Śmierć za ratowanie Żydów
Wtorek, 15 października 2013 (02:15)Kalendarz polski codzienny
Przed 72 laty Hans Frank, namiestnik Hitlera na tzw. Generalne Gubernatorstwo, czyli niewłączoną do Rzeszy część okupowanej Polski, wydał rozporządzenie: „Żydzi, którzy opuszczają wyznaczoną dzielnicę, podlegają karze śmierci. Tej samej karze podlegają osoby, które Żydom dają kryjówkę (…). Czyn usiłowany karany będzie jak dokonany”!
O tym, jaki był czyn „usiłowany” przez Polaka, który z narażeniem życia własnego i rodziny ratował żydowskiego sąsiada, nie decydowały sądy. Najczęściej prokuratorem, sędzią i katem był niemiecki żandarm.
Dziś nie brakuje łotrów, którzy mówią, że Polacy Żydom nie pomagali lub pomagali za mało. Negują tłumaczenie, że za taką pomoc groziła śmierć rodziny. Alina Cała imputuje, że „w pewnym sensie Polacy są odpowiedzialni za śmierć wszystkich 3 milionów Żydów – obywateli II RP”! W jakim „sensie”? Cała kwituje lekceważąco ponad 6 tysięcy Polaków uhonorowanych medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata (1/4 wszystkich odznaczonych na świecie), skoro ten tytuł Żydzi przyznali także zbiorowo „ruchowi oporu” w… Danii!
Cała jest pracownikiem Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, który jest instytucją kultury utrzymywaną z budżetu państwa!
Ilu Polaków poniosło śmierć za ratowanie Żydów? Nikt ich po wojnie nie liczył, ale było ich wielu. Dziś ideologowie holokaustu widzą w Polakach tylko „szmalcowników”. Za to z szacunkiem i pełną kurtuazją odnoszą się do Niemców! W skandalicznym filmie „Nasze matki, nasi ojcowie” żydowski historyk „konsultant” razem z Niemcami oczernia AK…
Podobno leczą w ten sposób traumę. Niech jej nie leczą naszym kosztem, bo obrażają pamięć Żydów, którzy umierali razem z Polakami z rąk Niemców i ich kolaborantów, np. Ukraińców czy Litwinów.
Piotr Szubarczyk