Syn polskiej ziemi
Środa, 29 maja 2013 (02:08)Prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej i Wielki Kanclerz Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego, Wielki Kanclerz Papieskiego Instytutu Archeologii Chrześcijańskiej, Wielki Kanclerz Papieskiego Instytutu Studiów Arabskich i Islamistyki oraz patron Papieskiego Wyższego Instytutu Łaciny – ksiądz kardynał Zenon Grocholewski pełni bardzo wiele istotnych funkcji i piastuje ważne urzędy w Kurii Rzymskiej.
Pomimo wielkiej sławy i uznania swój złoty jubileusz kapłaństwa obchodził w Poznaniu, stolicy Wielkopolski, z którą czuje się silnie związany, bo jest synem tej ziemi.
Wojenne dzieciństwo
Na świat przyszedł 11 października 1939 roku w Bródkach niedaleko Pniew, w trudnych wojennych warunkach. Wydawało się, że wątłe dziecko nie przeżyje, dlatego zostało ochrzczone w trzecim dniu po narodzinach. Pan Bóg jednak chciał inaczej.
Na kilka dni przed rozwiązaniem rodzice musieli uciekać z Sępólna, miejsca swojego zamieszkania, w obawie przed represjami ze strony Niemców. Schronili się w Miedzichowie koło Nowego Tomyśla, u dziadka przyszłego kardynała (ze strony matki), ale i on – znany w okolicy działacz na rzecz krzewienia polskości na ziemiach byłego zaboru pruskiego, kombatant wojny polsko-bolszewickiej, ranny pod Kijowem – był zagrożony aresztowaniem.
Dziadek Stawiński razem z księdzem Tyszerem, proboszczem parafii w Miedzichowie, uciekł na motorze przed Niemcami i uniknął aresztowania. Po zakończeniu wojny, gdy z obozu w Dachau wrócił ksiądz Tyszer, razem przystąpili do odbudowania poewangelickiego kościoła, który od tej pory miał służyć katolikom.
Po wojnie rodzina kardynała Grocholewskiego nie wróciła do Sępólna, ale osiadła w Miedzichowie. Tam ojciec otworzył sklep i szybko, jako uczciwy kupiec, zyskał szacunek miejscowej ludności. Jednak władza ludowa uznała go za wroga, został aresztowany i bez wyroku spędził w więzieniu prawie dwa lata.
– Mieliśmy w Miedzichowie sklep – wspomina pan Wacław Grocholewski, starszy brat księdza kardynała.
– W 1948 r. władze komunistyczne chciały zmusić ojca, żeby przyłączył się do spółdzielni, na co tata nie wyraził zgody i dwa lata później został aresztowany. Bez wyroku sądu w areszcie w Nowym Tomyślu spędził blisko dwa lata. Najpierw, po kilku miesiącach, został zwolniony, ale w niedługim czasie znów przyszło po niego UB i spędził kolejne miesiące w więzieniu. Jeden z przedstawicieli miejscowych władz komunistycznych powiedział wtedy do mojej mamy: „Dobrze wam tak, że doznacie biedy”. Tata nigdy nie został osądzony i skazany. Mama miała wówczas czworo dzieci. Ja byłem w technikum, Zenek w niższym seminarium duchownym, a nasza siostra w szkole w Pniewach u Sióstr Urszulanek, które zwolniły ją z opłaty czesnego – opowiada pan Wacław Grocholewski.
Pomogli też sąsiedzi, dając wsparcie materialne. Pomimo trudności, dzięki wytrwałości matki, wszystkie dzieci zdobyły wyższe wykształcenie.
Modlitwa matki
Ksiądz kardynał Zenon Grocholewski wspomina, że myśl o kapłaństwie pojawiła się w jego sercu, kiedy jeszcze jako mały chłopiec, będąc ministrantem, służył do Mszy Świętej. Pewnego razu, gdy rekolekcje parafialne prowadzili Ojcowie Oblaci, zapragnął być tak jak oni, ale nie bardzo wierzył w to, że kapłaństwo jest w zasięgu jego możliwości. Z podziwem patrzył na swojego starszego kolegę, który wstąpił do niższego seminarium duchownego, postrzegając go jako kogoś wyjątkowego.
Aż pewnego dnia, gdy nadszedł kres nauki w szkole podstawowej, ksiądz proboszcz sam zapytał go, czy nie chce wstąpić do niższego seminarium. Był tak bardzo zaskoczony, że dopiero po dwóch dniach zwrócił się do swojego ojca z prośbą, aby ten porozmawiał z proboszczem w jego sprawie. Wszyscy spodziewali się, że księdzem zostanie raczej starszy brat – przewodniczący kółka ministrantów, który, jak mówi, „nieraz musiał ze względu na dość żywe usposobienie brata otrzymywać reprymendę”.
Do niższego seminarium w Gostyniu Zenon Grocholewski wstąpił w 1953 roku. Wymagało to wówczas od młodego człowieka wielkiej determinacji oraz wiary, bo władze komunistyczne nie uznawały seminaryjnej matury i trzeba było podjąć jeszcze naukę w rocznej szkole wieczorowej, aby móc złożyć państwowy egzamin maturalny.
W 1957 r. wstąpił do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu i po ukończeniu studiów filozoficzno-teologicznych w 1963 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ks. abp. Antoniego Baraniaka. Jeszcze w czasie studiów seminaryjnych powiedział swojemu bratu: „Zobowiązałem się służyć Bogu i tego dotrzymam”.
