Idee są ważne
Piątek, 9 sierpnia 2013 (02:05)Zawsze przygotowana do pracy, rzetelnie podchodzi do powierzanych jej obowiązków. Swoją służbą publiczną stara się zachęcić Polaków, by byli aktywnymi obywatelami i wzięli odpowiedzialność za Polskę w swoje ręce.
Poseł Barbara Bubula nie pojawiła się w polityce znikąd. Jak mówią ci, którzy ją dobrze znają, zawsze była bardzo zaangażowana we wszystko, co robiła.
Wiara i życie
Jest rodowitą krakowianką związaną z Nową Hutą. Pochodzi z katolickiej rodziny pielęgnującej tradycyjne wartości. Rodzice – księgowa i technik elektryk – wychowali czworo dzieci. Barbara jest najstarsza, ma siostrę i dwóch braci.
– Do dzisiaj w niedziele spotykamy się na obiedzie – mówi Anna Bubula, młodsza siostra pani poseł. – Rodzinny obiad, szczególnie w niedzielę, zawsze był dla nas ważny, pielęgnowaliśmy ten zwyczaj i staramy się go kontynuować, choć tatuś już nie żyje – dodaje pani Anna.
Koleżanka z sejmowej ławy i Rady Programowej Telewizji Polskiej poseł Anna Sobecka z Torunia podkreśla, że Barbarę Bubulę często można spotkać w kaplicy w Sejmie, czy to na porannej Eucharystii, czy też na wieczornej adoracji. – Katolickie i konserwatywne przekonania wyniosła niewątpliwie z rodziny – dodaje poseł Sobecka.
Potwierdza to Anna Bubula. – W naszej rodzinie zawsze była silna wiara, chyba najbardziej widać to było u naszej babci, mamy taty. Wpłynęła na niego, a przez niego też na nas. Zresztą rodziny naszych rodziców były zawsze mocno wierzące – zaznacza pani Anna.
Poseł Bubula nie zostawia Boga za drzwiami kaplicy. Nie wstydzi się wiary, a o swoich przekonaniach mówi otwarcie i szczerze. Dlatego skupia wokół siebie osoby myślące podobnie jak ona.
– Basia jest osobą głęboko wierzącą, medytującą, kontemplującą. I to przekłada się na jej codzienne życie. Dekalog ma w sercu, wiara w Jezusa Chrystusa, kult Matki Bożej widoczne są w jej życiu. Dzięki jej podejściu do życia złapałyśmy dobry kontakt, także duchowy. Mamy wspólne głębsze przemyślenia na temat wiary, Pana Boga, życia, drugiego człowieka i tego wszystkiego, co dzieje się w świecie – podkreśla poseł Izabela Kloc z Kielc.
– Obie wiemy, że bez odniesienia się do Boga, bez Bożej łaski sami nie jesteśmy w stanie pokonać zła – podkreśla pani poseł.
Aktywna
Osoby znające poseł Barbarę Bubulę określają ją jako niezwykle wrażliwą, dobrą, merytoryczną i pracowitą osobę. Jak się okazuje, obowiązkowa i dokładna jest od dziecka.
Zawsze lubiła książki. Kiedy miała pięć lat, opanowała sztukę czytania, rok później poszła do szkoły. Rodzice widzieli, że w domu dziecko już po prostu się nudzi, stąd podjęli decyzję o wcześniejszym wysłaniu córki do szkoły.
– Basia zawsze od góry do dołu na świadectwie miała piątki, studia ukończyła także z wyróżnieniem. Zawsze była i nadal pozostała niezwykle dociekliwa. Kiedy czegoś nie wiedziałam, mogłam spokojnie Basię zapytać i uzyskałam wyczerpującą odpowiedź – wspomina siostra Anna Bubula.
Ale Basia nie siedziała wyłącznie z głową w książkach. Dzieci państwa Bubulów zostały także zarażone aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzu. – Siostra jeździła z tatą na nartach zjazdówkach, ja w dzieciństwie wolałam łyżwy – mówi pani Anna. – Teraz obie jeździmy na nartach biegówkach. Startujemy nawet w Biegu Piastów. Od 1986 roku jeździłyśmy na kajaki, przepłynęłyśmy różnymi rzekami ponad 2000 kilometrów – dodaje młodsza siostra pani poseł.
Represje za Herberta
Aktywność Barbary Bubuli przełożyła się na zaangażowanie społeczne. Najpierw w czasie studiów filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim już od pierwszego roku działała w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. Po studiach, które ukończyła z wyróżnieniem, okazało się, że nie ma szans na zatrudnienie w szkole.
– Basię po studiach wezwano do jakiegoś biura propagandy PZPR, które wydawało certyfikaty nauczycielom. Bez nich nie można było uczyć w szkole. Tam siostrę o coś zapytano, a ona odpowiedziała, że za przykład dałaby Zbigniewa Herberta. Wtedy otrzymała zakaz uczenia w jakiejkolwiek szkole w Krakowie – wspomina pani Anna Bubula.
