• Niedziela, 26 kwietnia 2026

    imieniny: Marzeny, Klaudiusza

Rusza analiza próbek

Czwartek, 22 sierpnia 2013 (02:05)

Dzisiaj w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym Policji rozpocznie się analiza 348 próbek zabezpieczonych podczas ostatniego wyjazdu polskich biegłych do Smoleńska.

 

Wczoraj próbki pobrane z wraku samolotu trafiły do policyjnego Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego w Warszawie. Specjalny konwój przewiózł je z kancelarii niejawnej wojskowej prokuratury okręgowej, gdzie były zdeponowane od dnia przyjazdu do Polski.

– Próbki zostały przewiezione pod konwojem Żandarmerii Wojskowej w mojej obecności. Na miejscu, w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym Policji, eksperci sprawdzili, czy zgadza się stan ilościowy zabezpieczonego materiału. Materiał został umieszczony w stosownym oplombowanym pomieszczeniu w CLKP – powiedział wczoraj „Naszemu Dziennikowi” ppłk Karol Kopczyk, główny referent śledztwa smoleńskiego.

Prokurator zaznacza, że biegli rozpoczną prace nad materiałem już dziś. Analizy przeprowadzi ten sam zespół biegłych, który pracował nad próbkami pobranymi z Tu-154M jesienią zeszłego roku. Pobrano wtedy łącznie 258 próbek – 124 próbki gleby z miejsca katastrofy i 134 próbki z wraku.

Prokuratura zastrzega, że na tym etapie nie jest jeszcze w stanie sprecyzować, jakiego rodzaju aparatury użyją specjaliści. Podpułkownik Kopczyk dodaje, że prokuratura oczekuje, iż wyniki analiz będą znane do końca tego roku. Nie wiadomo, czy wyniki prac biegłych pozna opinia publiczna. Na razie śledczy nie planują kolejnych wyjazdów do Smoleńska.

348 próbek, pobranych m.in. z foteli rządowego samolotu Tu-154M, pasów bezpieczeństwa, wózków na posiłki dla pasażerów i różnych drobnych przedmiotów, to efekt prac polskich śledczych w Smoleńsku na przełomie lipca i sierpnia br. Oprócz próbek z Rosji do Polski przewieziono też dokumentację fotograficzną i zapis wideo obrazujący prace biegłych. Pobyt biegłych w Smoleńsku był poprzedzony skierowaniem w maju br. do strony rosyjskiej wniosku o pomoc prawną, w którym postulowano umożliwienie ponownego przebadania przy użyciu przenośnych detektorów elementów foteli samolotu oraz pobranie próbek w postaci wycinków i ekstraktów do dalszych badań laboratoryjnych w Polsce.

Po raz pierwszy zabezpieczony materiał został przekazany bezpośrednio polskim śledczym. Dotychczas droga, którą przebywały wszystkie materiały zebrane przez polskich biegłych w Smoleńsku (próbki z wraku, fotografie, nagrania, wyniki badań, protokoły przesłuchań itd.), była o wiele bardziej skomplikowana. Najpierw trafiały one do Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej, który przekazywał je rosyjskiej Prokuraturze Generalnej.

Ta przekazywała je polskiej Prokuratorze Generalnej, skąd trafiały do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie prowadzącej śledztwo w sprawie katastrofy. Dopiero wtedy materiały trafiały do dyspozycji polskich biegłych. Było to bardzo czasochłonne – trwało nawet ponad pół roku. Teraz Rosjanie po raz pierwszy zgodzili się ominąć opisaną wyżej procedurę i oddać materiał zebrany przez stronę polską bezpośrednio do ich dyspozycji. W ten sposób próbki miały szansę znaleźć się w CLKP dużo szybciej niż pozostałe materiały zabezpieczone w Smoleńsku przez śledczych. Zebrany ostatnio materiał w Smoleńsku kończy pozyskiwanie dowodów związanych z wątkiem „wybuchowym” śledztwa smoleńskiego.

Materiał pobrany z Tu-154M przez polskich biegłych jesienią zeszłego roku trafił do kraju w grudniu 2012 roku. W końcu czerwca Naczelna Prokuratura Wojskowa informowała, że biegli nie stwierdzili pozostałości materiałów wybuchowych na elementach wraku Tu-154M. Przeprowadzone w Polsce szczegółowe badania laboratoryjne próbek – zarówno pobranych jesienią 2012 r., jak i latem tego roku – będą stanowić jeden z elementów opinii biegłych z Zakładu Fizykochemii Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji. Opinia ta – jak wcześniej informowała NPW – będzie sporządzona dodatkowo m.in. w oparciu o wyniki przeprowadzonych badań laboratoryjnych próbek zabezpieczonych z ekshumowanych dotychczas ciał ofiar katastrofy, wyniki badań próbek z brzozy oraz wnioski wynikające z oględzin wraku i miejsca katastrofy.

Anna Ambroziak