 43. miejsca na mapie głodu, z oznaczeniem określającym poziom tego zjawiska jako alarmujący. Oprócz niej na mapie głodu i niedożywienia znajdują się Bangladesz (57.), Pakistan (58.) oraz Indie (67.). Największa liczba niedożywionych ludzi żyje właśnie w Azji, natomiast Afryka to jedyny w swoim rodzaju blok głodu. W Azji Południowej głównymi przyczynami niedożywienia wśród dzieci są nierówności społeczne, niski poziom edukacji oraz niedożywienie kobiet (to zresztą dość oczywista korelacja).

Wyzwolić się z „kultury odpadów”

W związku z obchodzonym wczoraj przez ONZ Światowym Dniem Żywności Ojciec Święty Franciszek nazwał problem głodu i niedożywienia „skandalem”. „Ludzie Zachodu nie mogą być obojętni wobec tego zjawiska, ponieważ nie jest to stan normalny, do którego można się przyzwyczaić. Zamiast hołdować bożkom indywidualizmu i pędzącemu konsumpcjonizmowi, powinniśmy się skupić na promocji kultury solidarności, wyzwalając się z więzów globalizacji obojętności” - napisał w swoim oświadczeniu na ten Dzień.

„Coś się w tym względzie musi zmienić w nas samych, powinny to być przełamanie barier indywidualizmu, zrezygnowanie z ukierunkowania na zysk za wszelką cenę, nie tylko między indywidualnymi ludźmi, ale także na obszarze globalnej dynamiki gospodarczej i finansowej. Kształtowanie solidarności może pokonać i zwalczyć wszelkie formy ubóstwa, natomiast głód powinien być eliminowany za pomocą edukacji społeczeństw, poprzez umieszczenie w centrum osoby i jej godności, a nie logiki zysku, marnowania żywności, wyniszczania dóbr naturalnych. Wspieranie i ochrona rodziny, wychowanie do solidarności i wzajemnego szacunku są decydującym krokiem do przejścia w kierunku społeczeństwa bardziej sprawiedliwego i ludzkiego” – napisał Franciszek.

Ten ważny problem rozpala serce Papieża, który nie po raz pierwszy wypowiedział się jednoznacznie przeciwko skandalowi głodu. Chciałbym wierzyć, że przy współpracy międzynarodowych instytucji klęska i hańba głodu będą zanikać. Obserwując wskaźniki wspomnianego na wstępie Indeksu, można dostrzec pozytywną zmianę. Jeszcze w 2005 r. czerwonych plam plagi głodu na mapie było nieco więcej niż dziś, w 2000 r. jeszcze więcej, a w 1990 r. czerwień dosłownie przerażała. Czy jednak suche wskaźniki, które liczone są i zestawiane w ciepłych gabinetach inżynierów społecznych, odzwierciedlają historie konkretnych ludzi cierpiących i umierających dziś z głodu w Somalii czy Erytrei? Raczej nie, więc pozostanę sceptyczny.

Dr Tomasz M. Korczyński