To wydarzenie, a także promotor pracy magisterskiej, zmotywowały Barbarę Bubulę do kontynuacji studiów – na poziomie doktoranckim. – Siostra zafascynowała się Norwidem i wybrała temat „Znaczenie nocy w twórczości Cypriana Kamila Norwida”. Jednak kiedy nadszedł rok 1989, zdecydowała o czasowym przerwaniu studiów i zajęciu się polityką – mówi siostra pani poseł. Wówczas Barbara Bubula z powodzeniem wystartowała w wyborach na radną Krakowa.
Przez kilka lat pracowała także jako nauczyciel języka polskiego w Liceum św. Rodziny w rodzinnym mieście i przetłumaczyła książkę Richarda M. Weavera, amerykańskiego konserwatysty, „Idee mają konsekwencje”. Obecnie coraz poważniej myśli o powrocie do pisania pracy doktorskiej, ale już z innej dziedziny – medioznawstwa.
Rzetelna
– Basia zawsze była mocno zaangażowana, we wszystko wkładała serce i widziała tego efekty. Jeśli pracuje się z takim zaangażowaniem, można mieć osiągnięcia – podkreśla poseł Izabela Kloc. Barbara Bubula oddała serce samorządowi i swojemu rodzinnemu miastu jako radna, ale także jako inicjator i prezes Stowarzyszenia „Samorządny Kraków” czy też jako przewodnicząca rady programowej fundacji Instytut Spraw Obywatelskich.
– Tutaj, w Krakowie, znana była z wielu bardzo ciekawych inicjatyw samorządowych, jak wydawanie biuletynu „Samorządny Kraków”, z którego ja także korzystałem, kiedy przygotowywałem się do audycji „Głos z Krakowa” na antenie Radia Maryja – przyznaje prof. inż. dr hab. Janusz Kawecki.
Zasługą pani poseł było wykrycie przekrętów z mieszkaniami w Krakowie, kiedy to podstawione osoby, niebędące spadkobiercami, albo takie, które otrzymały już odszkodowania, chciały wyłudzić kolejne pieniądze. Dzięki zaangażowaniu Barbary Bubuli okazało się, że w czasie PRL Polska spłacała organizacje żydowskie w różnych krajach, ale władze nie odnotowywały tego w księgach wieczystych. Pani poseł tę sprawę odnalazła.
– Od tamtego czasu znam jej rzetelność. Wiem, że pani poseł jest odpowiedzialna, dokładna, powiedziałbym nawet – perfekcyjna w badaniu różnych spraw. Często mówi się, że jak ktoś jest humanistą, to może sobie troszeczkę w obłokach bujać, a ona jeśli coś powiedziała, to z dokładnością inżynierską – podkreśla prof. Kawecki. A jako inżynier wie, co mówi.
Merytoryczna
Dzięki bogatemu doświadczeniu w pracy na rzecz lokalnej wspólnoty Barbara Bubula ma łatwość oceny poczynań rządu czy mediów.
Bardzo szybko wychwytuje wszelkie manipulacje i rozpoznaje ukryte zamierzenia władz czy instytucji. Nic dziwnego, że została doceniona przez wyborców i w 2005 r. (ponownie w 2011 r.) wybrana do Sejmu. Jej kompetencje dostrzegł także prezydent Lech Kaczyński, który powołał ją jako swojego przedstawiciela do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
– Razem protestowałyśmy w Sejmie przeciw ogólnoeuropejskiemu projektowi INDECT realizowanemu przez krakowskie uczelnie, który ma na celu przygotowanie oprzyrządowania do pełnego kontrolowania ludzi na ulicach. Zarówno Basia, jak i ja zajęłyśmy się tym, wiedząc, że to coś bardzo złego, bo na co dzień tej inwigilacji jest dużo w internecie, komunikacji, np. w ubiegłym roku założono prawie dwa miliony podsłuchów w telefonach. Nie zgadzamy się na taką kontrolę i sterowanie nami – podkreśla poseł Izabela Kloc.
Znakomita znajomość mediów sprawiła, że poseł Barbara Bubula została członkiem Rady Programowej Telewizji Polskiej. Prowadziła także szkolenia na temat wpływu mediów, odbieranego przez człowieka obrazu czy przekazów podprogowych.
– Jej wcześniejsze doświadczenia, znajomość faktów, np. struktury własnościowej mediów, i umiejętność posługiwania się właściwymi argumentami sprawiają, że świetnie analizuje media i potrafi postawić trafną diagnozę ich działalności – zaznacza poseł Anna Sobecka.
Poseł Barbara Bubula zaangażowała się w obronę Telewizji Trwam i walkę o miejsce katolickiej stacji na multipleksie, ponieważ ma świadomość, że jednocześnie jest to walka z antychrześcijańską ideologią. Jak sama mówiła jeszcze w czerwcu br. pod nowohuckim krzyżem, Telewizja Trwam wkroczyła w zakazane rewiry wielkich koncernów medialnych, ośmieliła się zdjąć korony nomenklaturowych monopolistów.
Dzięki swojej ogromnej wiedzy na temat mediów poseł Bubula zarówno podczas posiedzeń sejmowych komisji, jak i w pracy w terenie wykazała się ogromną determinacją w batalii o media katolickie.
Katarzyna Cegielska