Ksiądz Jan Stanisławski, kolega seminaryjny księdza kardynała, wskazuje, że oprócz wielkich zdolności w nauce cechowała go pokora i gotowość do służenia innym, a dziś jest człowiekiem tak wielkiego formatu, że można porównać go z Janem Pawłem II. Na swoim obrazku prymicyjnym umieścił pełne pokory słowa św. Jana Chrzciciela: „Illum oportet crescere” – Trzeba, aby On wzrastał.
Pan Wacław Grocholewski wspomina, że mama po Prymicji powiedziała, że choć nikomu wcześniej tego nie wyjawiła, całe życie modliła się o to, aby jeden z jej synów został kapłanem.
– Na te tematy w domu nigdy żadnej dyskusji nie było. Mieliśmy jednak bardzo dobry przykład – zarówno dziadków, jak i rodziców. Nie przypominam sobie, żeby tata przed położeniem się do łóżka nie uklęknął do modlitwy. Rodzice nigdy nie opuścili niedzielnej Mszy Świętej. Bardzo wierzący byli nasi dziadkowie, a babcia ze strony taty często nas upominała i wpajała nam, żebyśmy zachowali wiarę, zawsze byli uczciwi, nigdy nie wyciągali ręki po to, co nie nasze. W takiej atmosferze byliśmy wychowywani w domu rodzinnym. Uważam, że wzór rodziców jest najważniejszy w wychowaniu dziecka – mówi pan Wacław Grocholewski.
Powszechnie szanowany
Po otrzymaniu święceń ks. Zenon Grocholewski został skierowany do pracy duszpasterskiej w poznańskiej parafii przy kościele pw. Chrystusa Odkupiciela na osiedlu Warszawskim.
Z tego okresu szczególnie miło wspomina pracę z dziećmi i młodzieżą, a katechizacja sprawiała mu wiele przyjemności, dlatego też wiadomość o skierowaniu na studia rzymskie w 1966 r. przyjął ze smutkiem. Pokora wobec przełożonych kazała mu jednak podporządkować się decyzjom władz kościelnych, choć nie opuszczała go nadzieja na rychły powrót do kraju.
Swojej przyszłości nie planował w Kurii Rzymskiej, więc początkowo odmówił przyjęcia pracy w Rocie Rzymskiej i w Sygnaturze Apostolskiej. Z czasem jednak podporządkował się i tym obowiązkom.
Dla młodego kapłana był to okres szczególnie trudny, bo przez siedem lat studiów w Rzymie nie mógł przyjechać do Ojczyzny – istniały poważne obawy co do tego, że władze nie wypuszczą go ponownie za granicę. Jako człowiek wielkiej pokory realizował jednak te zadania, które stawiał przed nim Bóg, i choć nieustannie starał się umniejszać siebie, „aby On wzrastał”, jego praca przynosiła wielkie owoce.
Prowadzona jednocześnie działalność naukowa przynosiła mu coraz większy rozgłos i szacunek, co pozwoliło mu podjąć wykłady na Wydziale Prawa Kanonicznego Uniwersytetu Gregoriańskiego i na Uniwersytecie Laterańskim. Przez szereg lat, od 1980 r., pełnił ważne funkcje związane z uczelnią: był kanclerzem, sekretarzem, a w roku 1998 został prefektem Sygnatury Apostolskiej.
W nagrodę za wyjątkowe osiągnięcia Ojciec Święty Jan Paweł II w 1983 r., kilka dni po wyniesieniu go do godności biskupiej, wręczył mu biskupi krzyż, który wcześniej należał do kardynała Pietro Gasparriego, twórcy Kodeksu prawa kanonicznego z 1917 r., pierwszej pełnej kodyfikacji kościelnego prawa. Był to wyraz uznania ze strony Papieża dla dokonań i osiągnięć ks. bp. Grocholewskiego, który jako najmłodszy członek komisji przygotowującej nowy kodeks prawa kanonicznego miał duży udział w jego reformie.
Pracowitość, zaangażowanie i szacunek wynikający z wielkiego dorobku naukowego oraz kompetencji powodowały, że powierzano mu istotne funkcje w Kurii Rzymskiej. Był członkiem komisji studiującej wraz z Ojcem Świętym projekt reformy Kurii, członkiem Komisji Dyscyplinarnej Kurii Rzymskiej, konsulatorem, a następnie (od 2000 r.) członkiem Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych, przewodniczącym Komisji ds. Adwokatów Stolicy Apostolskiej i przy Kurii Rzymskiej, członkiem Papieskiego Komitetu Międzynarodowych Kongresów Eucharystycznych, prezesem Sądu Kasacyjnego Państwa Watykańskiego, członkiem komisji prawnej utworzonej do przestudiowania nowego Prawa Fundamentalnego Państwa Watykańskiego.
Rzymianin
15 listopada 1999 r. Jan Paweł II mianował ks. abp. Zenona Grocholewskiego prefektem Kongregacji Wychowania Katolickiego, a 21 lutego 2001 r. wyniósł go do godności kardynała diakona i przyznał mu kościół San Nicola In Carcere. Kardynał Grocholewski jest członkiem Kongregacji Biskupów, prezesem Papieskiego Dzieła Powołań Kapłańskich oraz Parlamentarnej Komisji Interdykastrialnej do Odpowiedniej Dystrybucji Księży w Świecie (od 1999), członkiem Kongregacji Nauki Wiary, członkiem Rady Specjalnej dla Oceanii Sekretariatu Generalnego Synodu Biskupów.
Ponadto jest wielkim kanclerzem Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego, Wielkim Kanclerzem Papieskiego Instytutu Archeologii Chrześcijańskiej, Wielkim Kanclerzem Papieskiego Instytutu Studiów Arabskich i Islamistyki oraz patronem Papieskiego Wyższego Instytutu Łaciny.
Anna Kołakowska