• Poniedziałek, 27 kwietnia 2026

    imieniny: Zyty, Teofila, Felicji

Tną, co polskie

Wtorek, 10 września 2013 (02:12)

Środowiska naukowe z Polski apelują do niemieckich władz Nadrenii-Palatynatu, by te nie wycofywały się ze współfinansowania Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt.

O takich planach wobec Deutsches Polen-Institut rząd landu poinformował tuż przed ogłoszeniem projektu budżetu na lata 2014-2015. Według dokumentu finansowanie Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich przez Nadrenię-Palatynat ustałoby z końcem przyszłego roku. Spowodowałoby to uszczuplenie finansów placówki o blisko 25 proc., co oznacza znacznie mniejszą aktywność Instytutu.

Dlatego prof. Krzysztof Ruchniewicz z Uniwersytetu Wrocławskiego, zajmujący się historią Niemiec i relacjami polsko-niemieckimi, postanowił w porozumieniu z dyrektorem Instytutu zwrócić się do premier landu Malu Dreyer z prośbą o ponowne przemyślenie decyzji i wycofanie się z niej.

„Obecny bardzo dobry stan naszych stosunków (będący w pewnej części i dziełem Instytutu) nie powinien przysłonić nam faktu, że relacje między narodami stale pozostają wyzwaniem, a Polska i Niemcy potrzebują pośredników – instytucji i zaangażowanych osób, którzy jednej i drugiej stronie mogą tłumaczyć sytuację wewnętrzną i politykę sąsiada. Taką rolę pełnił z niekwestionowanym sukcesem Instytut w Darmstadt przez długie lata” – wskazano w petycji.

Głosy poparcia zbierane były przez ostatnie kilka dni. Pod petycją podpisało się dotąd 329 osób. To m.in. przedstawiciele instytucji państwowych, pozapaństwowych, naukowcy, osoby prywatne, badacze czy doświadczeni tłumacze.

– Pokazaliśmy wspólnie, że losy darmstadzkiego Instytutu nie są nam obojętne, i uważamy także za nasz obowiązek wystąpić w jego obronie – podsumował akcję jej inicjator.

Ze zmianami polityki finansowania Instytutu nie godzi się także kierownictwo placówki. Oświadczenie w tej sprawie zostało podpisane przez prezes prof. Ritę Süssmuth, dyrektora prof. Dietera Bingena oraz nadburmistrza miasta Darmstadt Jochena Partscha, pełniącego funkcję przewodniczącego kuratorium.

Czytamy w nim m.in., że władze Instytutu odczytują decyzję rządu landu jako niespodziewaną i niezrozumiałą, szczególnie że placówka była finansowana z tego źródła od 1980 roku. Ponadto, jak zaznaczono, minister finansów Nadrenii-Palatynatu oraz minister ds. nauki publicznie oświadczali, że land ten będzie w przyszłości współfinansował Instytut.

Jak wskazano, zmiana decyzji następuje w czasie, gdy „w obliczu europejskiego kryzysu finansowego stosunki polsko-niemieckie stają się ważniejsze niż kiedykolwiek dotąd”. Jakby tego było mało, Instytut obecnie boryka się z problemem przeprowadzki, którą miasto przygotowuje w porozumieniu z instytucjami współfinansującymi placówkę, w tym z władzami landu, który chce zaoszczędzić na Instytucie.

Marcin Austyn